Co ze złotem?

Komentarze ekspertów

Pomimo spadku, złoto wciąż jest doskonałą inwestycją, jego wyniki znacznie przewyższają inne indeksy akcyjne. Jednak przy krótkoterminowej inwestycji należy go unikać!

Pomimo spadku, złoto wciąż jest doskonałą inwestycją, jego wyniki znacznie przewyższają inne indeksy akcyjne. Jednak przy krótkoterminowej inwestycji należy go unikać!

Długoterminowo

 Inwestor lokujący długoterminowo swoje inwestycje w złoto nie powinien się denerwować i utrzymywać udział złota w portfelu na poziomie 5-10 procent. Z punktu widzenia mediów i łowców sensacji złoto znajduje się teraz na celowniku z powodu dużych wahać w ostatnich dniach.  Jednak w perspektywie długoterminowej złoto jest wciąż doskonałą inwestycją. Nawet po niedawnym spadku, cena złota od 2000 roku wzrosła o ponad 350 procent. W porównaniu do tego samego okresu inne indeksy akcyjne są wciąż na nieznacznym minusie. Istotne, aby pamiętać, że złoto służy przede wszystkim tezauryzacji, czyli przechowuje wartość i powinno być częścią zrównoważonego portfela. Dlatego długoterminowy inwestor powinien być spokojny i wykorzystać obecny spadek do zakupów.

Krótkoterminowo

Sytuacja dla krótkoterminowego gracza kształtuje się zupełnie inaczej. Od początku roku powtarza się ten sam scenariusz. Dopóki złoto nie przekroczy średniej 50-dniowej, nie należy w nie inwestować.  Pierwszym bodźcem do wejścia powinien być poziom wsparcia technicznego w wysokości 1 520 USD z wyraźnie określonym poziomem stop-loss. Poziom ten został już przebity, więc aktywni krótkoterminowi gracze powinni wyjść z pozycji dzięki aktywacji zlecenia stop-loss. Cena złota spadła do 1320 USD. Ale co teraz, kiedy złoto jest o 150 dolarów droższe? Czekać dalej czy wrócić do pozycji? Na to pytanie każdy krótkoterminowy gracz musi sobie odpowiedzieć sam, ponieważ aby odnieść sukces na giełdzie potrzebna jest własna strategia, której należy się zawsze trzymać i nie ulegać czyimkolwiek wskazówkom. Ilekroć złoto znajduje się poniżej średniej 50-dniowej, z perspektywy krótkoterminowej nie martwię się. Według mnie masowa lawina zleceń stop-loss, która nastąpiła, nie oznacza końca recesji. Szansa na sukces przy wejściu do pozycji dla mnie wynoszą 50 na 50. Czyli jest to już “kasyno“, w tym wariancie na ma sensu grać na giełdzie.

Michal Valentík
Główny Strateg Inwestycyjny
Generali PPF Invest

Udostępnij artykuł: