Coraz bliżej cięcia stóp w Polsce. Kluczowe dane o PKB

Finanse i gospodarka

Wzmocnienie deflacyjnych tendencji w gospodarce wraz z niższą od oczekiwanej dynamiką wzrostu PKB w II poł. br. powinno skłoni RPP do wznowienie obniżek stóp procentowych. Złoty wyraźnie słabszy, ponownie zaczyna dyskontować taki scenariusz. W centrum uwagi ze świata odczyty PKB ze strefy euro oraz sprzedaży detalicznej z USA. Według wstępnych danych Niemcy uniknęły formalnej recesji.

Październik przyniósł wyraźne pogłębienie deflacji w Polsce. Wskaźnik cen dóbr i usług konsumpcyjnych (CPI) spadł w ubiegłym miesiącu o 0,3 pp. do -0,6 proc. r/r. Średnie ceny w porównaniu do września nie uległy zmianie. Spodziewano się wyników o 0,2 pp. wyższych. Dane GUS potwierdzają, że brak obniżki stóp procentowych na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP) 5 listopada było błędną decyzją. Wychodzenie z deflacji, a tym bardziej powrót inflacji do celu banku centralnego potrwa znacznie dłużej niż pokazują projekcje. Przestrzeń do złagodzenia polityki pieniężnej w naszym kraju jest wciąż duża. Podtrzymujemy prognozę, że główna stopa NBP spadnie w horyzoncie 3 miesięcy o 50 pb. Niewykluczone, że stanie się to już 3 grudnia.

Ważne, a być może decydujące znaczenie w kontekście terminu redukcji stóp, będą mieć dzisiejsze dane o dynamice Produktu Krajowego Brutto (PKB). O 10.00 GUS opublikuje szacunkowy wynik za III kw. Mediana prognoz wskazuje na spadek tempa wzrostu gospodarczego do 2,7-2,8 proc. r/r z 3,3 proc. odnotowanych w okresie kwiecień-czerwiec. Wynik słabszy niż wymieniony przesądzi o wznowieniu cyklu łagodzenia polityki pieniężnej w naszym kraju.

Względnie optymistyczne informacje o kondycji rodzimego eksportu przedstawił NBP. Wartość towarów i usług sprzedanych za granicą wzrósł we wrześniu o blisko 3 mld EUR do 14,25 mld EUR osiągając wynik bliski najwyższemu w historii (14,71 mld EUR z października ub. r.). Świadczy to bardzo dobrze o możliwościach dywersyfikacji polskiego wywozu oraz skuteczności pozyskiwania nowych rynków zbytu w sytuacji negatywnego szoku popytowego, jakim było wprowadzenie embarga w handlu z Rosją. Wyniki handlu wzbudzają nadzieje na relatywnie niewielki wpływ zamknięcia granic na Wschodzie na wyniki polskiej gospodarki w 2014 r.

Na dane złoty zareagował osłabieniem, co nie dotyczyło innych walut regionu. Inwestorzy zredukowali część pozycji w reakcji na dość znacząco zmienione uwarunkowania. W krótkim czasie z perspektywy, w której stopy procentowe są stabilne przez co najmniej 2-3 miesiące (po listopadowej decyzji RPP) do sytuacji, w której prawdopodobnie zostaną one obniżone o kolejne 25-50 pb. Brak wizji i wyprzedzania zmian w polityce pieniężnej w stosunku do bieżących odczytów z gospodarki oraz nie najlepsza komunikacja z rynkiem to największe zarzuty obecnego składu RPP. Takie działania nie służą “wygładzaniu” cykli koniunktury i warunków gospodarowania, a w przypadku waluty są czynnikiem zwiększającym jej zmienność.

Obok odczytu z Polski, wstępne dane o PKB zostaną podane dziś również dla strefy euro oraz o sprzedaży detalicznej z USA. Poranny wynik z Niemiec (wzrost o 0,1 proc. kw/kw i 1,2 r/r) okazał się lepszy niż oczekiwano. Największa gospodarka strefy nie wpadła w formalną recesję. Rynek spokojnie zareagował na publikację. Kurs EUR/USD utrzymuje się w wąskiej konsolidacji.

EURPLN: Złoty jako jedyna z walut regionu wyraźnie się wczoraj osłabił. Jest to efekt słabszego niż się spodziewano odczytu wskaźników cen. Dane zwiększają prawdopodobieństwo wznowienia cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. Nadal spodziewamy się, że stopy w Polsce spadną o 50 pb. Rynek jest przy górnym ograniczeniu konsolidacji co nakazuje wykorzystać obecne ceny do bieżącej sprzedaży nadwyżek walutowych. Przebicie 4,24 wygeneruje niekorzystny sygnał dla złotego.

EURUSD: Marazm na rynku eurodolara trwa w najlepsze. Publikacja danych o PKB Niemiec pozostaje bez wpływu na notowania. W centrum uwagi odczyty PKB ze strefy euro i sprzedaży detalicznej z USA. Spodziewamy się utrzymania kursu w paśmie 1,24-1,25 z lekką tendencją wzrostową.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: