Byki marnują szansę na umocnienie złota w średnim terminie

Finanse i gospodarka

Złoto zmarnowało szansę na wzrosty, jaka rysowała się w ostatnich dniach października. Cena przebywała wtedy przez kilka dni blisko spadkowej linii trendu krzyżującej się z oporem na 1360 USD/oz.

Przełamanie tego poziomu wiązałoby się z wygenerowaniem sygnału kupna, który obowiązywałby co najmniej do 1420 USD/oz. Niestety dla kupujących, cena nie przebiła się przez ten opór i w chwili obecnej znajduje się pośrodku długoterminowego trójkąta symetrycznego. W związku z ta formacją, sentyment pozostaje neutralny a inwestorzy długoterminowi powinni czekać na rychłe przełamanie jednego z tych poziomów, co może wygenerować momentum dające podstawę do większych ruchów. Po niepowodzeniu na górnym ograniczeniu trójkąta, obecnie większe szanse daje się podaży. Przełamanie dolnej niebieskiej linii i wsparcia na 1270 USD/oz aktywuje sygnał sprzedaży i na dzień dzisiejszy taki scenariusz wydaje się bardziej prawdopodobny.

131108.waluty.01.550x311

Podwójne dno na kluczowym wsparci?

EURUSD to obecnie dobra para dla osób stosujących analizę techniczną do zajmowania pozycji. Spadki pod koniec października wyhamowały idealnie na wzrostowej linii trendu (niebieska), krzyżującej się jednocześnie z horyzontalnym poziomem 1,3445. Niedźwiedzie próbowały się z tym wsparciem uporać dwukrotnie. Stare giełdowe porzekadło mówi, że jeżeli rynek próbuje czegoś dwa razy i się nie udaje, to z reguły spróbuje ruchu w stronę przeciwną. Z takim scenariuszem mamy do czynienia obecnie. Ostatnie dwie świece dzienne mają długie dolne cienie i pokazują, że podaż próbowała, ale niskie poziomy zostały zanegowane. Dzisiejsza świeca ma szansę dać mocny sygnał kupna, przynajmniej w krótkim terminie, byłoby to jednocześnie potwierdzeniem odbicia od wzrostowej linii trendu. Inwestorzy dostali dzisiaj mix danych z Europy z lekką przewagą tych pozytywnych, co także pomaga w realizacji technicznego wzrostowego scenariusza. Przełamanie linii trendu może mieć zgubne skutki dla kupujących i może spowodować kolejną mocną falę przeceny jednak szanse na taki obrót sprawy są mniejsze niż na opcję wzrostową.

131108.waluty.02.550x304

Rynek pracy wspiera kiwi

NZDUSD w nocy otrzymał fundamentalny powód do wzrostów w postaci lepszych danych odnośnie zmiany zatrudnienia. Argument został podchwycony przez popyt, który starał się o potwierdzenie formacji odwróconej głowy z ramionami (żółte obszary). Wybicie nastąpiło już wczoraj jednak przez druga połowę dnia byki walczyły o utrzymanie wybicia po nieznacznym cofnięciu. Kupujący zdołali utrzymać cenę powyżej 0,8305, co dało zielone światło do dalszych wzrostów. Cena przeszła następnie przez kolejne zniesienia Fibonacciego i zatrzymała się przy ostatnim 61,8%, które będzie teraz najbliższym oporem. Do minimalnej projekcji oRGR-a pozostało jeszcze trochę (górna zielona linia), także technicznie mamy jeszcze miejsce do aprecjacji kiwi. Scenariuszem bazowym na najbliższe chwile są jednak delikatne spadki korygujące wczorajsze wybicie, niezmieniające jednak pozytywnego scenariusza na tej parze w dłuższym terminie.

131108.waluty.03.550x303

Kabel kieruje się w stronę silnego oporu

To, że sytuacja na parze GBPUSD zmienia się jak w kalejdoskopie już wspominaliśmy. Ale ciężko oderwać się od tego stwierdzeni, gdyż sytuacja ponownie się powtarza. Już byliśmy blisko przebicia wsparcia, jednak dobre dane z brytyjskiej gospodarki, które spływają w tym tygodniu, przede wszystkim: październikowy indeks PMI dla usług na poziomie 62,5 punktów oraz wrześniowa produkcja przemysłowa na poziomie 2,2% R/R, zanegowały dalsze spadki. Obecnie kurs zmierza w kierunku oporu w okolicy 1,6250, do którego przebicia byki szykowały się już na początku i końcu października. Ważne w najbliższych dniach będą dane z amerykańskiego rynku pracy, które poznamy w piątek, mogące chwilowo wpłynąć na zachowanie się dolara i przełożyć się na kurs pary GBPUSD. Obecnie najważniejszym wsparciem jest 1,5900, natomiast najważniejszym oporem 1,6250.

131108.waluty.04.550x332

W oczekiwaniu na komunikat po posiedzeniu RPP

Kurs USDPLN od poprzedniego tygodnia pozostaje pod presją byków, którzy doprowadzili kurs w okolice strefy oporu zlokalizowanej między geometriami 38,2% a 41,4%. Dziś para pozostaje przede wszystkim pod presją nastrojów globalnych oraz kursu EURUSD. To jednak nie wszystkie składowe wpływające na kurs tej pary. Około godziny 12:40 poznaliśmy decyzję RPP, która pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Przez najbliższe godziny na kurs USDPLN, mogą wpływać dane z USA – indeks wskaźników wyprzedzających autorstwa Conference Board, będący wskaźnikiem kierunku zmian gospodarczych w nadchodzącym okresie. I tak aż do godziny 16:00, kiedy to poznamy komunikat po posiedzeniu RPP oraz rozpocznie się konferencja prasowa z udziałem Marka Belki. Patrząc pod kątem wsparć i oporów, to obecnie na parze dominują 3 geometrie, stanowiące potencjalne poziomy S/R: wsparcie 3,0780 (23,6%) oraz strefa oporu 3,1170 – 3,1260 (38,2% – 41,4%). Warto będzie zatem poczekać z decyzjami do wybicia jednego ze wspomnianych poziomów.

131108.waluty.05.550x332

Funt dominuje nad europejską walutą

Zachowanie się pary EURGBP w ostatnim czasie to przede wszystkim czynniki fundamentalne. Napływające dobre dane z brytyjskiej gospodarki oraz gorsze dane ze strefy euro, kształtują kurs EURGBP. Jednak nie należy zapominać o technice, która również odgrywa dużą rolę na tej parze. Po korekcyjnym zniesieniu 50% fali spadkowej zapoczątkowanej 1 sierpnia, byki nie miały już siły na kontynuację ruchu w kierunku północnym. Powrót poniżej tej geometrii, a następnie poniżej strefy między 41,4% a 38,2% zasugerował siłę niedźwiedzich uczestników rynku i doprowadził kurs poniżej projekcji 38,2% (czerwona), znajdującej się na 0,8415. To właśnie ten poziom w obecnym układzie na tej parze stanowi pierwszy opór, którego przebicie może powstrzymać dalszy ruch spadkowy.

131108.waluty.06.550x334

Tomasz Wiśniewski,
Krzysztof Koza,
Admiral Markets Polska

Udostępnij artykuł: