Chwilowy powrót siły złotego

Komentarze ekspertów

Umocnienie złotego z wczorajszej sesji traktujemy jako korektę po silnej wyprzedaży z piątku. Spodziewamy się szybkiego powrotu kursów na wyższe poziomy. Wskaźniki wyprzedzające z polskiej gospodarki sugerują spadek tempa wzrostu PKB pod koniec 2015 r.

Gdy kota nie ma, myszy grasują. Tak można krótko scharakteryzować wczorajszą sesję na rynku złotego. Kot symbolizuje tutaj dużych graczy z londyńskiego City – w największym stopniu odpowiedzialnych za zmiany w notowaniach polskiej waluty – odpoczywających podczas wiosennego święta bankowego. Myszy to inwestorzy z rodzimego podwórka. Niewielka płynność pozwoliła przesunąć kursy dobre kilka groszy poniżej piątkowego zamknięcia (kiedy z kolei to myszy miały wolne). Dzisiejszy powrót kota spowoduje zaprowadzenie porządku na rynku. Zakładamy szybki powrót kursów w rejon ostatnich maksimów (4,06-4,07 na EUR/PLN), a w kolejnych dniach próby przebicia się na wyższe poziomy. Zmienność na rynku pozostanie duża. Powrót poniżej 4,00 jest mało prawdopodobny. Walka popytu i podaży podczas kwietniowej konsolidacji zakończyła się jednoznacznym zwycięstwem kupujących euro, a wczorajszy spadek poniżej 4,04 należy traktować jako rynkową anomalię. Wydźwięk zmian w notowaniach EUR/PLN z ostatnich 3 tygodni jest jasny – deprecjacja euro poszła za daleko, a kurs wykona teraz solidniejszą korektę, która potrwa dłużej niż 2 czy 3 sesje. Pozostajemy przy scenariuszu, że jeszcze w II kw. notowania znajdą się w paśmie 4,10-4,15. CHF/PLN nie spadnie poniżej 3,80.

Wczorajsze doniesienia z Europy (indeksy PMI dla przemysłu oraz Sentix) nie zmieniły znacząco obrazu sytuacji w gospodarce strefy euro. Aktywność przyspiesza, choć nastroje przedsiębiorców po euforii związanej z wprowadzeniem programu QE przez Europejski Bank Centralny zaczynają się stabilizować. Póki co nie widać sygnałów słabnięcia w sferze realnej.

Kolejną rysę na pięknym obrazie rozpędzającej się przez najbliższe kilka kwartałów gospodarki przyniosła natomiast publikacja indeksu PMI dla przemysłu Polski. Wskaźnik spadł w kwietniu nawet bardziej niż przypuszczaliśmy (a była to jedna z najbardziej pesymistycznych wśród ekonomistów projekcji), do najniższego poziomu w tym roku (54,0 pkt). Wcześniej podobne sygnały generowały już inne wskaźniki wyprzedzające koniunktury sugerując brak możliwość przyspieszenia wzrostu gospodarczego powyżej poziomu 3,5 proc. Prognozy niektórych ekonomistów wskazują na wzrost dynamiki PKB nawet do 4-4,2 proc. w IV kw. br.

Dziś już sesja z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, co zapowiada utrzymanie wysokiej zmienności. Kursy będą dążyć do wartości z piątkowego zamknięcia. Spodziewamy się, że przez całą sesję złoty będzie tracił na wartości. Z wartych odnotowania informacji warto zwrócić uwagę na bilans handlowy oraz odczyt indeksu ISM dla branż poza przemysłowych z USA.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: