Chińska giełda znów nurkuje

Komentarze ekspertów

Wracają problemy w Chinach. Spadki na tamtejszej giełdzie pociągnęły za sobą inne parkiety oraz przede wszystkim surowce. 8,5-procentowa przecena musi budzić respekt. Na reakcję na walutach nie trzeba było długo czekać. Inwestorzy od razu rozpoczęli poszukiwanie bezpieczniejszych przystani. Euro po 4,25 zł jeszcze niedawno wydające się fikcją okazało się poranną rzeczywistością.

Tematem numer jeden znów są Chiny. Po serii słabszych danych makroekonomicznych rynki wstrzymywały oddech, ale nie reagowały zbyt emocjonalnie. Co zatem się stało, że dzisiejszego poranka euro kosztuje niemal 4,25 zł? Główny indeks chińskiej giełdy stracił 8,5% na wartości. Dodatkowo wbrew oczekiwaniom analityków nie doszło do obcięcia stopy rezerwy obowiązkowej. W efekcie nałożyły się dwa tematy. Pierwszy to realny problem na giełdzie, za którym od razu podążyły surowce. Drugi to perspektywa, że jednak Chiny nie będą walczyć z rynkiem i nie zamierzają interweniować wszystkimi dostępnymi środkami. W rezultacie pod znakiem zapytania oprócz tego na jakim poziomie znajdzie się giełda jest również kondycja całej chińskiej gospodarki. Spowolnienie w Państwie Środka to coś czego inwestorzy obawiają się naprawdę mocno.

Jak zareagowały rynki na te informacje? Po pierwsze nastąpiła ucieczka od walut krajów rozwijających się. Złotówka i inne waluty naszego regionu szybko powróciły na poziomy, na których nie było ich od dawna. Warto również zwrócić uwagę na główną parę walutową świata. Dolar traci gwałtownie do euro. Powód jest prosty. Szansa, że podczas dużych problemów w Chinach FED zdecyduje się podnieść stopy procentowe jest coraz mniejsza. W rezultacie inwestorzy kupujący dolary w oczekiwaniu na tą zmianę musieli zrewidować swój pogląd. W rezultacie złoty stracił ponad 5 groszy do euro, ale w wyniku ruchów na EUR/USD umocnił się wobec dolara.

W piątek poznaliśmy również dane na temat koniunktury w najważniejszych gospodarkach europejskich. Wstępne odczyty Indeksów PMI dla przemysłu, bo o nich mowa, zostały jednak potem przykryte przez problemy na giełdach. Wynik dla całej Unii Europejskiej był o 0,2 pkt lepszy od oczekiwań. Zawdzięczamy to Niemcom, których gospodarka wraca na właściwe tory, a odczyt przekroczył oczekiwania o 1,5 pkt. Oczywiście w innych krajach nie było tak różowo stąd główny indeks wzrósł o zaledwie 0,2 pkt.

Dzisiaj w kalendarzu makroekonomicznym brakuje istotnych informacji. Nie zmienia to faktu, że po tym co się wydarzyło w Chinach i na rynkach surowcowych nuda jest bardzo wątpliwym scenariuszem na dziś.

EUR/PLN
Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 24.05.2015 do 24.08.2015

150824.eur

Kurs EUR/PLN porusza w krótkoterminowej formacji wzrostowej wewnątrz szerszej formacji wzrostowej. Dolne ograniczenie przebiega w okolicach 4,1650. Ruch w górę przebił ostatnie maksimum na 4,2400 podnosząc je niemal o grosz.

CHF/PLN
Wykres kursu średniego CHF/PLN za okres od 24.05.2015 do 24.08.2015

150824.chf

Kurs CHF/PLN po osiągnięciu 4,0550 utworzył trend spadkowy, z którego doszło w piątek do wybicia. Po przebiciu ważnych minimów na 3,9000, kolejnym poziomem jest 3,8350. Po  powrocie ponad wspomniany poziom 3,9000 kolejnym ważnym są maksima na 3,9350.

USD/PLN
Wykres kursu średniego USD/PLN za okres od 24.05.2015 do 24.08.2015

150824.usd

Kurs USD/PLN porusza się w trendzie bocznym. Opór stanowić będzie linia łącząca maksima lokalne na 3,7400 a następnie maksimum na poziomie 3,8500. Wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,6800.

GBP/PLN
Wykres kursu średniego GBP/PLN za okres od 24.05.2015 do 24.08.2015

150824.gbp

Kurs GBP/PLN wybił się z szerszej formacji wzrostowej. Oporem dla ewentualnych wzrostów jest linia łącząca maksima lokalne na 5,8900. W przypadku dalszych spadków najbliższym wsparciem jest ostatnie minimum na 5,7700.

Maciej Przygórzewski
główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: