Ceny mieszkań rosną. Czy wzrost wartości lokali był zyskowniejszy niż najem?

Nieruchomości / Rynek

Fot. stock.adobe.com/Eisenhans

Systematyczne wzrosty cen polskich mieszkań z pewnością nie mogą cieszyć osób planujących zakup własnego „M”. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że takie zmiany cenowe mają pozytywne skutki dla rodaków posiadających już mieszkanie. Chodzi o potencjalny wzrost wartości użytkowanego lokum. W ostatnim czasie, podwyżki cen metrażu zwiększyły kwotę, za którą można sprzedać wiele lokali. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl w ramach kolejnej ze swoich analiz sprawdzili, czy zysk związany z takim wzrostem wartości mieszkania przez ostatnie dwa lata był większy od rentowności najmu.

#Cenymieszkań rosną. Czy wzrost wartości lokali był zyskowniejszy niż #najem?

Wartość mieszkań najszybciej wzrastała w Gdańsku i Opolu

Wzrost wartości posiadanego mieszkania (związany z podwyżką rynkowych stawek za 1 mkw.), zawsze zależy od wielu indywidualnych czynników. Trzeba też pamiętać, że wycena rzeczoznawcy oraz graniczna kwota proponowana przez kupującego, w pewnym zakresie jest kwestią subiektywną. Istnieje jednak możliwość określenia szacunkowego wzrostu wartości mieszkań z poszczególnych rynków. Do tego celu analitycy RynekPierwotny.pl użyli danych na temat średnich cen metrażu.

Poniższy wykres bazujący na informacjach Narodowego Banku Polskiego, przedstawia dwuletnie zmiany (II kw. 2016 r. – II kw. 2018 r.) średnich transakcyjnych cen 1 mkw. nowych i używanych mieszkań na terenie miast wojewódzkich. Jak nietrudno zauważyć, poziom takich wzrostów był bardzo zróżnicowany. Po uwzględnieniu lokali deweloperskich, stopa dwuletnich podwyżek waha się od 0,9% (Lublin) do 22,0% (Gdańsk). Jeżeli chodzi o mieszkania „z drugiej ręki”, to dwuletni wzrost ich wartości (średniej ceny 1 mkw.) oscylował na poziomie 8,1% (Lublin) – 18,9% (Gdańsk).

Dane NBP wskazują, że średni dwuletni wzrost cen 1 mkw. nowych mieszkań na terenie miast wojewódzkich wynosił 9,0%. W przypadku rynku wtórnego, miała miejsce nieco większa podwyżka (+12,8% od II kw. 2016 r. do II kw. 2018 r.). Te średnie wyniki nieuwzględniające różnic podaży poszczególnych rynków, dają ogólne wyobrażenie na temat wzrostu wartości polskich lokali w ciągu dwóch lat.

„Czysty” zysk z najmu wynoszący 4% rocznie to dobry wynik

Informacje zaprezentowane na powyższym wykresie wskazują, że w wielu miastach dwuletni zysk ze wzrostu wartości mieszkania (realizowany podczas sprzedaży lokum), mógł być większy od rentowności najmu. Najlepszym przykładem jest Gdańsk, czyli miasto przodujące pod względem tempa podwyżek cen lokali (średnio 19% – 22% przez dwa lata). Na terenie tej nadmorskiej metropolii mało prawdopodobne wydaje się osiągnięcie stopy rentowności najmu wynoszącej około 10% – 11% rocznie.

Symulacja portalu RynekPierwotny.pl, której wyniki zostały przedstawione w poniższej tabeli sugeruje, że na obszarze krajowych metropolii roczny zysk z wynajmu wynoszący 3% – 4% będzie całkiem dobrym wynikiem. Taki wniosek płynie z analizy danych dotyczących II kw. 2018 r. Trzy miesiące wcześniej (w I kw. 2018 r.) sytuacja przedstawiała się bardzo podobnie. Warto podkreślić, że analiza serwisu RynekPierwotny.pl uwzględnia podatek od przychodów z najmu (ryczałt 8,5%) oraz koszty remontu lub wykończenia lokum i okresowych napraw (zobacz założenia pod tabelą).

W ramach podsumowania trzeba podkreślić, że zyski z najmu oraz potencjalne korzyści dotyczące wzrostu wartości mieszkania często występują jednocześnie. Można przypuszczać, że wiele osób rozpoczynających inwestycyjny najem w czasach obecnego boomu mieszkaniowego, wzięło pod uwagę również profity związane z dodatnią zmianą wartości lokalu.

Źródło: RynekPierwotny.pl

 

Udostępnij artykuł: