Credit Agricole: najbliższy rok powinien należeć do rynków akcji i surowców

Gospodarka

W obecnych warunkach rynkowych najlepsze perspektywy na 2021 r. mają akcje i surowce - poinformował PAP Biznes dyrektor biura doradztwa inwestycyjnego Credit Agricole, Tomasz Wyłuda. Jego zdaniem, w przypadku akcji najlepsze perspektywy mają rynki wschodzące, m.in. GPW.

Tomasz Wyłuda, Fot. mat. prasowe Credit Agricole

W obecnych warunkach rynkowych najlepsze perspektywy na 2021 r. mają akcje i surowce - poinformował PAP Biznes dyrektor biura doradztwa inwestycyjnego Credit Agricole, Tomasz Wyłuda. Jego zdaniem, w przypadku akcji najlepsze perspektywy mają rynki wschodzące, m.in. GPW.

"Polska ma obecnie jedne z najniższych realnych stóp procentowych na świecie (stopy procentowe po uwzględnieniu inflacji). Oznacza to, że trzymanie gotówki na lokatach przynosi stratę. Realną stratę w 2021 r. powinny również przynosić fundusze rynku pieniężnego oraz obligacji. W takich warunkach rynkowych interesujące wydają się być dwie klasy aktywów: akcje oraz surowce" - powiedział dyrektor biura doradztwa inwestycyjnego Credit Agricole, Tomasz Wyłuda.

Akcje korzystać mogą na niskich stopach procentowych

Zdaniem eksperta, akcje korzystać mogą na niskich stopach procentowych, m.in. dlatego, że przedsiębiorstwa z GPW mają dzięki temu niskie koszty kredytu.

"Dodatkowo poprawiająca się sytuacja makroekonomiczna w drugiej połowie roku może pobudzić popyt i przyczynić się do poprawy biznesów wielu giełdowych przedsiębiorstw" - ocenił.

"Z kolei rynek surowców, poza rosnącym popytem konsumpcyjnym i inwestycyjnym, będzie wspierać też inflacja, która stopniowo powinna wracać na rynki" - dodał.

Faworytem rynki wschodzące

W ocenie Tomasza Wyłudy, rok 2021 powinien być dobrym rokiem dla rynków akcji. Jednak - jego zdaniem - nie można zapominać o ryzykach, dlatego w najbliższych miesiącach bardzo ważna będzie odpowiednia selekcja akcji do portfela inwestycyjnego.

"W Stanach Zjednoczonych, z jednej strony widzimy bardzo luźną politykę pieniężną, co może przełożyć się na wyższe ceny akcji, z drugiej jednak strony zapowiedziane podwyżki podatków mogą negatywnie wpłynąć na sentyment amerykańskich inwestorów. Europejskie indeksy powinny sobie dobrze radzić, ale też musimy patrzeć na ten rynek selektywnie" - powiedział.

Zdaniem większości firm inwestycyjnych faworytem 2021 r. będą akcje rynków wschodzących.

"Jesteśmy podobnego zdania, jednak nie wszystkie rynki będą zyskiwać. Wiele krajów rozwijających się jest mocno zadłużonych, co rodzi dodatkowe ryzyka. Jeżeli jednak je zaakceptujemy to najlepsze perspektywy mają: Polska, Rosja, Turcja i Brazylia" - ocenił.

Odwrócenie trendów na giełdowych parkietach

Według eksperta Credit Agricole na giełdowych parkietach w 2021 roku najprawdopodobniej będzie można zaobserwować odwrócenie trendów: od spółek wzrostowych w kierunku spółek wartościowych.

"Ostatnie lata stały pod znakiem wzrostu spółek technologicznych. Obecnie pięć spółek technologicznych: Apple, Amazon, Alphabet, Microsoft i Facebook ma większą wartość niż wszystkie spółki notowane na giełdach w Unii Europejskiej. To pokazuje, jaką siłę ma +big tech+. Te przedsiębiorstwa zaliczane są do spółek wzrostowych, ponieważ inwestorzy kupują je z myślą o tym, że w przyszłości ich zyski będą szybko rosły. Spółki wartościowe to spółki, które obecnie przynoszą stabilne wysokie zyski, ale mają mniejsze perspektywy wzrostu zysków w przyszłości" - powiedział.

"W tym roku spodziewamy się, że lepiej będą sobie radzić spółki wartościowe, które nie były modne wśród inwestorów w ostatnich latach. Na GPW mogą dobrze radzić sobie spółki ukraińskie, które energię do wzrostów mogą czerpać z rosnących cen żywności. Inwestorzy powoli mogą przeważać też banki, które przynoszą obecnie niskie zyski za sprawą niskich stóp procentowych. Gracze giełdowi powoli będą jednak uwzględniać nadchodzące podwyżki stóp procentowych w cenach akcji" - dodał.

Dobre perspektywy dla surowców

Zdaniem Tomasza Wyłudy, surowce mogą być drugim najlepszym aktywem - po akcjach - w 2021 r.

"Jesteśmy pozytywnie nastawieni na cały rynek surowców za sprawą luźnej polityki pieniężnej banków centralnych. Zapotrzebowanie na srebro i miedź może rosnąć za sprawą rewolucji w energetyce, która jest wspierana przez kraje Unii Europejskiej i będzie wspierana przez nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych" - powiedział.

Czytaj także: W co inwestować w 2021 roku?

"Widzimy, że inflacja przekłada się na wzrost cen surowców spożywczych, które notują obecnie 7-letnie maksima. Popyt na ropę naftową i inne surowce energetyczne będzie się odbijał za sprawą zwiększonej konsumpcji. Tradycyjnie, inwestorzy bojąc się inflacji i nie mając alternatywy w postaci lokat bankowych, mogą inwestować w złoto, co przełożyć się może pozytywnie na jego ceny" - ocenił.

Udostępnij artykuł: