Ceny paliw w długi weekend nie zaskoczą niemile kierowców?

Gospodarka

Samochód tankujący paliwo na stancji beznynowej
Fot. stock.adobe.com/antic

Po ostatnich spadkach cen hurtowych paliw pod koniec maja wraz z początkiem czerwca, ceny na krajowych stacjach powinny pozostać nadal stabilne, wynika z komentarza rynkowego analityków Biura Maklerskiego Reflex.

Na części stacji, szczególnie z wysokim poziomem cen paliw obserwujemy już niewielkie obniżki #paliwa #ropa #OPEC

Zapowiedzi zwiększenia światowej produkcji ropy naftowej o ile wpłynęły na spadek cen ropy, tak niewiele zmieniły w kontekście sytuacji na krajowym rynku detalicznym. Wszystko za sprawą postępującego osłabienia złotówki, co tak naprawdę ograniczyło spadki cen na krajowym rynku hurtowym.

Odpoczynek od dalszych podwyżek

Na chwilę obecną możemy jednak odetchnąć od dalszych podwyżek, co więcej na części stacji, szczególnie z wysokim poziomem cen obserwujemy już niewielkie obniżki. Średnio w kraju litr benzyny Pb95 kosztuje obecnie 5,14 PLN/l czyli dokładnie tyle samo co przed tygodniem. Podobnie w skali tygodnia nie zmieniły się średnie ceny oleju napędowego. W dalszym ciągu za litr tego paliwa płacimy 5,10 PLN/l. Symboliczny 1 gr./l do poziomu 2,18 PLN/l potaniał natomiast autogaz.

W ostatnim tygodniu hurtowe ceny diesla i benzyn spadły odpowiednio 1 gr./l oraz 3 gr./l w związku z czym wraz z początkiem czerwca, ceny paliw na krajowych stacjach powinny pozostać nadal stabilne.

Spadek cen ropy Brent

Końcówka maja przyniosła nam spadek cen ropy Brent w okolice 75 USD/bbl i rynek ma wyraźny problem z wygenerowaniem jakiejkolwiek większej korekty wzrostowej, wobec oczekiwań wzrostu produkcji ropy naftowej. Bardzo prawdopodobne więc, że spadki cen będą kontynuowane do poziomu 70 USD/bbl. Skala zwiększenia wydobycia i decyzja OPEC 22-23 czerwca zdeterminuje dalszy kierunek ruchu cen. Podkreślić należy fakt, że decyzja może nie być łatwa, ponieważ OPEC już kilkakrotnie informował, że nie dopuści do ponownego wzrostu światowych zapasów ropy naftowej i nadwyżki.

Obecnie mówi się o tym, że kartel zwiększy produkcję o około 0,5-0,8 mln bbl/d aby skompensować straty ropy wenezuelskiej i przywrócić swoją produkcję do poziomu około 32,5 mln bbl/d, czyli wielkości ustalonej w listopadzie 2016 roku w ramach porozumienia cięć produkcji. Na decyzję mogą jednak wpłynąć dalsze zmiany produkcji ropy naftowej w USA. Jeśli OPEC zrewiduje w górę swoje oczekiwania odnośnie tempa zmian wydobycia ropy naftowej z łupków, wówczas skala wzrostu produkcji może okazać się niższa od oczekiwań.

Źródło: ISBnews/BM Reflex

Udostępnij artykuł: