Chiny przestają pożyczać pieniądze USA

Gospodarka

Złoty smok na tle chińskiej flagi
Fot. stock.adobe.com/seaskylab

Chiny przestają być dostarczycielem kapitału dla USA i innych bogatych krajów, a zacznają same przyciągać kapitał zagraniczny, emitując obligacje.

#WitoldGadomski: Brak popytu na obligacje #USA ze strony Chin oznaczać będzie, że rząd amerykański będzie musiał więcej płacić za finansowanie swojego długu

W 2003 roku kilku amerykańskich ekonomistów: między innymi  Michael Dooley, Peter Garber i David Folkerts-Landau uznało, że powstał nowy stabilny międzynarodowy system współzależności gospodarczych, który został przez nich nazwany „Bretton Woods II”.

Chimeryka się kończy

Chiny, mające wysokie oszczędności pożyczają pieniądze Stanom Zjednoczonym, dzięki czemu Amerykanie mogą coraz więcej konsumować, a Chiny osiągać zawrotne tempo wzrostu, eksportując  do USA. Według wspomnianych ekonomistów „Bretton Woods II” miał zapewnić stabilny rozwój światowej gospodarce, podobnie jak system walutowy, który został wymyślony na konferencji w Bretton Woods w 1944 roku.

Brytyjski historyk i ekonomista Niall Ferguson współzależność Stanów Zjednoczonych i Chin nazwał  „Chimerica”. Wygląda na to, że „Chimeryka” się kończy, nie tylko z powodu sporów handlowych między USA, a Chinami.

W I połowie 2018 roku Chiny po raz pierwszy w swej najnowszej historii zanotowały deficyt na rachunku bieżącym bilansu płatniczego. Rachunek ten obejmuje wynik handlu towarami, usługami oraz przepływy dochodów z kapitału i pracy. Prawdopodobnie za cały rok 2018 wynik na rachunku bieżącym Chin był nieznacznie dodatni, ale od 2008 roku nadwyżka stale się zmniejsza i Chiny zmierzają do trwałego deficytu.

To proces naturalny w kraju, którego mieszkańcy stają się coraz bogatsi i chcą ze swojego bogactwa korzystać, tym samym zmniejszając oszczędności. Jeszcze w 2010 roku udział oszczędności brutto w chińskim PKB przekraczał 50 %, dziś jest nieco wyższy niż 40 %.

Przykładem rosnącej konsumpcji są wydatki Chińczyków na turystykę zagraniczną, które  wzrosły z 50 mld dolarów w 2015 roku do 80 mld dolarów w roku ubiegłym.

Chiny nie będą największym wierzycielem USA

Dla stabilności światowej gospodarki ta zmiana będzie miała ogromne znaczenie. Chiny przestaną być dostarczycielem kapitału dla USA i innych bogatych krajów, a zaczną same przyciągać kapitał zagraniczny, emitując obligacje.

Dotychczas Chiny były największym wierzycielem rządu amerykańskiego. W 2013 roku wartość papierów skarbowych USA, będących w posiadaniu Chin osiągnął poziom 1,3 bln dolarów. Od tego czasu spadła i wynosi 1,1 bln dolarów. Planowany deficyt budżetu amerykańskiego na w roku 2019 wynieść 980 mld dolarów i sfinansowany będzie kolejnymi emisjami papierów skarbowych.

Brak popytu na nie ze strony Chin oznaczać będzie, że rząd amerykański będzie musiał płacić za to więcej. Odczują to także inne kraje, w tym Polska. Dziś rentowność europejskich, w tym polskich obligacji jest na rekordowo niskim poziomie, co zmniejsza koszty obsługi długu. Ale chiński popyt na kapitał spowoduje, że w ciągu kilku lat rentowność obligacji wzrośnie.

Z drugiej strony wzrost chińskiej konsumpcji może być dla świata dobrym sygnałem, gdyż chińska klasa średnia kupować będzie coraz więcej towarów produkowanych poza Chinami.

Udostępnij artykuł: