Chwilowe uspokojenie?

Finanse i gospodarka

Rynek z rana pozytywnie reaguje na pierwsze doniesienia o zakończeniu rosyjskich manewrów na Bałtyku. Złoty zyskuje, ale przestrzeń do aprecjacji jest mocno ograniczona. O 9.40 konferencja prasowa prezydenta Putina. Nadal nerwowo. Polska waluta nadal narażona jest na spadek wartości.

Rynek z rana pozytywnie reaguje na pierwsze doniesienia o zakończeniu rosyjskich manewrów na Bałtyku. Złoty zyskuje, ale przestrzeń do aprecjacji jest mocno ograniczona. O 9.40 konferencja prasowa prezydenta Putina. Nadal nerwowo. Polska waluta nadal narażona jest na spadek wartości.

Napięta sytuacja wokół Krymu najsilniej dała się wczoraj we znaki inwestorom z rynku akcji. Notowania większości światowych indeksów wyraźnie zniżkowały. WIG20 stracił ponad 5 proc. Polska waluta również podatna była na spadek wartości. W szczycie wyprzedaży kurs EUR/PLN dotarł do 4,22 osiągając najwyższy poziom od miesiąca. Po informacji o wycofaniu rosyjskich wojsk bałtyckich do baz, złoty odrabia straty. Notowania spadają poniżej 4,20. Na parze EUR/USD względnie spokojnie. Kurs utrzymał się rejonie ostatnich szczytów, jest powyżej poziomu 1,3700. Sytuacja na rynkach pozostaje nerwowa, choć najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na dziś jest odreagowanie.

Wsparcie euro znalazło z lepszych niż się spodziewano odczytach indeksów PMI dla przemysłu. Wskaźnik dla całej strefy okazał się nieco wyższy niż podawano we wstępnej publikacji. Pozytywne zaskoczenie to w szczególności Francja, gdzie przemysłowy PMI, wbrew pierwotnym wyliczeniom, wzrósł w lutym zbliżając się do bariery 50 pkt. oddzielającej wzrost od kontrakcji. Wyniósł 49,7 pkt. Wstępnie raportowano spadek do 48,5 pkt. Lepiej niż w styczniu radził sobie także sektor przemysłowy w Hiszpanii. Pewne wyhamowanie pozytywnych tendencji zaobserwowano w Niemczech i we Włoszech. Wskaźnik dla Polski wzrósł do najwyższego poziomu od ponad 3 lat.

Podczas przemówienia w Parlamencie Europejskim prezes EBC M. Draghi nie powiedział nic, co zmieniałoby ocenę sytuacji odnośnie do przyszłości polityki pieniężnej w strefie euro. Włoch stwierdził, że gospodarka uniknęła najgorszego scenariusza i podąża we właściwym kierunku. Oczekiwania inflacyjne są zakotwiczone. Bezrobocie pozostaje na nieakceptowanie wysokim poziomie. Polityk monetarna jest i pozostanie silnie akomodacyjna. Powtórzył, że program OMT jest w pełni gotowy i może zostać uruchomiony, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dostrzega sygnały poprawy sytuacji w zakresie akcji kredytowej - ocena przemawiająca za lansowanym przez nas scenariuszem braku obniżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu Banku. Słowa Draghiego pozostały bez silniejszego wpływu na kurs wspólnej waluty.

Wczorajsze dane z USA wskazały na stopniową poprawę wskaźników gospodarczych po załamaniu z przełomu roku wywołanym atakiem zimy. Indeks ISM dla przemysłu wzrósł w lutym, bardziej niż oczekiwano, po silnym spadku w styczniu. Lepszy wynik zaobserwowano także w bliźniaczym wskaźniku Markit (PMI). Odczyty dochodów i wydatków konsumentów lepiej niż miesiąc wcześniej.

EURPLN: Złoty doznał wczoraj najsilniejszej, jednodniowej wyprzedaży od września ub. r. Kurs przebił się powyżej psychologicznej ceny 4,20, a w szczycie wyprzedaży osiągnął poziom 4,2250. Po porannej informacji, że prezydent Rosji nakazał zakończenie manewrów na Bałtyku, polska waluta odzyskuje siły. Notowania oscylują tuż poniżej 4,20. Pozytywna informacja geopolityczna nie musi oznaczać końca problemów złotego. Przed nami kluczowe wydarzenia stricte gospodarcze - posiedzenie EBC oraz publikacja danych o zatrudnieniu w USA. Silne wsparcie znajduje się w rejonie 4,1800. Do końca tygodnia nie powinno ono zostać przełamane.

EURUSD: Kurs wyjątkowo stabilnie reaguje na doniesienia z Ukrainy. Względnie dobre odczyty indeksów PMI dla europejskiego przemysłu są kolejnym argumentem, że w marcu nie dojdzie do obniżki stóp procentowych w strefie euro. Dopóki bariera 1,38 nie zostaje złamana, podtrzymuję scenariusz umocnienie dolara w średnim terminie. Póki co, rynek nie daje jednak technicznych sygnałów wejścia w dłuższą fazę spadków.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: