COVID-19: pracodawca będzie mógł zwolnić pracownika, który odmówi szczepienia?

Rynek pracy

Pandemia koronawirusa zmieniła funkcjonowanie wielu firm – od marca 2020 część pracuje zdalnie, a część walczy o przetrwanie. W tej chwili trwają intensywne szczepienia. Przedsiębiorcy liczą, że ich firmy szybko wrócą do normalnej pracy. Jednak pojawiają się istotne pytania: czy można uzależniać zatrudnienie pracownika od decyzji o zaszczepieniu?, czy można namawiać pracownika do przyjęcia szczepienia?, bo na razie nie ma przepisów nakazujących szczepienia na koronawirusa.

Kobieta w maseczce w czasie szczepienia
Fot. stock.adobe.com/AntonioDiaz

Pandemia koronawirusa zmieniła funkcjonowanie wielu firm – od marca 2020 część pracuje zdalnie, a część walczy o przetrwanie. W tej chwili trwają intensywne szczepienia. Przedsiębiorcy liczą, że ich firmy szybko wrócą do normalnej pracy. Jednak pojawiają się istotne pytania: czy można uzależniać zatrudnienie pracownika od decyzji o zaszczepieniu?, czy można namawiać pracownika do przyjęcia szczepienia?, bo na razie nie ma przepisów nakazujących szczepienia na koronawirusa.

Pracownicy pytają, czy pracodawca ma prawo oczekiwać od pracownika przyjęcia szczepionki. O to samo pytają szefowie.

– W ostatnim miesiącu wiadomości i informacji w tej sprawie otrzymaliśmy kilkanaście – mówiła na wiosnę 2020 roku Małgorzata Marczulewska, Prezes Stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom.

– Pojawiło się pytanie od jednej nauczycielki i jednej pracownicy przedszkola. Panie były zdeklarowanymi przeciwniczkami szczepień i oburzyło je, że miejsca zatrudnienia prowadzą ankiety odnośnie tego, czy pracownicy zdecydują się na szczepienie. Kobiety obawiają się zwolnienia z pracy w razie odmowy – mówi prezes Marczulewska.

– Takich obaw jest bardzo dużo. Pytanie: „Czy pracodawca może mnie zwolnić albo zawiesić” jest całe mnóstwo.

Tymczasem jak poinformował portal prawo.pl, rząd na początku września ma się zająć przygotowaniem projektu przepisów pozwalających  zweryfikować fakt zaszczepienia się pracownika przeciw Covid-19, lub jego odporność na tę chorobę.

W przypadku stwierdzonego braku odporności pracownika lub niezaszczepienia się pracodawca będzie delegować tego pracownika do innego miejsca wykonywania pracy, ewentualnie do innego rodzaju pracy, albo skierować go na bezpłatny urlop.

Takiej informacji będzie też mógł oczekiwać pracodawca od osoby ubiegającej się o pracę.

Czytaj także: Nie jesteś zaszczepiony? Pracodawca będzie mógł wysłać cię na bezpłatny urlop albo delegować do innego miejsca pracy

- Pracodawca nie ma prawa nakazywać szczepień. Nie ma takich przepisów prawnych. Ma jednak prawo mobilizować i zachęcać pracowników. To kwestia zdrowia, bezpieczeństwa miejsc pracy i powrotu do tak wyczekiwanej przez wszystkich normalności. W tej kwestii jestem zwolenniczką dialogu, a nie nakazów i zakazów. Biorąc pod uwagę ilość wiadomości i to jak sformułowane są obawy, to spodziewam się, że przed nami kolejne pracowite miesiące – mówi Małgorzata Marczulewska.

Mobilizacja skuteczniejsza niż nakaz?

Sprawa została skonsultowana z prawnikami z którymi współpracuje Stowarzyszenie STOP nieuczciwym Pracodawcom.  Jak mówiła w ubiegłym roku mec. Grażyna Wódkiewicz: - Na ten moment ciężko przewidzieć, czy nie zostaną wprowadzone szczególne regulacje nakazujące szczepienia – gdyż w odniesieniu do ostatniego etapu szczepień pojawia się zapis, że szczepieniom będą podlegali przedsiębiorcy i pracownicy sektorów zamkniętych na mocy rozporządzeń ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Innymi słowy, jeśli dana dziedzina gospodarki została zamknięta, ograniczona, w związku z epidemią, to nie można wykluczyć, że warunkiem jej otwarcia będą szczepienia – wyjaśnia mec. Grażyna Wódkiewicz. To mogłoby oznaczać, że turystyka czy gastronomia wróci do funkcjonowania, gdy szczepienia staną się masowe.

Czytaj także: Szczepienia i wzrost PKB w 2021 roku, prognozy ekonomistów >>>

- Nie można przewidzieć, czy pracodawcy w przyszłości będę zmuszeni do stosowania pewnych form dyskryminujących niezaszczepionego pracownika, aby odzyskać możliwość prowadzenia działalności – np. każdy kelner musi być zaszczepiony, inaczej restauracja nie może przyjmować klientów. Oczywiście jest tak, że pracodawca będzie mógł motywować lub przekonywać swoich pracowników do szczepień – przykładowo oferując im określone korzyści (benefity) z tego tytułu, związane z szeroko rozumianym przyczynianiem się do zwiększenia bezpieczeństwa w firmie. Bez wątpienia będą stosowane argumenty „dla dobra ogółu” – mówi mec. Grażyna Wódkiewicz.

Czytaj także: Nie można wykluczyć zwolnienia pracownika za to, że jest niezaszczepiony

- Nadal jednak pracodawca nie może zmusić pracownika do szczepienia – chociaż, jeśli zostanie mu zaproponowane takie szczepienie, a pracownik odmówi, to będzie narażał się na konsekwencje z tego wynikające.

W przypadku odmowy szczepienia pracodawca może jednak przenieść pracownika na inne stanowisko, gdzie będą inni pracownicy mniej narażeni na zakażenie.

Może jednak być tak, że pracodawca będzie mógł pracownika zwolnić – jeśli np. nie będzie mógł zaproponować takiego stanowiska albo inne stanowisko będzie także wiązało się wysokim narażeniem na ww. szkodliwe warunki biologiczne – dodaje prawnik współpracujący ze Stowarzyszeniem STOP Nieuczciwym Pracodawcom.

Brak szczepienia jak „utrata uprawnień do wykonywania pracy”?

 - Aktualnie co najwyżej pracodawca może powoływać się na ogólne przepisy związane z ochroną zdrowia innych pracowników oraz zasadami BHP. W ramach zakładu pracy mogą funkcjonować wartości nadrzędne nad interesem pojedynczego pracownika.

Jeśli brak szczepienia jednego pracownika będzie uniemożliwiał funkcjonowanie całej firmie i jej działalności („pracownik zablokuje firmę”), to nie można wykluczyć tego, że taki pracownik otrzyma, zależne od sytuacji pracodawcy, polecenie służbowe. Odmowa pracownika na zaszczepienie się nie powinna skutkować odpowiedzialnością porządkową czy stanowić uzasadnionej przyczyny rozwiązania umowy o pracę. Należy jednak zastanowić się nad tym czy odmowa szczepienia nie będzie w odniesieniu do konkretnej firmy, konkretnej sytuacji rozpatrywana w sposób podobny do utraty uprawnień, a wtedy pracodawca może rozwiązać umowę bez wypowiedzenia z winy pracownika – dodaje mec. Grażyna Wódkiewicz.

W obwieszczeniu Marszałka Sejmu RP z dnia 8 października 2020 r. poinformowano o ogłoszeniu jednolitego tekstu ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U. 2020 poz. 1845).

W art. 20 ustawy podano zasady zapobiegania szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych wśród pracowników narażonych na działanie biologicznych czynników chorobotwórczych.

W punkcie 4. podano, że to Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, wykaz rodzajów czynności zawodowych oraz zalecanych szczepień ochronnych wymaganych u pracowników, funkcjonariuszy, żołnierzy lub podwładnych podejmujących pracę, zatrudnionych lub wyznaczonych do wykonywania tych czynności, mając na względzie ochronę zdrowia pracowników, funkcjonariuszy i żołnierzy narażonych na działanie biologicznych czynników chorobotwórczych w trakcie wykonywania czynności zawodowych.

Jak informuje Agnieszka Zalewska z biura Stowarzyszenia „Stop Nieuczciwym Pracodawcom” otrzymuje ono zgłoszenia od pracowników o „zmuszaniu” ich przez pracodawców do zaszczepienia się przeciw COVID-19. Do Stowarzyszenia dociera „sporo” związanych z tym zapytań.

Zapytaliśmy też Ministerstwo Zdrowia, czy obecnie są prowadzone jakieś prace związane z kolejną nowelizacją ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi np. dotyczące obowiązku szczepień przeciw COVID-19. W odpowiedzi Jarosław Rybarczyk z Biura Komunikacji w imieniu rzecznika MZ stwierdził, że takich prac się nie prowadzi.

Problem wywierania nacisku na zaszczepienie się pracowników to w wielu demokratycznych krajach znaczący problem. W opublikowanym 24 marca 2021 r. przez Bloomberg Businessweek artykule „Should Businesses Force Employees to Get Covid Vaccine? Advice From a Lawyer”, Robb Mandelbaum zwrócił uwagę, że pomysł pracodawców np. „zaoferuję trochę pieniędzy i nakłonię ludzi do przyjęcia szczepionki” może nie być dobry.

Po pierwsze wszystkie informacje medyczne powinny być traktowane jako poufne. Jeśli zachęta będzie wystarczająco duża, niektórzy pracownicy mogą czuć się zmuszeni do ujawnienia informacji medycznych w celu zakwalifikowania się do szczepienia.

Jak podano w tym artykule, 7 stycznia Amerykańska Komisja ds. Równych Szans Zatrudnienia (EEOC) wydała propozycję, zgodnie z którą można oferować tylko to, co nazwano „zachętą de minimis” – na przykład butelkę wody lub kartę podarunkową o skromnej wartości (20 – 25 dolarów). Jednak ostatecznie wycofano się nawet z tego rozwiązania.

Czytaj także: Hotelarze chcą natychmiastowego otwarcia gospodarki

Udostępnij artykuł: