Chińskie dane nie zmartwiły inwestorów

Raporty

Słabe wyniki chińskiej gospodarki w maju, które zostały opublikowane w weekend, przechodzą na rynkach finansowych bez większego echa. Jeśli już gdzieś widać ich wpływ to w notowaniach metali przemysłowych. Po słabej piątkowej sesji miedź traci dziś dalej i osiąga najniższe ceny od początków maja. Coraz bardziej uzasadnione staje się przekonanie, że cena wraca do spadkowej tendencji, jaka dominuje od przeszło 4 miesięcy. 

Słabe wyniki chińskiej gospodarki w maju, które zostały opublikowane w weekend, przechodzą na rynkach finansowych bez większego echa. Jeśli już gdzieś widać ich wpływ to w notowaniach metali przemysłowych. Po słabej piątkowej sesji miedź traci dziś dalej i osiąga najniższe ceny od początków maja. Coraz bardziej uzasadnione staje się przekonanie, że cena wraca do spadkowej tendencji, jaka dominuje od przeszło 4 miesięcy. 

W maju produkcja przemysłowa w Chinach zwiększyła się o 9,2% w skali roku, co oznaczało, że tempo rozwoju sektora pozostawało na jednych z najniższych poziomów od 2009 r. Wzrost sprzedaży detalicznej sięgał 12,9%, ale to również nie mogło zachwycać, bo pokazywało, że żadnego przyspieszenia w tym względzie też nie ma. Najbardziej martwił natomiast jedynie 1-proc. wzrost eksportu potwierdzający negatywny wpływ globalnej koniunktury na tamtejszą gospodarkę. Przyczyn słabego wyniku upatruje się też w tym, że władze zaostrzyły kryteria raportowania danych i w większym stopniu odzwierciedlają one rzeczywiste transakcje.

Na reakcje inwestorów na te dane można patrzeć w podobny sposób, jak w przypadku piątkowych danych z rynku pracy w USA. Choć dane nie zaskoczyły pozytywnie, choć też trudno było mówić o wyraźnym rozczarowaniu, to zostały odebrane jako argument za podtrzymaniem luźnej polityki pieniężnej i w efekcie wywołały wyraźne zwyżki na giełdach. W tej atmosferze warszawski parkiet dotarł do tegorocznego szczytu, a dziś umacnia się ponad nim.

Rynki nieruchomości

Symbolicznie lepsza okazała się w maju koniunktura na irlandzkim rynku budowlanym. W dalszym ciągu jednak wykazywał on oznaki silnego spowolnienia. Wskaźnik PMI podniósł się z kwietniowych 41,9 pkt do 42 pkt. Poprawa sytuacji nastąpiła w segmencie mieszkaniowym, który pozostawał w relatywnie najlepszej sytuacji. Wskaźnik podniósł się w tym przypadku z 43,8 pkt do 44,2 pkt. W budownictwie obiektów komercyjnych progres był równie mało zauważalny, bo PMI wzrósł z 39,8 pkt do 40,3 pkt, a w segmencie infrastrukturalnym pogłębiły się negatywne tendencje, co obrazował spadek wskaźnika z 34,1 pkt do 33,9 pkt. Łączny PMI od ponad 3 lat porusza się z grubsza pomiędzy 40 pkt i 50 pkt.

Przedsiębiorstwa budowlane nie ustają jednak w nadziei, że w kolejnych 12 miesiącach koniunktura w branży będzie lepsza. Majowy optymizm był na zbliżonym poziomie, jak w dwóch wcześniejszych miesiącach. Jest związany z nadziejami na lepsze uwarunkowania w całej gospodarce.
130612.hb.daily.849.505x515

Home Broker Daily, nr 849 - pobierz.

Zespół analiz
Home Broker

Udostępnij artykuł: