Co lepsze za granicą: karta kredytowa czy konto walutowe?

Finanse i gospodarka

Płacenie kartą kredytową na wakacjach może sporo kosztować. Różnica między najtańszą i najdroższą kartą kredytową to aż 700 zł. Choć znacznie tańsze w użytkowaniu są konta walutowe, to niewiele banków ma je w swojej ofercie.

Płacenie kartą kredytową na wakacjach może sporo kosztować. Różnica między najtańszą i najdroższą kartą kredytową to aż 700 zł. Choć znacznie tańsze w użytkowaniu są konta walutowe, to niewiele banków ma je w swojej ofercie.

Przy obliczeniach założono, że klient za granicą potrzebuje karty kredytowej z limitem 10 tys. zł lub konta walutowego z kartą debetową. Analiza obejmuje koszty obsługi finansowej oraz środki do dyspozycji po przeliczeniu na walutę lokalną. Wyniki? Zaskakujące. Okazuje się, że różnica między ofertami to nawet kilkaset złotych.

Karta kredytowa w strefie euro

W Plus Banku klient zapłaci za użytkownie karty kredytowej tylko 97,50 zł, podczas gdy w mBanku - aż 787,50 zł.  Spore są też różnice w kursie, po którym banki przeliczają złotówki na euro. Pod tym względem najkorzystniejsze warunki oferuje Raiffeisen Polbank, gdzie za 10 tys. zł klient otrzyma 2392,34 euro. W zestawieniu najgorzej wypada BOŚ Bank, który wypłaci klientowi tylko 2252,25 euro. Różnica po przeliczeniu na złotówki wynosi ponad 560 zł!

Konto walutowe - koszty

W krajach strefy euro tańszym rozwiązaniem jest konto walutowe. Jednak wśród 22 banków oferujących kartę kredytową jedynie 13 może zaproponować założenie konta walutowego.  BGŻ, mBank i CitiHandlowy oferują konto bez dodatkowych opłat, tymczasem w banku PEKAO obsługa kosztuje aż 145,72 zł. W przypadku kont walutowych równie ważny jest kurs wymiany. Raiffeisen Polbank przelicza złotówki w oparciu o najkorzystniejszy kurs: 10 tys. zł na koncie walutowym daje 2393,36 euro, a najmniej korzystny kurs stosuje T-Mobile Usługi Bankowe, gdzie klienci otrzymają jedynie 2287,65 euro do dyspozycji.

A w innych częściach świata?

Nieco inaczej sytuacja wygląda w Stanach Zjednoczonych i Japonii. Jeśli chodzi o koszt użytkowania karty kredytowej, najgorzej wypada mBank. Jego klienci muszą zapłacić w tych krajach aż 907,50 zł, podczas gdy klienci Plus Banku - tylko 97,50 zł. Kartę kredytową, której walutą rozliczeniową jest dolar amerykański, można otrzymać tylko w 4 bankach, a rozliczenie w jenach w 5. Koszt obsługi konta walutowego w dolarach amerykańskich z kartą debetową waha się od 0 zł (Citi Handlowy) do 142,50 zł (PEKAO). Dla porównania - konto walutowe w Japonii może kosztować nawet 408 zł (Credit Agricole). Warto wziąć pod uwagę, że większość banków nie oferuje jednak rozliczenia w jenach i klient skazany jest na przewalutowanie.

Źródło: Comperia.pl

Udostępnij artykuł: