Credit Agricole: przed nami recesja techniczna czy długotrwała?

Gospodarka / Komentarze ekspertów

Nasz scenariusz makroekonomiczny przewiduje „łagodne lądowanie” polskiej gospodarki, rozumiane jako stopniowe obniżenie średniorocznej dynamiki PKB w latach 2022-2023. Spowolnienie wzrostu PKB w najbliższych kwartałach będzie miało szeroki zakres, przewidują ekonomiści Credit Agricole w najnowszej MAKROmapie.

Oddział Credit Agricole
Fot. Credit Agricole

Nasz scenariusz makroekonomiczny przewiduje „łagodne lądowanie” polskiej gospodarki, rozumiane jako stopniowe obniżenie średniorocznej dynamiki PKB w latach 2022-2023. Spowolnienie wzrostu PKB w najbliższych kwartałach będzie miało szeroki zakres, przewidują ekonomiści Credit Agricole w najnowszej MAKROmapie.

Z uwagi na prognozowany przez nas spadek realnych dochodów zmaterializuje się ono w przypadku konsumpcji. Wysokie stopy procentowe i podwyższona niepewność będą miały niekorzystny wpływ na dynamikę nakładów brutto na środki trwałe. Z kolei niekorzystna koniunktura za granicą będzie oddziaływała w kierunku spadku eksportu. Ponadto oczekujemy, że odnotowany w I kw. wysoki wkład przyrostu zapasów do dynamiki PKB (7,7 pkt. proc.) nie utrzyma się w kolejnych kwartałach i ulegnie znaczącemu obniżeniu.

`Wystąpienie tzw. technicznej recesji

W rezultacie, nasza prognoza przewiduje wystąpienie tzw. technicznej recesji (spadek odsezonowanego PKB przez co najmniej dwa kwartały z rzędu) w okresie II-III kw. br. Będzie ona miała łagodny przebieg.

Prognozujemy, że PKB obniży się o 0,4% kw/kw w II kw. i o 0,3% w III kw.

Opublikowane dotychczas dane makroekonomiczne z dużym prawdopodobieństwem wskazują na spadek aktywności gospodarczej II kw. Odsezonowana produkcja przemysłowa obniżyła się w ujęciu miesięcznym w kwietniu i maju. Uważamy, że spadnie ona również w czerwcu. Ponadto, w czerwcu indeks PMI dla oczekiwanej produkcji w przetwórstwie w horyzoncie 12 miesięcy obniżył się w Polsce, Niemczech, Francji i całej strefie euro do poziomów najniższych od wiosny 2020 r., a więc pierwszej fali pandemii COVID-19.

Uważamy jednak, że z uwagi na niewielką skalę technicznej recesji, spadek aktywności w br. zostanie szybko nadrobiony. Oczekujemy, że w I kw. 2023 r. odsezonowany poziom PKB będzie wyższy niż w I kw. br., czyli ostatnim kwartale przed wystąpieniem oczekiwanej przez nas recesji. W kolejnych kwartałach odsezonowany poziom PKB pozostanie w trendzie wzrostowym ze względu na ożywienie gospodarcze i w IV kw. 2023 r. osiągnie poziom o 11,6% wyższy niż w IV kw. 2019 r., czyli przed wybuchem pandemii COVID- 19. Ważnym czynnikiem wsparcia wzrostu PKB w 2023 r. i 2024 r. będzie realizacja projektów inwestycyjnych w ramach unijnego funduszu odbudowy.

Rynek pracy odporny na spowolnienie wzrostu gospodarczego

Uważamy, że rynek pracy pozostanie relatywnie odporny na spowolnienie wzrostu gospodarczego w najbliższych kwartałach.

Po pierwsze, recesja będzie płytka i krótkotrwała co ograniczy skłonność pracodawców do redukcji miejsc pracy, biorąc pod uwagę koszty związane z koniecznością zatrudnienia nowych pracowników w czasie ożywienia gospodarczego w II poł. 2023 r. (tzw. chomikowanie zatrudnienia). Po drugie, z uwagi na wybory parlamentarne zaplanowane na 2023 r., uważamy, że rząd prawdopodobnie podejmie działania wspierające utrzymanie wysokiego poziomu zatrudnienia pomimo materializującego się spowolnienia wzrostu gospodarczego. Po trzecie, obecnie mamy do czynienia z wysokim potem na pracę ze strony pracodawców. Liczba nowych ofert pracy oraz wskaźnik wolnych miejsc pracy kształtują się na wysokich na tle historycznym poziomach. Biorąc pod uwagę korzystny punkt startowy i istotną bezwładność rynku pracy, sytuacja na nim nie ulegnie szybkiemu pogorszeniu w warunkach krótkotrwałego spowolnienia wzrostu gospodarczego.

Stopa bezrobocia pozostanie stabilna

Biorąc pod uwagę zarysowane powyżej czynniki uważamy, że po wyeliminowaniu wahań o charakterze sezonowym stopa bezrobocia rejestrowanego pozostanie relatywnie stabilna w najbliższych kwartałach. Ważnym czynnikiem stabilizującym stopę bezrobocia w warunkach spowolnienia gospodarczego będzie również zasób uchodźców z Ukrainy. Zgodnie z danymi Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, od 15 marca br. pracę w Polsce podjęło 307 tys. uchodźców z Ukrainy. Te osoby mają niewielki staż pracy i zajmują zwykle stanowiska które nie wymagają posiadania wysokich kompetencji. Dlatego uważamy, że w przypadku wystąpienia konieczności redukcji etatów, prawdopodobnie pracodawcy w pierwszej kolejności będą zwalniali takie osoby. Czysto hipotetycznie, gdyby wspomniane wyżej 307 tys. osób zostało zwolnionych i zarejestrowałyby się one w urzędzie pracy, stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosłaby o ok. 2 pkt. proc. Uważamy jednak, że w przypadku utraty pracy, uchodźcy będą w ograniczonym stopniu korzystali z publicznych usług pośrednictwa pracy, a tym samym ich zwolnienia z pracy nie będą prowadziły do znaczącego wzrostu stopy bezrobocia rejestrowanego. Podsumowując, prognozujemy, że nieodsezonowana stopa bezrobocia rejestrowanego ukształtuje się na poziomie 5,0% na koniec 2022 r. i 2023 r.

Głównym czynnikiem ryzyka dla przedstawionego powyżej scenariusza jest ewentualny „szok gazowy”, który może doprowadzić do głębokiej recesji w Niemczech, a w konsekwencji również silnego spadku aktywności w Polsce na przełomie lat 2022 i 2023.

Czytaj także: Credit Agricole: jaki będzie wpływ niemieckiego „szoku gazowego” na polską gospodarkę?

W przypadku materializacji takiego scenariusza wspomniana wyżej recesja techniczna w II-III kw. br. uległaby przedłużeniu do końca I kw. 2023 r., a jej głębokość byłaby większa. Uważamy jednak, że w takim scenariuszu wzrost stopy bezrobocia również nie byłby znaczący, gdyż rząd podjąłby zapewne działania zmierzające do hibernacji zatrudnienia. Takie rozwiązania zostały zastosowane po wybuchu pandemii COVID-19 w 2020 r. i ograniczyły wówczas wzrost bezrobocia.

Udostępnij artykuł: