Ciepły chiński wiatr… wierny QE Fed i …słaba Europa…

Spadki rentowności obligacji safe-haven zatrzymały się w trakcie europejskiego czasu kwotowań. Po testach okolic 1,83% amerykański Treasury ruszył nieznacznie wzwyż do poziomu 1,86%. Rynek pozytywnie odpowiedział na komentarz J.Yellen, w którym potwierdziła ona potrzebę kontynuacji zakupów aktywów dłużnych przez Fed na poziomie 85 mld EUR miesięcznie.

Warto wspomnieć, że J.Yellen jest dla części rynku jednym z najbardziej wpływowych przedstawicieli FOMC, gdyż uznawana jest za potencjalną następczynię prezesa B.Bernanke. Wiara we wsparcie Fed stopniowo poprawiała nastroje na globalnym rynku w czasie amerykańskiej i azjatyckiej sesji pozwalając na ruch rentowności 10-letniej obligacji amerykańskiej w okolice 1,89%-1,90%, które uznajemy za pierwszą ważną strefę oporów. Chiński wiatr, który jeszcze wczoraj chłodził zapędy rynkowych optymistów, również poprawia klimat na rynku finansowym o poranku. Premier Chin Wen Jiabao podtrzymał prognozę wzrostu PKB w Chinach w 2013 roku na poziomie 7,5% z inflacją w okolicach 3,5%. Komunikat z Chin jest ważny, gdyż przy ograniczeniach jakie ciągły wzrost cen stwarza dla polityki monetarnej w Chinach, Państwo Środka walczyć będzie z symptomami spowolnienia poprzez programy wydatków rzadowych (istotna część wydatków rządowych skupi się na obronności).

Skromne odbicie zarysowało się wczoraj również na wykresie rentowności Bunda 10Y. Poziom 1,40% został obroniony, ale utrzymująca się niepewność nie pozwoliła na większa wzrosty rentowności niż do poziomu 1,4250. Poniedziałkowa sesja naznaczona była bowiem powracającymi obawami o Włochy, które trwają w pacie politycznym i grożą ryzykiem rozprzestrzenienia się  ryzyka kryzysu dłużnego na pozostałe kraje europejskie. Rynek broni się jednak przed radykalną przecenę włoskich obligacji. 10Y benchmark zanotował wczoraj jedynie 3 punktowy wzrost rentowności, niemniej jednak scenariusz większej przeceny włoskich obligacji jest równie prawdopodobny jak trend boczny.

Rynek spekuluje o rosnącym ryzyku obniżenia ratingu Włoch, co mogłoby być silnym negatywnym impulsem dla włoskiej krzywej. Hiszpańskie obligacje podążały za włoskimi siostrami ale ponownie dało się zauważyć względnie lepsze zachowanie hiszpańskich papierów. Ostatecznie „hiszpanki” nie zanotowały zmian w poziomie rentowności w stosunku do piątkowego zamknięcia. Ponownie zwracamy uwagę na jutrzejszą aukcję hiszpańskich obligacji. Jej powodzenie może potwierdzić grę long ES vs short IT. Słabe przyjęcie aukcji podnieść może istotnie awersję do ryzyka w Europie. Szanse na decoupling  na rynku peryferyjnego długu zwiększa w pewnym sensie wczorajsze posiedzenie Eurogrupy, na którym nie dość że pozytywnie oceniono szanse Cypru na skorzystanie z europejskiego bailout’u, to zobowiązano się do dalszego wspierania Irlandii i Portugalii i przesunięcia ostatecznego terminu spłaty zobowiązań wynikających z pakietów pomocowych (Irlandia oczekuje wydłużenia czasu spłaty aż o 15 lat; Eurogrupa zajmie się tym zagadnieniem w następnym miesiącu). Na tle ocieplenia klimatu inwestycyjnego o poranku można by więc oczekiwać spadku rentowności obligacji portugalskich i irlandzkich, a może nawet i hiszpańskich, podczas gdy włoska krzywa pozostanie prawdopodobnie pod presją.

To co może grozi scenariuszowi decouplingu i spadku rentowności peryferiów  to dzisiejsza publikacja danych na temat PMI w sektorze usług. Publikacja potwierdza, że sektor usług w Hiszpanii i we Włoszech kurczy się – dane są mniej sprzyjające dla Hiszpanii, gdzie nastąpił większy spadek wskaźnika niż oczekiwano. Do pakietu peryferyjnego „dochodzi” jeszcze słabość francuskiego sektora usługowego – choć wpływ negatywnego zaskoczenia z Hiszpanii jest neutralizowany nieco przez wyższy odczyt PMI dla Francji niż wskazywały to szacunki wstępne. Dane potwierdzają jednak słabość europejskiej gospodarki i mozolną walkę o wzrost w krajach strefy euro poza Niemcami, rynek zwiększyć więc może swoje oczekiwania dotyczące czwartkowego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Może więc dojść do wypłaszczenia krzywej pieniężnej i nieznacznego spadku stawek na początku krzywych bazowych, choć prawdopodobnie główny impuls dotyczyć będzie rynku EUR/USD. Dane z sektora usług nadejdą również dzisiaj z USA – w przypadku odczytu ISM można oczekiwać lekkiej poprawy wskaźnika, co karmić powinno spread UST-DE.

Poniedziałek na polskim rynku stopy procentowej był czasem stabilizacji stawek. Inwestorzy obecni na polskich krzywych trwają w oczekiwaniu na posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Rynek jest podzielony co do oczekiwań na środowe rozstrzygnięcie głosowania w RPP.  Krzywa FRA zanotowała wczoraj wzrosty – ich skala nie była bardzo duża niemniej jednak ruch wzwyż przed posiedzeniem RPP potwierdza rosnące ryzyko końca cyklu obniżek stóp procentowych. Wzrósł poziom stawki FRA 1X4 i uplasował się najwyższej od połowy lutego.

Dyskusja na temat ewentualnej rewizji założeń budżetowych nie wpływa na  ocenę sytuacji fiskalnej w Polsce. Rynek przygotowany jest na możliwość ich zmiany w tym na dostosowanie planów dochodów budżetowych do realiów gospodarczych, ewentualną rewizje celu deficytu budżetowego. Z drugiej jednak strony wczorajsze informacje o możliwym zniesieniu procedury nadmiernego deficytu dla Polski w maju (pomimo rewizji założonego wzrostu gospodarczego przez Komisję Europejską do poziomu 1,2%), realizacja tegorocznych potrzeb pożyczkowych na poziomie 50% oraz planowane zwiększenie dochodów niepodatkowych m.in. poprzez objęcie dodatkowych jednostek systemem skonsolidowanego zarządzania płynnością, ogranicza negatywną reakcję rynku, tym bardziej, że uwaga rynku skupiona jest obecnie na RPP i na zachowaniu krzywych bazowych (głównie na długim końcu). Krzywa dochodowości pozostaje plaska – perspektywa jutrzejszego posiedzenia osłabia krótkoterminowe stawki.

130305.ryn.proc.001.320x130305.ryn.proc.002.320x130305.ryn.proc.003.550x

Aleksandra Bluj
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: