Co dalej ze wzrostem cen w Polsce i podwyżką stóp procentowych? Prezes NBP: w kolejnych miesiącach inflacja powyżej 3,5 proc.

Gospodarka

W kolejnych miesiącach inflacja może utrzymać się powyżej 3,5 proc.- powiedział w trakcie wideokonferencji prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że do kwietniowego odczytu inflacji na poziomie 4,3 proc. przyczyniły się wyłącznie wyższe ceny paliw i żywności.

Adam Glapiński
Adam Glapiński Fot. NBP

W kolejnych miesiącach inflacja może utrzymać się powyżej 3,5 proc.- powiedział w trakcie wideokonferencji prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że do kwietniowego odczytu inflacji na poziomie 4,3 proc. przyczyniły się wyłącznie wyższe ceny paliw i żywności.

"Charakter tej inflacji jest taki a nie inny. Inflacja w kwietniu wyniosła rzeczywiście (...) 4,3 proc. (...) Do tego wzrostu inflacji przyczyniły się wyłącznie, wyłącznie droższe paliwa i żywność. Jednocześnie inflacja bazowa prawdopodobnie się obniżyła. To nie było żadne zaskoczenie (...) Żaden z tych elementów nie podlega polityce pieniężnej. Niezależnie od wysokości stóp procentowych i innych elementów polityki pieniężnej te ceny wzrosły i nic by tego nie zmieniło" - powiedział Glapiński.

"Jasno wskazujemy też w komunikacie, że inflacja powyżej górnej granicy odchyleń od celu może się także utrzymać w kolejnych miesiącach" - dodał. 

Podwyżki stóp proc. najwcześniej w połowie 2022 r.

Podwyżki stóp procentowych w Polsce nastąpią dopiero po zakończeniu skupu aktywów - powiedział w trakcie wideokonferencji prezes NBP.

"Jak przestaniemy luzować ilościowo, wtedy dopiero będzie czas na działania w sferze stóp procentowych" - powiedział. 

Czytaj także: RPP będzie skłonna do podwyżki stóp procentowych przy nasileniu presji inflacyjnej?

Podwyżki stóp procentowych w Polsce nastąpią prawdopodobnie najwcześniej w połowie 2022 roku, zapowiedział prezes NBP.

"Zapewniam państwa, że jeżeli powstaną przesłanki do zmiany polityki pieniężnej, to ani jeden miesiąc nie zostanie zmarnowany i do tego przystąpimy. Powtarzam - w świetle dzisiejszej wiedzy prawdopodobnie o tym zaczniemy myśleć w połowie przyszłego roku" - powiedział.

Czytaj także: Goldman Sachs: RPP przeczeka wysoką inflację, nie podniesie stóp procentowych przed końcem kadencji >>>

"Chciałbym się mylić; by to nastąpiło, by wybuchł rozwój gospodarczy, pandemia się skończyła, że zaczniemy się przyglądać z niepokojem (...) że trzeba będzie podjąć jakieś działania. (...) Przewiduję w tej chwili, że to może nastąpi w połowie 2022 r., może kwartał wcześniej" - dodał. 

Chciałbym, aby taka konieczność zmiany polityki pieniężnej nastąpiła wcześniej, bo to świadczyłoby o szybkim dochodzeniu do siebie polskiej gospodarki.

Adam Glapiński podkreślił także, że NBP nie ulegnie ani presji medialnej, ani rządowej w kwestii polityki pieniężnej. Polski bank centralny jest niezależny.

NBP myśli obecnie raczej w kierunku odległej normalizacji polityki, dodał prezes NBP.

Stabilizacja stóp procentowych do końca kadencji tej Rady jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, ale teraz pewnym scenariuszem jest też to, jeżeli zajdzie taka potrzeba, to natychmiast polityka pieniężna NBP się zmieni. Prawdopodobieństwo tego uważam za niesłychanie małe.

"Absolutnie - obniżania stóp - tego tematu nie ma w tej chwili. Jest kwestia, kiedy można się zastanawiać na zmianą, normalizacją polityki pieniężnej. To może gdzieś w odległym terminie przyszłego roku ta dyskusja będzie na stole" - dodał.

Według prezesa NBP, zacieśnianie polityki pieniężnej może nastąpić, gdy będzie pewne, że gospodarka weszła na ścieżkę trwałego wzrostu i może pojawić zagrożenie wystąpienia się presji popytowej na inflację.

"Nie widać przesłanek narastania presji płacowej"

Nie widać przesłanek narastania presji płacowej - powiedział także Adam Glapiński.

"Nie wiem też, czy pewne są przewidywania tych, którzy zakładają, że wzrośnie presja płacowa, która też by miała proinflacyjne znaczenie. Nie dostrzegam żadnych przesłanek, by taka presja pałacowa była" - powiedział. 

"W II poł. roku silne przyspieszenie gospodarki"

W II połowie roku spodziewane jest silne przyspieszenie polskiej gospodarki, choć jest to jeszcze niepewne - powiedział w trakcie wideokonferencji prezes NBP.

"Patrząc na dzisiejsze dane, przesłanki, gdyby to było dalej tak jak w tej chwili, to w II połowie roku powinno być silne przyspieszenie gospodarcze, odbicie inwestycji i trwałe ożywienie konsumpcji na dużą skalę. Czy tak będzie - zobaczymy za kilka miesięcy" - powiedział.

"W najbliższym czasie NBP nie przewiduje interwencji FX"

W najbliższym czasie NBP nie przewiduje interwencji walutowych, dodał Adam Glapiński.

"Kurs złotego, jak na walutę całkowicie wolną (...) jest bardzo stabilny, relatywnie bardzo stabilny. (...) Dokonaliśmy punktowej, szybkiej interwencji i uzyskaliśmy efekt, który chcieliśmy i zeszliśmy z tego rynku. Nie przewidujemy w najbliższym czasie żadnych interwencji. Naszym celem nie jest ani słabszy, ani silniejszy złoty. W ogóle naszym celem nie jest kurs walutowy. My tego nie mamy w swoich narzędziach, nie planujemy tego" - powiedział.

"Orzeczenie TSUE ws. kredytów walutowych niewiele zmienia"

Orzeczenie TSUE ws. kredytów walutowych niewiele zmienia w kwestii kredytów CHF - powiedział w trakcie konferencji prasowej online prezes NBP.

"To orzeczenie TSUE można ocenić jako kontynuację dotychczasowej linii orzeczniczej TSUE. (....) Ono niewiele zmienia. Ono mówi tyle - odpowiedzialność za rozwiązanie tego problemu leży na polskim systemie sądownictwa. Na uchwałach naszego Sadu Najwyższego i na decyzjach poszczególnych sądów" - powiedział.

Czytaj także: Sąd Najwyższy orzekł ws. kredytów frankowych: roszczenia banku i konsumenta niezależne; co to oznacza dla frankowiczów?

Orzeczenie TSUE mówi tyle, że odpowiedzialność za rozwiązanie problemu kredytów walutowych leży na polskim systemie sądownictwa, dodał Adam Glapiński.

"Orzeczenie TSUE można ocenić jako kontynuację dotychczasowej linii orzeczniczej trybunału. Przewidywałem, że tak będzie i ono niewiele zmienia. Mówi tyle, że odpowiedzialność za rozwiązanie tego problemu leży na polskim systemie sądownictwa, na uchwałach Sądu Najwyższego oraz decyzjach poszczególnych sądów" - powiedział prezes NBP na temat ostatniego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 29 kwietnia, dotyczącego kwestii kredytów walutowych.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) uznał pod koniec kwietnia, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana przez sąd krajowy.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: