Cena ropy najwyższa od 2008 roku, USA rozważają zakaz importu surowca z Rosji

Gospodarka

Przewodnicząca Izby Reprezentantów Kongresu USA Nancy Pelosi poinformowała w nocy z niedzieli na poniedziałek, że Kongres "przygląda się" kwestii wprowadzenia zakazu na import ropy z Rosji oraz że przeznaczy 10 mld dolarów na pomoc na rzecz Ukrainy.

Wydobycie ropy naftowej
Fot. Pixabay.com

Przewodnicząca Izby Reprezentantów Kongresu USA Nancy Pelosi poinformowała w nocy z niedzieli na poniedziałek, że Kongres "przygląda się" kwestii wprowadzenia zakazu na import ropy z Rosji oraz że przeznaczy 10 mld dolarów na pomoc na rzecz Ukrainy.

"Izba rozważa wprowadzenie silnych przepisów prawnych, które doprowadzą do jeszcze dalszej izolacji Rosji od globalnej gospodarki" - przekazała w komunikacie.

"Nasza ustawa zakaże importu produktów naftowych oraz energetycznych na terytorium USA, uchyli normalne stosunki handlowe między Rosją i Białorusią oraz będzie pierwszym krokiem ku odmówieniu Rosji bycia członkiem Światowej Organizacji Handlu" - wyjaśniła.

Ropa najdroższa od 14 lat

Baryłka ropy gatunku WTI z dostawą w kwietniu kosztuje ok. 126 dol., a ropa Brent z dostawą w maju jest handlowana po 129 dol., po zapowiedziach ze strony administracji prezydenta Joe Bidena o możliwym embargu na import surowca z Rosji. Cena ropy jest najwyższa od 2008 roku.

Przejściowo notowania kontraktów terminowych na ropę naftową przekroczyły poziom 135 dol. na rynku amerykańskim w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Kraje europejskie dołączą do embarga?

Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken powiedział w niedzielę, że USA i ich europejscy sojusznicy dyskutują na temat zakazu importu ropy naftowej z Rosji, żeby w ten sposób zwiększyć gospodarczą presję na prezydenta Władimira Putina, w związku z wojną w Ukrainie. Poniedziałek jest dwunastym dniem agencji Rosji na Ukrainę.

Blinken poinformował, że w sobotę rozmawiał na ten embarga na rosyjską ropę z prezydentem Joe Bidenem.

Więcej najnowszych wiadomości na temat wojny w Ukrainie >>>

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: