Co powie Draghi?

Komentarze ekspertów

Wydarzeniem czwartku na rynku walutowym jest posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Kluczowe przede wszystkim będzie to, co na konferencji po posiedzeniu powie Mario Draghi.

Wydarzeniem czwartku na rynku walutowym jest posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Kluczowe przede wszystkim będzie to, co na konferencji po posiedzeniu powie Mario Draghi.

Wyniki pierwszego w 2014 roku posiedzenie ECB inwestorzy poznają o godzinie 13:45. Jest niemal pewne, że bank utrzyma rekordowo niski poziom stóp procentowych. Publikowane w ostatnich tygodniach dane makroekonomiczne, jak również sytuacja na rynkach finansowych, nie tworzą najmniejszego uzasadnienia dla jakiejkolwiek zmiany polityki monetarnej w Eurolandzie. Dlatego też sama decyzja ws. stóp nie będzie miała przełożenia na rynki finansowe. W tym na rynek walutowy. Taki wpływ może natomiast mieć to, co na konferencji prasowej po posiedzeniu powie prezes ECB Mario Draghi.

Konferencja Draghiego rozpocznie się o godzinie 14:30. Można oczekiwać, że szef ECB podtrzyma deklarację, że polityka monetarna pozostanie akomodacyjna, a stopy procentowe pozostaną na obecnym lub niższym poziomie przez dłuższy czas. Inwestorów interesować powinny wszelkie odniesienia do aktualnej sytuacji gospodarczej, skali ożywienia jakiego doświadcza strefa euro oraz perspektyw inflacji. Istotne będą też ewentualne komentarze ws. kursu euro, czy też gotowości banku do podjęcia działań zmierzających do dodatkowego wsparcia wzrostu gospodarczego.

Zakładamy, że Draghi w większości powtórzy tezy wygłoszone przed miesiącem. Dlatego nie oczekujemy, żeby jego słowa dodatkowo wsparły wspólną walutę. Dopuszczamy natomiast możliwość, że inwestorzy zawiedzeni brakiem takiego wsparcia zaczną sprzedawać euro. Szczególnie w relacji do dolara, gdzie już dziś w godzinach popołudniowych może rozpocząć się gra pod jutrzejsze dobre dane z amerykańskiego rynku pracy (stopa bezrobocia, zatrudnienie w sektorze pozarolniczym). Dane, które potwierdzą cięcie QE3 w styczniu o kolejne 10 mld EUR i tym samym będą stanowić potencjalny pretekst do spadku EUR/USD.

Czwartkowe przedpołudnie upływa na rynku walutowym pod znakiem odreagowania wcześniejszych spadków EUR/USD. Kurs wrócił powyżej 1,36. Pretekstem do odbicia okazała się znajdująca na 1,3550 półroczna linia trendu wzrostowego. Od tego jak w kolejnych dniach zachowa się rynek, czy wspomniana linia obroni się, czy też zostanie przełamana, będzie zależało w jakim kierunku podąży w kolejnych tygodniach eurodolara. W optymistycznym scenariuszu pod koniec stycznia para ta ponownie będzie atakowała okolice 1,38. W scenariuszu pesymistycznym, ale też bardziej prawdopodobnym, linia hossy zostanie przełamana, a wspólna waluta ruszy w kierunku listopadowego minimum na 1,3295.

O godzinie 11:56 kurs EUR/USD testował poziom 1,3613.

Marcin Kiepas
Admiral Markets Polska

Udostępnij artykuł: