Ceny złota w górę z powodu interwencji słownej na rynku dolara

Komentarze ekspertów

W sektorze towarowym można obecnie zaobserwować jednoczesny silny popyt inwestorów oraz relatywnie stabilne ceny. Bloomberg Commodity Index, który odzwierciedla notowania koszyka głównych towarów, pozostaje bez większych zmian od początku roku. W tym samym czasie 22 głównych towarów zanotowało rekordowo wysoką liczbę długich pozycji wśród inwestorów.

W sektorze towarowym można obecnie zaobserwować jednoczesny silny popyt inwestorów oraz relatywnie stabilne ceny. Bloomberg Commodity Index, który odzwierciedla notowania koszyka głównych towarów, pozostaje bez większych zmian od początku roku. W tym samym czasie 22 głównych towarów zanotowało rekordowo wysoką liczbę długich pozycji wśród inwestorów.

Szczególnie WTI i Brent mogą liczyć na silny popyt, co ma związek z nadziejami inwestorów, że OPEC faktycznie wdroży wcześniejsze postanowienia o ograniczeniu produkcji. Kolejnym pozytywnym czynnikiem dla rynku jest tradycyjny proces uzupełniania zapasów. Notowania metali szlachetnych odbiły się od dołków z końca 2016, ponieważ nasila się niepewność związana z przyszłymi działaniami nowego Prezydenta USA Donalda Trumpa na polu gospodarczym i geopolitycznym. Z kolei takie metale przemysłowe jak miedź są wspierane wiadomościami o przerwach w produkcji z powodu strajków pracowników kopalni.Obecnie fundusze hedgingowe posiadają 2,3 miliona długich pozycji w kontraktach futures i kontraktach opcyjnych w 22 głównych towarach. Większość tych pozycji dotyczy sektora energii (57%), a za nim plasują się towary rolne (32%) oraz metale szlachetne i miedź (11%).

Perspektywy dla dolara także pozostają istotnym czynnikiem na rynku. Na początku roku panowało przekonanie, że najbliższy okres będzie charakteryzować się dalszym umocnieniem amerykańskiej waluty – obecnie te prognozy znalazły się pod znakiem zapytania. W ostatnim czasie nowa administracja USA zaatakowała słownie Chiny, Europę i Japonię, oskarżając je o osłabianie swoich walut. W wyniku tej werbalnej interwencji dolar stracił na wartości około 2% wobec koszyka głównych walut od początku roku.Notowania ropy pozostają zaś w wąskim zakresie, ponieważ informacje o obcięciu produkcji przez OPEC oraz niepewność związana z możliwymi nowymi sankcjami USA na Iran są równoważone przez sygnały o rosnącej produkcji surowca w USA i Libii. Ceny gazu spadły zaś z powodu ograniczania długich pozycji, wywołanego rosnącymi temperaturami, które osłabiają popyt na ten surowiec.

Silnie zwyżkują ceny metali szlachetnych, co należy wiązać ze słabszym dolarem oraz statusem „bezpiecznej przystani” – na rynku nasila się bowiem niepewność związana z przyszłymi działaniami Trumpa. Po osiągnięciu najwyższego poziomu od 11 tygodni, ceny złota lekko ograniczyły zyski przed piątkowym comiesięcznym raportem z rynku pracy USA. Jego publikacja nie dała jednak nowych sygnałów co do perspektyw w krótkim okresie.W ciągu ostatnich kilku miesięcy ceny WTI i Brent pozostają w relatywnie wąskim zakresie. Z jednej strony rynek wspierają oczekiwania, że zarówno producenci z OPEC jak i spoza tej organizacji wdrożą swoje wcześniejsze postanowienia dotyczące ograniczenia produkcji. Z drugiej strony negatywny wpływ na rynek mają informacje wskazujące na wzrost produkcji surowca w USA i Libii.W ostatnim tygodniu opublikowany został raport o zapasach ropy w USA, który po raz kolejny został odebrany jako negatywny dla rynku. Z drugiej strony ceny skorzystały z doniesień o możliwym ponownym nałożeniu przez USA sankcji na Iran w reakcji na próbę pocisku balistycznego przeprowadzoną przez Teheran. Potencjalnie sankcje te nie wpłynęłyby na potencjał produkcyjny Iranu związany z ropą, lecz oznaczałyby wzrost napięcia geopolitycznego w regionie – a to zawsze ma pozytywny wpływ na notowania surowca. Byłoby to także korzystne dla amerykańskiego sektora łupkowego i jego planów zwiększenia produkcji.Nadal sądzimy, że obecnie potencjał dalszych zwyżek cen ropy jest ograniczony – największym zagrożeniem jest nagłe ograniczenie długich pozycji w ropie, które odpowiadają obecnie 1 miliardowi baryłek. W lutym kluczowe będą informacje o liczbie odwiertów w USA, a także najnowsze wiadomości z Białego Domu oraz doniesienia o ograniczeniach produkcji.Obawy przed przerwą w produkcji w dwóch największych kopalniach miedzi na świecie spowodowały, że notowania surowca znalazły się w ubiegłym tygodniu w pobliżu szczytów z listopada w ubiegłego roku. Dodatkowym czynnikiem, który pociągnął ceny miedzi w górę, były dane o inflacji oraz słabszy dolar będący wynikiem ostatnich słownych interwencji ze strony Białego Domu. Jednak nieudana próba pokonania $2,74/lb w przypadku wysokogatunkowej miedzi oraz $6.000/MT w przypadku miedzi LME wywołała nieco realizacji zysków w weekend. Ten weekendowy spadek cen był także wywołany zacieśnieniem warunków monetarnych oraz słabszymi od oczekiwań danymi z sektora przemysłowego Chin.Jeśli strajk w kopalni Escondida w Chile nie będzie kontynuowany, przez co osłabłyby obawy przed niższą produkcją, to rynek może czekać korekta, zwłaszcza biorąc pod uwagę rekordowo wysoka liczbę długich pozycji funduszy w miedzi HG.Notowaniom złota udało się odrobić niemal 50% ze strat zanotowanych po wygranej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA w listopadzie. Mało konkretne posiedzenie FOMC, słabszy dolar oraz nasilająca się niepewność rynku co do przyszłej polityki Białego Domu są czynnikami, które obecnie wspierają notowania złota.Chiny pozostawały poza rynkiem przez większość tygodnia z powodu obchodów Nowego Roku, a brak ich aktywności spowodował w pewnym momencie realizację zysków na rynku. Piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy nie dał nowych wskazówek co do perspektyw dla rynku. Wpływ informacji o silnym wzroście liczby etatów zrównoważyły doniesienia o słabnącej presji płacowej, co oznacza, że FOMC nie zbliżył się do decyzji o kolejnej podwyżce stóp procentowych.Kurs dolara jest najważniejszym czynnikiem stojącym za odbiciem cen złota od połowy grudnia. Należy śledzić w najbliższym czasie kolejne wypowiedzi przedstawicieli Białego Domu krytykujące mocniejszego dolara (negatywny czynnik dla USD). Kluczowym czynnikiem dla dolara pozostanie także różnica w poziomie stóp procentowych między USA a strefą euro i Japonią (pozytywny czynnik dla USD).

Ole Hansen

szef działu strategii rynków towarowych

Saxo Bank

Udostępnij artykuł: