Chiny stabilnie, nadal brak presji na wzrost cen w USA

Komentarze ekspertów

Odbicie cen ropy naftowej nie znalazło jeszcze odzwierciedlenia w wynikach inflacji w USA. Nadal nie ma presji na wzrost cen. Fed może czekać z podwyżkami. Dziś ważny odczyt produkcji przemysłowej. Doniesienia z Chin bez niespodzianki. Gospodarka jest na stabilnej ścieżce spowolnienia. PLN utrzymuje wartość dzięki dobrym nastrojom na globalnych rynkach. Przed końcem miesiąca jeszcze lekko straci.

Odbicie cen ropy naftowej nie znalazło jeszcze odzwierciedlenia w wynikach inflacji w USA. Nadal nie ma presji na wzrost cen. Fed może czekać z podwyżkami. Dziś ważny odczyt produkcji przemysłowej. Doniesienia z Chin bez niespodzianki. Gospodarka jest na stabilnej ścieżce spowolnienia. PLN utrzymuje wartość dzięki dobrym nastrojom na globalnych rynkach. Przed końcem miesiąca jeszcze lekko straci.

Poranne dane z Chin bez zaskoczenia, co nie było trudne do przewidzenia. PKB w I kw. wzrósł, zgodnie z założeniami, o 6,7 proc., czyli był zaledwie o 0,1 pkt proc. niższy niż kwartał wcześniej. Produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna nieco wyżej, niż konsensus, ale także nie może być mowy o niespodziance. Ludowy Bank Chin ustalił kurs USD/CNY na stabilnym poziomie wobec fixingu z poprzedniego dnia. Indeks giełdy w Szanghaju zakończył tydzień w okolicach otwarcia z czwartku. Na przestrzeni tygodnia odnotowano wzrosty do 3-miesięcznych maksimów. Handel w Europie zapowiada się zatem stabilnie. Dobre nastroje powinny zostać utrzymane.

Inflacja w Stanach Zjednoczonych pozostaje niska, choć efekty oddziałujące na jej spadek związane ze spadkiem notowań ropy naftowej ustępują. Wskaźnik CPI wyniósł w marcu 0,9 proc. w ujęciu rok do roku (spadek z 1,0 proc.), a z wyłączeniem wrażliwych kategorii inflacja spadła do 2,2 proc. z 2,3 proc. Dane okazały się niższe niż oczekiwano. Spodziewaliśmy się solidnego odbicia, które, jak się okazało, w marcu nie zostało jeszcze odnotowane przez statystyków. W kolejnych miesiącach CPI uwzględniające żywność i paliwa bezwzględnie odbije, ponieważ obecnie ceny surowców energetycznych oraz paliw na stacjach benzynowych są już tylko niewiele niższe, niż przed rokiem. We wskaźniku bazowym dominują, rozkładające się w dłuższym terminie, tzw. efekty drugiej rundy, kiedy wraz z obniżką kosztów energii tanieją wyroby wykorzystujące ją w dużym stopniu w procesie produkcyjnym. Wczorajsze dane Departamentu Pracy pokazały lekkie przyspieszenie dynamiki realnych wynagrodzeń (1,1 proc. r/r), która pozostaje jednak blisko najniższego poziomu od roku.

Nadal nie widać więc presji na wzrost inflacji w największej gospodarce świata. Fed nie musi spieszyć się z podwyżkami stóp procentowych. Będzie czekał z decyzją tak w kwietniu, jak i (najpewniej) na posiedzeniu w czerwcu. W tym drugim przypadku niebagatelną rolę odegra niepewność związana z referendum w sprawie przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Lipiec pozostaje w tej sytuacji alternatywą, gdyby obiektywne czynniki, tj. dane z gospodarki, wskazywały na konieczność zacieśnienia polityki pieniężnej w połowie roku, a następnie pod koniec, czym Fed wpisałby się w marcową projekcję 2 podwyżek w minimalnej skali rocznie. Taki jest nasz bazowy scenariusz zmian w polityce monetarnej w USA. Ponieważ rynek zakłada, że w tym roku podwyżki może wręcz nie być (54-procentowe prawdopodobieństwo wzrostu w grudniu), zmiana tej percepcji wytworzy potencjał do umocnienia dolara w dalszej części roku.

Dziś kolejne ważne odczyty z USA - produkcja przemysłowa i nastroje konsumentów. Szczególnie pierwszy raport będzie bacznie obserwowany przez inwestorów. Przez ostatnie kilka kwartałów przemysł ciążył na wynikach amerykańskiej gospodarki. Powodem były w dużej mierze problemy sektora wydobywczego. Zahamowanie tych negatywnych tendencji byłoby sygnałem, że aktywność wkracza ponownie na właściwe tory. By to jednoznacznie stwierdzić potrzeba co najmniej kilku odczytów o dużej, tj. miesięcznej, częstotliwości publikacji. Na razie taki, jednoznacznie mocny wzrost produkcji pojawił się dopiero raz, w styczniu (+0,63 proc. m/m). Na przestrzeni ostatnich 15 miesięcy zanotowano tylko 3 miesiące ze wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: