Co millenialsi wiedzą o PPK? 65 proc. osób z pokolenia Y w ogóle o nich nie słyszała

Mój plan emerytalny

Dziewczynka trzymająca w ręku skarbonkę
Fot. stock.adobe.com/contrastwerkstatt

Chociaż ponad połowa (64,9%) badanych osób tzw. pokolenia millenialsów nie słyszała o pracowniczych planach kapitałowych (PPK), to po zapoznaniu się z założeniami programu większość (51%) oceniła je jako pozytywne, a 37% - jako neutralne, wynika z badania, które we współpracy z PFR TFI przeprowadził Instytut Millenials. Najmłodsi pracownicy z pokolenia Y tj. urodzeni od 1982 roku należą do grup zawodowych, na które z największą nadzieją spoglądają twórcy programu PPK.

Chociaż ponad połowa (64,9%) badanych osób z tzw. pokolenia millenialsów nie słyszała o pracowniczych planach kapitałowych, to po zapoznaniu się z założeniami programu większość (51%) oceniła je jako pozytywne #PPK

“Dojrzewanie w czasach kryzysu frankowego i światowego kryzysu finansowego wzbudziło w nich przekonanie, że nie ma gwarancji bezpieczeństwa i nie warto planować w długiej perspektywie. Jedynie 3% respondentów wierzy w to, że państwowa emerytura wystarczy im na życie. Pozostali uważają, że będą albo żyć w biedzie (24%), albo dokładać do emerytury swoje oszczędności (50%), albo żyć wyłącznie ze swoich oszczędności (23%)” – czytamy w komunikacie poświęconym badaniu.

W ocenie prezes PFR TFI Ewy Małyszko, niezbędna jest ogólnonarodowa kampania informacyjna, która przystępnie nie tylko przedstawi założenia programu, lecz także odpowie na pojawiające się wątpliwości.

Czytaj także: Więcej najnowszych wiadomości o PPK >>>

Informacja to podstawa

“Najważniejsza jest wyczerpująca informacja. Nie foldery i ulotki, nie puste obietnice, ale pokazanie konkretnych korzyści i wskazanie różnic pomiędzy tym, co było, a tym, jak będzie. Wyraźne mówienie, że o ile w przypadku OFE mieliśmy do czynienia z transferem części środków z obowiązkowej składki na ubezpieczenie społeczne, o tyle w przypadku PPK od samego początku odkładane będą nasze własne pieniądze. Zachęcimy wtedy pracowników nie tylko do przystąpienia do programu PPK, lecz także do pozostania w nim” – powiedziała Małyszko, cytowana w komunikacie.

“Nie ulega wątpliwości, że spośród stojących przed nami wyzwań to dotyczące odbudowy zaufania jest największe” – podkreśliła.

Pokolenie optymistów

Jak wskazał ekspert Instytutu Millenials Łukasz Srokowski, millennialsi stanowią generalnie pokolenie optymistów. Równocześnie zdecydowana większość z nich ocenia, że wypłaty z powszechnego systemu emerytalnego nie wystarczą na przeżycie.

“Potwierdzają to kolejne wyniki naszych badań. Jedynie 2% spośród ankietowanych millennialsów deklaruje brak potrzeby gromadzenia środków. Kolejnych 11% respondentów uważa, iż nie dysponuje nadwyżką budżetową, którą mogłoby przeznaczyć na inwestycje. Równocześnie przeważa entuzjazm: aż 23% młodych Polaków chce odkładać w PPK maksymalną dopuszczalną kwotę swych przychodów (4%)” – powiedział Srokowski, cytowany w komunikacie.

Czytaj także: Startują PPK. Największe firmy wchodzą do systemu >>>

Z badań, które zaprezentował Instytut Millenials i PFR TFI, wynika niezbicie, że w tej grupie nie ma specjalnie przestrzeni na rozmowy o “drugiej szansie”.

“Jeżeli millennialsi uznają, że są oszukiwani lub wprowadzani w błąd, nie będą protestować, tylko zrezygnują. Gdy tak się stanie, stracimy wszyscy i na odbudowanie zaufania do sektora finansowego i na długoterminowe oszczędności” – uważa Małyszko.

Jakie kwoty badani chcieliby odłożyć?

Instytut zapytał też o kwoty, jakie badani chcieliby odłożyć. Więcej niż wymagane 2% środków przeznaczyłoby na przyszłość 51% ankietowanych. Spośród tej grupy 48% zadeklarowało, że byłoby skłonne odkładać w PPK 3-4% swojego wynagrodzenia. Wśród uczestników badania przeważał pogląd, że jeżeli sami nie odłożą na emeryturę, to nikt inny im jej nie zapewni.

“To racjonalne podejście do finansów w połączeniu ze świadomością, że koniunktura nie jest w gospodarce czymś stałym i niezmiennym, to dobry punkt wyjścia do rozmowy. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że badani są przy tym nieufni i cechuje ich silna życiowa samodzielność, ale wiemy też, że skupiają się na użyteczności i doświadczeniach. To wśród nich powstała i rozwija się idea ekonomii współdzielenia, pozwalająca wypożyczyć lub wynająć dobra innych. Być może właśnie w tym tkwi klucz do przekonania ich o sensowności i użyteczności pracowniczych planów kapitałowych” – podsumowała prezes PFR TFI.

Od 1 lipca 2019 r. program PPK obejmuje firmy zatrudniające co najmniej 250 osób. Oznacza to, że te przedsiębiorstwa mogą już podpisywać umowę o zarządzanie PPK z instytucjami finansowymi, które znajdują się w ewidencji PPK. Ich oferty znajdują się na stronie mojePPK.pl.
Ostateczny termin podpisania umów o zarządzanie to 25 października br. Kolejną ważną datą dla pracodawców jest 12 listopada – jest to najpóźniejszy możliwy termin na podpisanie w imieniu pracowników umów o prowadzenie PPK. Pierwsze wpłaty do PPK zostaną naliczone od pierwszego wynagrodzenia wypłaconego po podpisaniu umowy o prowadzenie PPK i przekazane do instytucji finansowej do 15 dnia następnego miesiąca, przypomniał PFR.

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: