Centrum Prawa Bankowego i Informacji – Jubileusz: Nasze systemy weszły w krwiobieg sektora bankowego

BANK 2012/06

Z Dariuszem Kozłowskim, wiceprezesem zarządu Centrum Prawa Bankowego i Informacji o początkach i ponad 20 latach funkcjonowania Systemów Wymiany Informacji rozmawia Marcin Złoch

Z Dariuszem Kozłowskim, wiceprezesem zarządu Centrum Prawa Bankowego i Informacji o początkach i ponad 20 latach funkcjonowania Systemów Wymiany Informacji rozmawia Marcin Złoch

Systemy Wymiany Informacji Związku Banków Polskich, których administrowaniem zajmuje się Centrum Prawa Bankowego i Informacji, to potężna baza wiedzy o naszej gospodarce i Polakach. Czy te siedem systemów, które funkcjonują obecnie gromadzi wszelkie potrzebne dane, czy to koniec ich rozwoju?

– Z całą pewnością nie. Systemy nie powstają tylko i wyłącznie na zasadzie zachcianki jakiejś grupy ludzi. Nasze bazy danych są konsekwencją konkretnych potrzeb banków w zakresie niezbędnych im informacji i zostały stworzone na podstawie realnych zdarzeń, zagrożeń, które niosły ryzyko dla środowiska bankowego. W przypadku każdego z systemów było podobnie. Gdy banki dostrzegają, że w danym obszarze pojawiają się zagrożenia, że potrzebują więcej informacji, aby lepiej zarządzać ryzykiem, tworzą kolejny zasób informatyczny.

Który system był pierwszy?

– Pierwszy był BANKOWY REJESTR, który powstał w 1992 r. Zaraz po transformacji ustrojowej nie istniała żadna wymiana informacji pomiędzy bankami. Mało tego, nawet w samych bankach – instytucjach wielooddziałowych – nie było scentralizowanych aplikacji i systemów. W każdym oddziale tej samej instytucji działał oddzielny system. Oczywiście trudno było mówić o współdzieleniu danych. Nie istniały żadne procedury, żadne standardy. Poza tym dzielenie się informacjami o osobach nierzetelnych było postrzegane jako pokazanie własnej słabości. W tamtym czasie banki traktowały wymianę informacji jako element gry rynkowej. Jednakże w miarę wzrastania rynku, ilości banków, ilości obsługiwanych klientów, banki bardzo szybko zrozumiały, że lepiej wymieniać się informacjami, niż je ukrywać.

Potrzebna była zmiana mentalności.

– Tak, ale nie tylko mentalności. Należało wypracować całą logistykę. Trudno bowiem sobie wyobrazić skuteczną wymianę informacji pomiędzy bankami, na zasadzie: „każdy z każdym” w sytuacji, kiedy na rynku funkcjonuje kilkadziesiąt banków. Z inicjatywy ZBP powstała interdyscyplinarna grupa robocza mająca wypracować założenia systemu informacyjnego i zasad propagacji danych o klientach, którzy nie wywiązują się ze spłat kredytów i pożyczek. W toku prac okazało się, że trzeba będzie również doprecyzować zapisy w ustawie Prawo bankowe w zakresie wymiany informacji pomiędzy bankami. Pamiętajmy, że w 1992 r. nie było internetu, sieci informatycznych łączących oddziały ani centralnych systemów bankowych. W pierwszym okresie funkcjonowania BANKOWEGO REJESTRU banki przesyłały informacje faksem. Następnie powstawała skonsolidowana lista na dyskietkach, które były rozsyłane w cyklach dwutygoniowych do wszystkich banków. Zanim powstały dedykowane aplikacje, w wielu z nich była ona następnie drukowana i na papierowej liście pracownik sprawdzał, czy nie ma nazwiska nierzetelnego dłużnika. W ten sposób następowała weryfikacja.

To zamierzchłe dzieje. Przez 20 lat doszliśmy do momentu, w którym BANKOWY REJESTR działa w trybie on-line, a wymiana informacji następuje w czasie rzeczywistym. System wszedł w krwiobieg banków i jest traktowany jako oczywista część procedur weryfikacji klientów. Stało się tak dlatego, że banki w momencie centralizowania własnych systemów od razu tworzyły interfejsy do naszego albo uwzględniały go w swoich specyfikacjach. W chwili obecnej proces weryfikacji wiarygodności kredytowej klientów dzięki danym pochodzącym z Systemu BANKOWY REJESTR jest tak naturalny, że większość pracowników nie zwraca uwagi na fakt, że korzysta również z danych pochodzących z tego systemu.

Kolejny powstał System DOKUMENTY ZASTRZEŻONE.

– I znowu „winna” była potrzeba banków. Pojawiające się przestępstwa wyłudzania kredytów za pomocą skradzionych albo fałszywych dokumentów tożsamości oraz brak ogólnopolskiej bazy umożliwiającej przedsiębiorcom, w tym bankom, sprawdzenie prawdziwości przedkładanych przez klientów dokumentów spowodowały konieczność budowy kolejnego systemu. Co prawda istniał system PESEL, jednak nigdy nie był on ogólnie dostępny. Dlatego sektor bankowy zdecydował się stworzyć własną branżową bazę danych. Tak powstał w 1997 r. System DOKUMENTY ZASTRZEŻONE. Informacje o skradzionych lub utraconych dokumentach wprowadzane są do systemu na wniosek i w imieniu klientów, którzy zgłoszą do banku taką potrzebę. Oprócz dokumentów potwierdzających tożsamość w systemie przetwarzaliśmy również inne informacje, np. ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: