Byki z Książęcej liczą na amerykańskie porozumienie

Finanse i gospodarka

Warszawscy inwestorzy tylko przez pierwszą godzinę handlu martwili się brakiem porozumienia w sprawie podwyższenia limitu zadłużenia rządu USA. Mimo niekorzystnych warunków w giełdowym otoczeniu, nasze indeksy zyskały na wartości.

Warszawscy inwestorzy tylko przez pierwszą godzinę handlu martwili się brakiem porozumienia w sprawie podwyższenia limitu zadłużenia rządu USA. Mimo niekorzystnych warunków w giełdowym otoczeniu, nasze indeksy zyskały na wartości.

Początek poniedziałkowej sesji w Warszawie nie był najszczęśliwszy dla posiadaczy akcji. WIG20 i WIG30 na otwarciu zniżkowały po 0,4 proc., wskaźnik średnich spółek tracił 0,1 proc., na niewielkim plusie wystartował jedynie sWIG80. Powodem kiepskich nastrojów były informacje, że rozmowy w sprawie zwiększenia limitu zadłużenia amerykańskiego rządu nie doprowadziły jednak do porozumienia między Republikanów z Demokratami. Reakcja rynków na te wieści nie była jednak przesadnie dynamiczna. Rano inwestorów straszyły zniżkujące po ponad 1 proc. kontrakty na amerykańskie indeksy.

Z czasem jednak zaczęły przeważać nadzieje, że prędzej czy później politycy za oceanem dojdą do porozumienia. Po pierwszej godzinie handlu indeks naszych największych spółek zniwelował poranne straty. Po kolejnych dwóch godzinach wahań wokół poziomu piątkowego zamknięcia, bykom udało się doprowadzić do niewielkiej, sięgającej 0,2-0,3 proc. zwyżki. Pozostałe wskaźniki poszły także jego śladem. Znów można było mówić o względnej sile naszego parkietu, bowiem poprawa sytuacji nastąpiła mimo konsekwentnie zniżkujących indeksów na głównych giełdach europejskich.

W gronie blue chips przed południem sytuacja była jednoznaczna. Na plusie trzymały się jedynie rosnące o ponad 1,5 proc. akcje PGE i zwyżkujące o 1 proc. papiery PZU. Z czasem zaczęły dołączać do nich kolejne spółki. Wahania kursów nie były jednak duże. Wśród spadkowiczów wyróżniały się jedynie zniżkujące po ponad 1 proc. walory JSW i PGNiG. W stawce rozszerzonej do 30 firm, po początkowych wahaniach wyróżniały się zwyżkujące o niemal 3 proc. akcje ING BSK oraz rosnące o niemal 2 proc. papiery Cyfrowego Polsatu.

Mimo, że wśród średniaków nie brakowało spadkowiczów, mWIG40 radził sobie najlepiej spośród naszych indeksów, zwyżkując wczesnym popołudniem o 0,6 proc. i bijąc kolejny rekord. Momentami o 25 proc. w górę szły akcje Polimeksu, po informacji o podpisaniu przez spółkę porozumienia z bankami w sprawie kolejnego etapu restrukturyzacji finansowej. Skala zwyżki zmniejszyła się jednak wyraźnie, gdyż jednym z punktów porozumienia jest emisja akcji, w tym także skierowana do wierzycieli. Przekraczającą 7 proc. zwyżką mogli cieszyć się posiadacze walorów Intercars. To efekt piątkowej informacji o wzroście sprzedaży we wrześniu o 20 proc. porównaniu do września ubiegłego roku. W ciągu ostatnich trzech sesji kurs akcji spółki wzrósł o ponad 17 proc. Bardzo dobrze radzili sobie obaj producenci maszyn górniczych. Akcje Famuru zyskiwały wczesnym popołudniem 1,7 proc. a walory Kopeksu szły w górę o niemal 3 proc. Na szerokim rynku uwagę zwracała przekraczająca 20 proc. zwyżka notowań papierów Mostostalu Warszawa, po informacji o podpisaniu z PKO i Alstomem umowy o wsparciu konsorcjum w realizacji budowy Elektrowni Opole.

Nastroje na głównych parkietach naszego kontynentu były kiepskie przez niemal cały dzień. Po porannych spadkach o 0,5-0,6 proc. indeksy w Paryżu i Frankfurcie tylko przez moment próbowały wyjść na plus. Południowa akcja byków zakończyła się jednak niepowodzeniem, a jedyną ich zdobyczą było zmniejszenie skali spadków. Ta tendencja utrzymała się nawet mimo spadkowego początku handlu na Wall Street. Godzinę po rozpoczęciu sesji za oceanem, tamtejsze indeksy traciły po 0,5 proc.

Nie robiło to żadnego wrażenia na naszych inwestorach. Ostatecznie WIG20 i WIG30 zyskały po 0,4 proc., WIG wzrósł o 0,55 proc., mWIG40 o 1,3 proc., a sWIG80 poszedł w górę o 0,5 proc. Obroty wyniosły 615 mln zł.

Roman Przasnyski,
Open Finance

Udostępnij artykuł: