Ciekawy tydzień z bankami centralnymi w roli głównej

Finanse i gospodarka

Inwestorzy odetchnęli z ulgą - tak można skomentować reakcję na dane o dynamice amerykańskiego PKB w II kw. bieżącego roku.

W piątek Departament Handlu podał, że wzrost PKB w II kw. wyniósł 1,5 proc. w ujęciu annualizowanym, wobec wzrostu o 2 proc. w poprzednich trzech miesiącach (rewizja w górę z 1,9 proc.). To odczyt tylko symbolicznie lepszy od prognoz, których mediana kształtowała się na poziomie 1,4 proc. Jednakże ze względu na powściągliwość amerykańskich konsumentów (roczne tempo wzrostu wydatków w II kw. wyniosło 1,5 proc. wobec 2,4 proc. we wcześniejszym okresie), która przełożyła się na spadek sprzedaży detalicznej w USA w każdym miesiącu II kw., obawiano się, że odczyt może być istotnie niższy od oczekiwań. Początkowo odczyt umocnił dolara, jednak euro szybko przeszło do kontrofensywy, w efekcie czego eurodolar ustanowił nowe lokalne minimum na poziomie 1,2389, które jednak zostały wykorzystane do realizacji zysków z długich pozycji, w efekcie czego ponownie oscyluje on w granicach 1,23.

Dane o amerykańskim PKB zmniejszyły nieco niepewność na rynkach, jednak w istocie niczego nie zmieniły, gdyż wcale nie jest przesądzone, że gorsze dane popsułyby nastroje. Wówczas rynek uznałby, że rosną szanse na luzowanie ilościowe ze strony Fed-u. Decyzja FOMC ws. stóp procentowych i programu QE3 będzie już 1 sierpnia. Nie należy się jednak spodziewać, że komunikat będzie się różnił od poprzednich, tzn. Fed prawdopodobnie nie zmieni zdania na temat niskiego tempa ożywienia gospodarczego oraz gotowości do działania, gdy zajdzie taka potrzeba. Dane o PKB w gruncie rzeczy wiele nie wyjaśniają, zatem na pewno znowu zasadniczą rolę będą odgrywać informacje z amerykańskiego rynku pracy (oficjalne dane w piątek). Dużo więcej rynek spodziewa się po decyzji i konferencji prasowej szefa EBC.

Nadzieje zostały rozbudzone ostatnimi wystąpieniami Ewalda Nowotnego i Mario Draghiego, jednak w praktyce trudno może być przeforsować ponownie otwarcie programu skupu obligacji. Sprzeciwia się temu Bundesbank, a poza tym są wątpliwości, czy takie działanie byłoby zgodne z mandatem ECB. Przed posiedzeniem EBC 2 sierpnia Mario Draghi ma jeszcze spotkać się z szefem Bundesbanku Jensem Weidmannem, aby przedyskutować możliwości ratowania strefy euro. Wg doniesień agencyjnych przedmiotem rozważań jest obniżka stóp procentowych, wznowienie programu SMP i trzecia runda LTRO. Nadzieje rynków przed posiedzeniem EBC są naszym zdaniem wyolbrzymione – na tyle dużo, że pojawiają się nawet spekulacje nad zaangażowaniem EFSF w skup obligacji hiszpańskich z rynku wtórnego. Doniesieniom tym w weekend zaprzeczył niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble, podobnie jak i planom powiększenia programu ratunkowego (z EFSF przyznano już do 100 mld EUR na ratowanie hiszpańskich banków). W EBC na pewno nie ma jednomyślności co do sposobów ratowania strefy euro, a w tym momencie zwykłe deklaracje robienia wszystkiego, co się da nie wystarczą do podtrzymania dobrych nastrojów. Pytaniem otwartym pozostaje to, czy taka jednomyślność i zadowalający rynki komunikat zostaną wypracowane do czwartku. Do tego czasu jest szansa na podtrzymanie dobrych nastrojów, jednak należy mieć na uwadze to, że rezultat posiedzenia EBC pozostaje dużą niewiadomą i jest potencjalnie największym market moverem w ciągu najbliższych 5 dni.

Ten tydzień, oprócz wspomnianych wyżej posiedzeń banków centralnych strefy euro i USA, przyniesie też sporo innych publikacji danych makroekonomicznych. Należy z nich wyróżnić, jako źródła potencjalnie większej zmienności na rynku forex, przede wszystkim dane z amerykańskiego rynku pracy – oficjalne o stopie bezrobocia i zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym i publicznym zostaną podane w piątek, natomiast w środę pewnym prognostykiem tego oficjalnego odczytu będzie raport agencji ADP. W dalszej kolejności jako istotne należy wymienić indeksy PMI dla przemysłu z Chin, strefy euro i Niemiec, które zostaną opublikowane w środę, a także indeksy PMI dla usług z tych samych regionów. Ich wartości poznamy w piątek. W poniedziałek jednak kalendarium świeci pustkami. Opublikowana już dynamika hiszpańskiego PKB za II kw. tego roku była zgodna z oczekiwaniami – kontraktacja wyniosła 0,4 proc. w ujęciu kwartalnym. Aukcja włoskich obligacji skarbowych oraz indeks nastrojów w gospodarce o godz. 11:00 także nie powinny istotnie wpłynąć na nastroje. Sytuację determinować będzie zatem rynek długu oraz wypowiedzi polityków i ekonomistów dotyczące sposobów ratowania strefy euro.

Łukasz Rozbicki
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: