Co druga firma turystyczna w Niemczech zwalnia pracowników, ale bez pomocy państwa byłoby jeszcze gorzej

Firma

Niemieckie biura podróży zostały silnie ugodzone przez pandemię i chociaż otrzymują pomoc od państwa, wiele już upadło. Wprawdzie cała gospodarka RFN powoli odzyskuje napęd, ale w turystyce liczy się pora roku, a ta najlepsza właśnie mija i nie da się jak gdzie indziej po prostu wznowić produkcji.

Niemcy wyspa Sylt, fot.aleBank.pl

Niemieckie biura podróży zostały silnie ugodzone przez pandemię i chociaż otrzymują pomoc od państwa, wiele już upadło. Wprawdzie cała gospodarka RFN powoli odzyskuje napęd, ale w turystyce liczy się pora roku, a ta najlepsza właśnie mija i nie da się jak gdzie indziej po prostu wznowić produkcji.

#WłodzimierzKorzycki: Ogromna większość biur podróży (80 proc.) złożyła wnioski o wsparcie przez państwo pracy w skróconym wymiarze czasu; dzięki temu firma nie musi w całości płacić pensji załodze i unika w ten sposób zwolnień @PITurystyki

Nic więc dziwnego, że – jak podał ubezpieczyciel R+V Versicherung – w pierwszej połowie br. upadło dwa razy więcej małych biur podróży niż rok temu. A wielka fala bankructw dopiero nadejdzie – wieszczą analitycy ubezpieczeniowi.

Będzie jeszcze gorzej?

Według ankiety przeprowadzonej w sierpniu wśród 650 przedsiębiorstw turystycznych, ich sytuacja wyraźnie się pogorszyła: co drugie już zwolniło część załóg lub planuje takie redukcje. Aż 70 proc. podaje, że obecne obroty to mniej niż jedna czwarta tych z zeszłego roku. Dwie trzecie ocenia swoją sytuację jako „egzystencjalnie groźną”, mając zarazem nadzieję na utrzymanie się na rynku.

Mogło być jeszcze gorzej, ale pomogły wspomagające działania rządu federalnego dla całej gospodarki. Ogromna większość biur podróży (80 proc.) złożyła wnioski o wsparcie przez państwo pracy w skróconym wymiarze czasu; dzięki temu firma nie musi w całości płacić pensji załodze i unika w ten sposób zwolnień. Prawie wszyscy liczą się z tym, że tę formułę trzeba będzie utrzymać także w przyszłym roku.

Bankructwa przez biurokrację

Były też i ciemniejsze strony. Większość firm turystycznych złożyła wnioski o natychmiastową pomoc na przetrwanie, ale z powodów biurokratycznych do około połowy sierpnia otrzymała ją zaledwie jedna trzecia.

Federalne ministerstwo gospodarki pod koniec sierpnia poinformowało w odpowiedzi na pytanie dziennika „Handelsblatt”, że biura podróży, hotele i gastronomia złożyły 11 691 wniosków o dofinansowanie na kwotę 299,2 mln euro. Dotąd rozpatrzono wnioski na kwotę tylko 113,9 mln, a więc na mniej niż połowę. Wnioski o dofinansowanie pomostowe można było składać do końca sierpnia, ale krótko przed upływem tego terminu rząd przedłużył go o miesiąc.

Niezależnie od ogólnych form wsparcia gospodarki na czas pandemii rząd przyjął też dla branży turystycznej rozwiązania szczegółowe. Jest to np. częściowy zwrot marż lub prowizji utraconych przez biura podróży i innych organizatorów wyjazdów turystycznych z powodu koronawirusa. Dotyczy to podróży, które zostały zabukowane przed 18 marca br., odwołane po 18 marca i które miały dojść do skutku do 31 sierpnia 2020 roku.

Pomoc obniżonym VAT-em

Ponadto rząd obniżył do pięciu procent – na czas od 1 lipca do 31 grudnia 2020 roku - podatek VAT od posiłków w restauracjach. Niezależnie od tego  na rok, do końca czerwca 2021 roku, zredukowano z 19 do 7 proc. ogólny VAT od towarów i usług.

Niemiecka branża turystyczna to potężna gałąź gospodarki. Są to w większości średnie firmy: ponad 2300 organizatorów podróży (Reiseveranstalter), 11 000 biur podróży (Reisebüros) i 4000 firm autobusowych. Zatrudniają 3 miliony pracowników.

Koronawirus nie oszczędził nikogo. Lato minęło, przed branżą trudne jesienne i zimowe miesiące, choć pieniądze płyną i niejednego uratują. Ale nie wszystkich.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: