COP26: ponad 40 krajów, w tym Polska, podpisało deklarację odejścia od węgla

ESG

W czasie trwającej w Glasgow konferencji klimatycznej COP26 ponad 40 krajów, w tym Polska, zobowiązało się do odejścia od węgla - ogłosił w czwartek rząd Wielkiej Brytanii.

COP26
Fot. stock.adobe.com/Ricochet64

W czasie trwającej w Glasgow konferencji klimatycznej COP26 ponad 40 krajów, w tym Polska, zobowiązało się do odejścia od węgla - ogłosił w czwartek rząd Wielkiej Brytanii.

Wśród krajów wyszczególnionych w oświadczeniu wydanym przez brytyjski rząd są, oprócz Polski, Wietnam, Chile, Egipt i Maroko. Deklaracji nie podpisało jednak kilka państw, które są największymi na świecie użytkownikami węgla, m.in. Chiny, Indie, Australia i USA.

Czytaj także: COP26: 450 globalnych firm finansowych deklaruje wspieranie zerowej emisji netto >>>

Węgiel jest największym pojedynczym czynnikiem przyczyniającym się do zmian klimatu, a Chiny spalają więcej węgla niż reszta świata łącznie.

Zaprzestanie wszelkich inwestycji w nowe elektrownie węglowe

Sygnatariusze porozumienia zobowiązali się do zaprzestania wszelkich inwestycji w nowe elektrownie węglowe w swoich krajach i za granicą. Zgodzili się również na stopniowe wycofanie się z energii węglowej w latach 2030 - w przypadku największych gospodarek, oraz w latach 2040 - w przypadku biedniejszych krajów, poinformował brytyjski rząd.

Kilka dużych banków zgodziło się zaprzestać finansowania przemysłu węglowego

Dziesiątki organizacji również podpisały się pod zobowiązaniem, a kilka dużych banków zgodziło się zaprzestać finansowania przemysłu węglowego.

"Koniec węgla jest w zasięgu wzroku. Świat podąża we właściwym kierunku, będąc gotowym do przypieczętowania losu węgla i przyjęcia korzyści środowiskowych i ekonomicznych płynących z budowania przyszłości, która jest zasilana czystą energią" - powiedział brytyjski minister biznesu i energii Kwasi Kwarteng.

Czytaj także: Europa redukuje, Azja emituje >>>

Chociaż na świecie poczyniono postępy w zmniejszaniu zużycia węgla, w 2019 r. nadal pochodziło z niego około 37 proc. światowej energii elektrycznej.

Udostępnij artykuł: