Citigroup opuszcza bankowość detaliczną, także w Polsce

Blogi / Jan Cipiur

Globalny Guliwer bankowy Citigroup, przed laty prekursor wdrażania tak dziś powszechnych narzędzi jak bankomaty, karty kredytowe, czy płatności elektroniczne, wycofuje się niemal całkowicie z bankowości detalicznej. Dotyczy to również jego działalności w Polsce, pisze Jan Cipiur.

Jan Cipiur
Jan Cipiur Fot. Autor

Globalny Guliwer bankowy Citigroup, przed laty prekursor wdrażania tak dziś powszechnych narzędzi jak bankomaty, karty kredytowe, czy płatności elektroniczne, wycofuje się niemal całkowicie z bankowości detalicznej. Dotyczy to również jego działalności w Polsce, pisze Jan Cipiur.

W myśl nowej strategii zająć się ma finansowaniem wielkiego i średniego biznesu oraz obsługą bankowo-inwestycyjną milionerów i jeszcze chętniej – miliarderów. Usługi dla ludzi „z ulicy” świadczyć ma wyłącznie w wybranych rejonach USA, głównie w Nowym Jorku i Kalifornii.

Pod względem wielkości aktywów Citigroup jest czwartym największym bankiem Ameryki i mieści się prawdopodobnie w pierwszej dziesiątce banków świata. Jest fizycznie obecny w prawie 100 państwach świata, ale interesy z nim prowadzi aż 160 krajów.

Dokonująca się właśnie zmiana punktu ciężkości sprawia, że punktów na mapie globu zaznaczających oddziały detaliczne Citigroup jest z każdym kwartałem coraz mniej.

Po dokonanej w 2001 r. fuzji z najstarszym w Polsce Bankiem Handlowym w Warszawie działa także w naszym kraju, występując pod marką Citi Handlowy. Detal nie jest nad Wisłą jego mocną stroną, oddziały ma w tylko w sześciu największych miastach Polski. Komu przypadną, nie wiadomo.

Znikający detal

Pierwszy etap dezinwestycji zarządzonych w Citigroup rozpoczął się po kryzysie finansowym 2007-2009, kiedy Bank musiał ostro walczyć o przeżycie. Niemiecka sieć detaliczna została wówczas sprzedana za 7,7 mld dolarów. Potem przyszła kolej na 12 następnych krajów, w tym takie jak Brazylia, Egipt i Turcja.

W sierpniu 2021 r. ogłoszono zakup „detalu” Citi operującego w Australii przez National Australia Bank. Teraz trwa kolejny etap skupiony na wyprzedaży sieci w Azji.

Rozpoczął się proces zwijania usług dla osób fizycznych w Korei Południowej. Ostatnio ukazywały się komunikaty o sprzedaży pionów detalicznych Citigroup na Filipinach, w Indonezji, Malezji, Tajlandii, Wietnamie i na Tajwanie.

Nabywcą biznesu filipińskiego jest Union Bank of the Philippines, tajwańskiego singapurski DBS, a pozostałych krajach United Overseas Bank, też z Singapuru.

Na początku tego roku spore poruszenie wywołał komunikat, że Citigroup pozbędzie się operacji detalicznych w Meksyku prowadzonych od 20 lat przez Citi Banamex (trzeci na liście największych banków meksykańskich). Zgodnie z przyjętą strategią, Citi skupi się tam na segmencie inwestycyjno-kapitałowym i wealth management.

A Polska?

Rynek spodziewa się wkrótce kolejnych transakcji. Brak jeszcze oficjalnych enuncjacji, ale tzw. źródła donoszą, że bardzo prawdopodobnym nabywcą detalu działającego w Indiach ma być Axis Bank – trzeci bank Indii w zestawieniu tamtejszych pożyczkodawców. Krążą pogłoski, że cena wyniesie ok. 2,5 mld dol.

W sprawie innych znaczących krajów do podjęcia są decyzje o Chinach, Rosji, Bahrajnie i Polsce właśnie. Prezes Citigroup Jane Fraser – pierwsza kobieta na takim stanowisku w historii Wall Street wymieniła nasz kraj w tym kontekście już rok temu mówiąc, że wyniki w tym segmencie są dobre, ale Bankowi brakuje skali.

Wycofanie się Citigroup z bankowości detalicznej wszędzie poza USA jest efektem kalkulacji biznesowej, nie wynika z pilnej potrzeby cięcia kosztów, więc proces jest nieśpieszny

Sprawa Rosji rozstrzyga się sama – tamtejszy biznes, w którym zatrudnienie ma ok. 3 000 osób pójdzie w dużej mierze na straty, chyba że jakim nieprawdopodobnym cudem Rosja tak szybko jak się nim stała, przestanie być pariasem odrzuconym przez Zachód.

Citigroup podaje, że jego rosyjska ekspozycja kredytowa Banku, czyli suma udzielonych tam pożyczek, kredytów, gwarancji oraz inwestycji w instrumenty finansowe wynosi prawie 10 mld dolarów, w tym 2,2 mld dol. to pożyczki korporacyjne, 700 mld dol. – konsumpcyjne, 1,6 mld dol. - świadectwa inwestycyjne, 1 mld dol. gotówka na rachunku w rosyjskich bankach, w tym w banku centralnym, a 1,8 mld dol. to zobowiązania z tytułu Repo, tj. umów przyrzeczenia odkupu sprzedanych wcześniej drugiej stronie papierów wartościowych.

Wobec aktywów w wysokości ok. 2,3 bilionów (2 300 mld dol.) - 10 miliardów dolarów to niemal tyle co nic, ale to nadal miliardy, nie tysiące.

Wycofanie się Citigroup z bankowości detalicznej wszędzie poza USA jest efektem kalkulacji biznesowej, nie wynika z pilnej potrzeby cięcia kosztów, więc proces jest nieśpieszny.

Ze sprzedażą polskiego detalu Citibanku nie powinno być kłopotów, ponieważ sieć jest rzadka – własne „okienka” Bank ma ledwo w sześciu najważniejszych miastach.

Negocjatorzy po stronie Citi mogą jednak mieć nieco pod górkę, bowiem segment detaliczny zakończył 2021 rok stratą brutto w wysokości ok. 71 mln zł. Minus jest mały, ale zła passa trwa dłużej, bowiem w 2020 roku strata wyniosła 353,5 mld zł.

Niebawem czeka nas kolejne wcielenie Handlowego. Jest najstarszym polskim bankiem komercyjnym, po II wojnie specjalizował się w obsłudze operacji z zagranicą, po 1989 roku szukał z powodzeniem swego nowego miejsca, w 2001 roku stał się częścią globalnego giganta bankowego.

Jeśli nie nastąpi jakaś nieoczekiwana i bardzo nieprawdopodobna wolta, niebawem skupi się wyłącznie na inwestycjach, finansowaniu nietuzinkowych przedsięwzięć oraz usługach private banking dla ponadprzeciętnie majętnych ludzi.

Wobec ekspansji usług bankowych świadczonych w sieci niebawem usłyszymy o kolejnych bankach żegnających się z detalem.

Jan Cipiur
Jan Cipiur, dziennikarz i redaktor z ponad 40-letnim stażem. Zaczynał w PAP, gdzie po 1989 r. stworzył pierwszą redakcję ekonomiczną. Twórca serwisów dla biznesu w agencji BOSS. Obecnie publikuje m.in. w Obserwatorze Finansowym.
Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: