Co dalej z kredytami dla rolników?

Bezpieczne Finanse / Bezpieczny Bank / Polecamy

Uchwalona przez Parlament ustawa z dnia 2 grudnia 2021 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego wywoła negatywne skutki dla banków zaangażowanych w udzielanie kredytów agro, a także spowoduje wykluczenie finansowe rolników oraz wpłynie na znaczące ograniczenie możliwości realizacji programów krajowych w sektorze agro – zwraca uwagę Związek Banków Polskich w liście skierowanym do Jacka Jastrzębskiego Przewodniczącego KNF i członka Komitetu Stabilności Finansowej.

Rolnik w traktorze
Fot. stock.adobe.com/toshi8

Uchwalona przez Parlament ustawa z dnia 2 grudnia 2021 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego wywoła negatywne skutki dla banków zaangażowanych w udzielanie kredytów agro, a także spowoduje wykluczenie finansowe rolników oraz wpłynie na znaczące ograniczenie możliwości realizacji programów krajowych w sektorze agro – zwraca uwagę Związek Banków Polskich w liście skierowanym do Jacka Jastrzębskiego Przewodniczącego KNF i członka Komitetu Stabilności Finansowej.

Bankowcy przypominają, że do momentu uchwalenia ustawy problematyka związana z kredytowaniem rolników była regulowana wyłącznie przepisami Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 5 lipca 2017 roku w sprawie określenia przedmiotów należących do rolnika prowadzącego gospodarstwo, które nie podlegają egzekucji.

Sektor bankowy od kilku lat zwracał uwagę, że te przepisy stanowią istotną barierę dla rolników indywidualnych w dostępie do finansowania.

Na przykład w czerwcu 2018 roku zwracał na ten fakt uwagę  Jerzy Bańka ówczesny wiceprezes Związku Banków Polskich. Mówił wtedy:

„Niewątpliwie ryzyko sektorowe jest uwzględniane przy podejmowaniu decyzji kredytowych. Każdy przypadek tutaj będzie inny, ale w tych akurat branżach, jak sektor agro, mamy poważne zagrożenie, co do dochodzenia należności przez wierzycieli w przypadku nieobsługiwania kredytów. Wynika to z rozwiązań regulacyjnych, które zostały wprowadzone dokładnie rok temu, 1 sierpnia 2017 roku.”

Było rozporządzenie, są skutki

To o czym mówili przez lata bankowcy stało się faktem. Ograniczenie możliwości dochodzenia należności przez wierzycieli w przypadku nieobsługiwania kredytów przez rolników spowodowało osłabienie akcji kredytowej kierowanej do tej grupy zawodowej.

Pokazują to wyraźnie dane Biura Informacji Kredytowej. Systematycznie spada liczba kredytów  udzielanych rolnikom. W roku 2017 udzielono im 82 tysiące 800 kredytów, a w roku 2020 już tylko 62 tysiące 200.

Niestety w tym roku także spada akcja kredytowa, co pokazuje kolejne zestawienie: w 2020 roku przez 3 kwartały udzielono rolnikom 51 tysięcy 900 kredytów, a przez 3 kwartały 2021 roku jedynie 42 tysiące kredytów.

Faktu słabnącego kredytowania rolników nie można tłumaczyć panującą pandemią, bo jak zauważa Sławomir Nosal, kierownik Zespołu Analiz Portfelowych w BIK: „Sprzedaż kredytów dla rolników cały czas maleje, podczas gdy dla mikroprzedsiębiorców tegoroczna sprzedaż jest wyższa niż w 2020 roku, choć nie wróciła jeszcze do poziomu sprzed pandemii”.

Podczas październikowej konferencji prasowej ( 26.10.2021) na pytanie dziennikarzy co wpływa na słabnącą akcję kredytową skierowaną do rolników Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP powiedział:

„Spadek kredytowania rolników w 2020 roku o 30 procent można ewentualnie tłumaczyć pandemią, ale to co nas niepokoi, to dalszy spadek kredytowania rolnictwa w stosunku do tej obniżonej bazy w roku bieżącym.”

Potwierdził, że to zjawisko może mieć związek niemożliwością ustanawiania zabezpieczeń na nieruchomościach rolnych, czy też maszynach rolniczych.

Czytaj także: Dlaczego rolnicy zaciągają coraz mniej kredytów?

Jest źle, może być gorzej

Wobec tych faktów głęboki niepokój bankowców wywołuje nowelizacja ustawy z 2 grudnia.

Bankowcy stwierdzają wprost: „Aktualny portfel kredytów rolnych stanie się de facto niezabezpieczony, a banki będą musiały tworzyć rezerwy i odpisy, co przełoży się na stabilność sektora bankowego. Ponadto, zmiana przepisów doprowadzi do wstrzymania finansowania w sektorze rolnym z uwagi na brak jakiejkolwiek skutecznej możliwości zabezpieczenia interesów kredytodawców na wypadek niespłacenia zobowiązania.”

Jak zauważają w liście do szefa KNF: „Nowelizacja ustawy wprowadza bezwarunkową niemożność prowadzenia egzekucji z jakiejkolwiek nieruchomości wchodzącej w skład gospodarstwa rolnego (immunitet egzekucyjny).  To oznacza, że aktualny portfel kredytów udzielonych przez banki stanie się de facto niezabezpieczony, a banki będą zmuszone tworzyć rezerwy i odpisy, co może mieć wpływ na stabilność sektora bankowego."

„Wejście w życie ustawy spowoduje konieczność dokonania przeglądu ekspozycji kredytowych pod kątem adekwatności posiadanego zabezpieczenia, co przełoży się na negatywną ocenę jakości portfeli kredytowych. Wpłynie to także na radykalny wzrost kosztów akcji kredytowej poprzez wzrost odpisów na niezabezpieczone ekspozycje kredytowe."

„W związku z naruszeniem zasady lex retro non agit (ustawa znajduje zastosowanie do zawartych już umów kredytowych), wartość portfela kredytowego wymagająca przeglądu i zmiany zabezpieczeń odnosić się będzie do udzielonych w przeszłości kredytów. Według danych Biura Informacji Kredytowej S.A. na koniec listopada br. łączna wartość udzielonych kredytów rolnikom i gospodarstwom rolnym wynosi 34 mld zł w tym: kredyty inwestycyjne 22 mld zł oraz kredyty obrotowe 6,2 mld zł."

„Skutki utworzonych odpisów na niezabezpieczone ekspozycje kredytowe przyczynią się w sposób znaczący na wzrost ryzyka kredytowego i powiązanych z tym wskaźników efektywnościowych jak i stabilności sektora bankowego, co przełoży się na wzrost kosztów kredytowania klienta agro w przyszłości."

Banki, z uwagi na obowiązuje je regulacje prawne i obowiązek ochrony depozytów, nie mogą udzielać kredytów bez zabezpieczeń

„Przyjęta ustawa będzie miała wpływ na kalkulację wyceny ryzyka kredytowego w odniesieniu do potencjalnych kredytobiorców oraz wskaźniki bankowe odpowiadające za płynność i efektywność oraz bezpieczeństwo zdeponowanych środków."

Czytaj także: 300 tysięcy rolników w Polsce z utrudnionym dostępem do finansowania w wyniku nowych regulacji

PROW i zwrotne instrumenty finansowe kierowane do rolników pod znakiem zapytania?

Bankowcy zwracają uwagę na kolejne możliwe negatywne skutki przyjętej 2 grudnia nowelizacji ustawy.

„W dłuższej perspektywie ustawa może ograniczyć lub sparaliżować również system gwarancji rolnych (brak możliwości odzyskania środków publicznych).” I dalej piszą:

„Przyjęcie proponowanej ustawy stawia pod znakiem zapytania status publicznego programu gwarancji kredytowych z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) na lata 2014-2020, udzielanych zgodnie z przepisami unijnymi i krajowymi jw. Formule  tzw. zwrotnych instrumentów finansowych.

Na koniec listopada br. udzielono prawie 900 mln zł takich gwarancji kilku tysiącom rolników. Wprowadzana regulacja może spowodować sprzeciw Komisji Europejskiej także w zakresie kontynuacji tego instrumentu w perspektywie finansowej agro 2023-2027. Gwarancje te są bowiem także zabezpieczane w ramach ustanawiania zabezpieczeń kredytowych przez bank. Brak możliwości skutecznego zabezpieczenia spowoduje brak możliwości odzyskania tych środków publicznych, co oznacza de facto uznanie wspomnianego wsparcia za dotacyjne, a co jest niezgodne z ww. regulacjami.”

Rolnicy wykluczeni finansowo

Bardzo dotkliwie skutki nowelizacji odczują sami rolnicy gdyż jak czytamy w liście:

„Znaczna liczba wniosków kredytowych, na skutek obowiązującej regulacji prawnej, jest niemożliwa do zaakceptowania dla kredytodawców i podlega odrzuceniu, z uwagi na brak wystarczającego zabezpieczenia kredytu ze strony rolników wnioskujących o jego przyznanie.

Uniemożliwienie finansowanie rolników przez banki w przyszłości wpłynie na długotrwałe ograniczanie skutecznego ustanawiania prawnych form zabezpieczeń i spowoduje wykluczenie finansowe rolników oraz wpłynie na znaczące ograniczenie programów krajowych w sektorze agro, ograniczy możliwość uruchamiania projektów i środków finansowych na wkład własny rolników ubiegających się o wsparcie z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO).”

Podsumowując bankowcy stwierdzają wprost:

„Ustawa pozbawia bank szansy na odzyskanie jakichkolwiek należnych wierzytelności i tym samym absolutnie zniechęci do udzielania dalszego finansowania rolnikom.

Banki, z uwagi na obowiązuje je regulacje prawne i obowiązek ochrony depozytów, nie mogą udzielać kredytów bez zabezpieczeń.

W związku z powyższym, wbrew zakładanym intencjom ustawa doprowadzi do bardzo trudnej sytuacji na rynku agro oraz grozi destabilizacją banków zaangażowanych w finansowanie rolnictwa.”

Bankowcy z sektora komercyjnego i spółdzielczego o nowelizacji ustawy

O komentarz dotyczący nowelizacji ustawy z 2 grudnia tego roku poprosiliśmy przedstawicieli bankowego sektora komercyjnego i spółdzielczego.

Bartosz Urbaniak, szef Bankowości Agro BNP Paribas na Europę Środkowo-Wschodnią i Afrykę powiedział:

  „Jeśli banki miałyby się zachowywać w sposób konserwatywny, to w sytuacji, kiedy nie można ustanowić zabezpieczenia na udzielonym kredycie rolnikowi, należałoby nie udzielać takiego kredytu. W tej sytuacji banki mogą próbować szukać rozwiązań zastępczych, jak np. na majątku osób trzecich, na przykład zabezpieczenia na mieszkaniu córki rolnika, po to aby zabezpieczyć jego kredyt na prowadzenie działalności gospodarczej.”

Jak przyznaje rozmówca aleBank.pl, ta sytuacja jest bardzo niekorzystna dla mniejszych gospodarstw rolnych, które w intencji rządu i Komisji Europejskiej powinny być wspierane. Zauważył, że większe gospodarstwa rolne dysponują innymi aktywami, które nie służą do prowadzenia działalności rolniczej i na nich banki mogą się zabezpieczać.  

Odnosząc się do faktu, że znowelizowana dotyczy także już udzielonych rolników kredytów stwierdził:

 „Wielu z nas w bankach komercyjnych będzie się musiało zastanowić, czy nie utworzyć rezerw na portfel kredytów agro, który już mamy. A także, czy w przypadku osłabionego morale płatniczego niektórych rolników, tzn. tych którzy mają kłopoty, nie postawić ich kredytów w stan wymagalności.”

Bartosz Kublik, prezes Zarządu Banku Spółdzielczego w Ostrowi Mazowieckiej, przewodniczący Sekcji Banków Spółdzielczych i Zrzeszających przy ZBP zwraca uwagę, że wg różnych szacunków sektor banków spółdzielczy odpowiada za ponad 60 procent finansowania rolników indywidualnych, a w przypadku niektórych banków spółdzielczych kredyty dla rolników stanowią kilkadziesiąt procent całej akcji kredytowej banku.

Stąd bankom spółdzielczym byłoby trudniej niż bankom komercyjnym ograniczyć kredytowanie rolników. Z resztą nie chcą tego robić. Tym niemniej przepisy mogą utrudnić bądź niekiedy uniemożliwić kredytowanie dobrych gospodarstw.   

„Nie można dla kilku procent rolników, którzy nie spłacają swoich kredytów zmieniać przepisów na ich korzyść, bo to szkodzi kilkuset tysiącom innych przedsiębiorców rolnych, którzy są obsługiwani przez banki, i którzy świetnie wywiązują się ze swoich zobowiązań” – podkreślił Bartosz Kublik.

Postulaty sektora bankowego

Sektor bankowy postuluje, aby przy najbliższej nowelizacji ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego, wprowadzić pilnie zmiany, których celem będzie wyłączenie nieruchomości spod przedmiotowych ograniczeń wymienionych w ustawie i umożliwienie ustanawianie prawnych form zabezpieczeń. W sposób zasadniczy umożliwi to rolnikom pozyskiwanie środków finansowych w postaci kredytów bankowych, a bankom zabezpieczeń udzielanych kredytów, tak jak do tej pory było to stosowane.

Dodatkowo bankowcy wnoszą o utrzymanie wyłączenia możliwości prowadzenia egzekucji z gospodarstwa rolnego, jeżeli egzekucja została skierowana równocześnie do wszystkich nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego prowadzonego przez dłużnika.

Czytaj także: Rolnicy zaniepokojeni przepisami, które mają ich chronić, a w rzeczywistości odcinają od finansowania

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: