Ceny surowców nadal w dół

Komentarze ekspertów

Po wstępnym ustabilizowaniu się sytuacji w Grecji oraz na giełdzie w Chinach na pierwszy plan rynkowych tematów wchodzą surowce. Po kilku latach hossy przyszedł czas na gwałtowny spadek cen. Powodów jest kilka. Spowolnienie gospodarcze w Chinach, będących ważnym importerem surowców nie pomaga. Również powrót Iranu na rynek ropy dusi ceny tego ważnego surowca.

Grecy zgodnie z zapowiedziami wydali wczoraj większość otrzymanej pomocy na spłatę zaległych rat. W rezultacie kraj ten przestał być niewypłacalny. Otwarte pozostaje pytanie co dalej, gdyż czekają nas negocjacje w ramach głównego programu pomocowego. Na razie rynki wierzą w porozumienie, a rząd Syrizy wdraża kolejne reformy. Wczoraj konsultowano właściwie pewny projekt, pozwalający na ujawnianie majątków urzędników, ułatwiający walkę z korupcją.

Iran ogłosił, że po zdjęciu sankcji będzie dążył do zwiększenia produkcji ropy z 2,85 mln baryłek dziennie do 4,7 mln w perspektywie najbliższych lat. Byłoby to zwiększenie światowej produkcji tego surowca o 2%. W sytuacji, gdy mamy do czynienia z nadpodażą na rynku taki ruch będzie powodował spadek cen ropy. Już teraz informacje te spowodowały, że surowiec ten testuje poziom 50 USD za baryłkę. Niższe ceny ropy przekładają się na problemy gospodarcze Rosji. Rubel, który odbił już w okolice 7,5 gr obecnie znów znajduje się grosz niżej.

Surowce obecnie w ogóle są w defensywie. Jako główny powód tak silnych spadków uważa się oczekiwania co do wzrostu stóp procentowych w USA. Warto natomiast zwrócić uwagę, że cena wielu z nich była oderwana od kosztów pozyskania i stanowiła regularny instrument spekulacyjny/inwestycyjny. Na pytanie gdzie te pieniądze są inwestowane odpowiedź jest prosta, patrząc co dzieje się ne giełdach. S&P ustanawia kolejne maksima.

Wpływ spowolnienia w Rosji odbija się na jej sąsiadach. Białoruski Państwowy Urząd Statystyczny poinformował, że w pierwszym półroczu PKB tego kraju spadło o 3,3%. Jest to głównie wynik załamania się eksportu na Wschód. Pogrążony we własnych problemach partner nie jest wstanie jak kiedyś wspierać Mińska tanimi kredytami i preferencyjnymi cenami.

Amerykańska Rezerwa Federalna wydała rozporządzenie wymuszające na największych bankach posiadanie odpowiedniej pozycji kapitałowej. Większe depozyty, zależne od wielkości i średniego ryzyka portfela mają na celu niedopuszczenie do sytuacji z 2008 roku, gdzie Lehman’s Brothers bankrutował na koszt innych. Warto zwrócić uwagę, że spośród 8 największych banków objętych nowymi przepisami, tylko jeden nie spełnia ich już teraz.

Dzisiaj kalendarz danych makroekonomicznych nie jest imponujący. Warto natomiast zwrócić o godzinie 10:00 uwagę na stopę bezrobocia w Polsce.

EUR/PLN

Kurs EUR/PLN po osiągnięciu minimów na 3,9700 utworzył trend wzrostowy. Oporem dla wzrostów jest ostatnie maksimum na 4,2400. Wsparciem do wybicia była linia na 4,1450. Kolejnego wsparcia należy oczekiwać w okolicach 4,1000 – 4,1050, gdzie w ostatnich dwóch miesiącach znajdowały się ważne minima.

CHF/PLN

Kurs CHF/PLN od początku marca utworzył trend wzrostowy, z którego doszło do wybicia w dół. Najbliższym wsparciem dla ruchu spadkowego są ważne minima na 3,9200.

USD/PLN

Kurs USD/PLN podobnie jak inne waluty wystrzelił do góry. Opór stanowić będzie maksimum na poziomie 3,8500. Korekta przebiła wsparcie na poziomie 3,7300. Kolejnym wsparciem są ważne maksima na 3,6500.

GBP/PLN

Kurs GBP/PLN znajduje się w trendzie wzrostowym. Oporem dla wzrostów jest ostatnie maksimum na 5,9400. W przypadków spadków najbliższym wsparciem jest dolne ograniczenie kanału na 5,8000.

Maciej Przygórzewski,
główny dealer walutowy,
Internetowykantor.pl i Walutomat.pl

 

Udostępnij artykuł: