Credit Agricole ze względu na koronawirusa zmienia prognozy gospodarcze na lata 2020 – 2021

Gospodarka / Komentarze ekspertów

Placówka Credit Agricole
Fot. Materiały prasowe

Publikując nasz scenariusz makroekonomiczny dwa tygodnie temu zakładaliśmy inny przebieg wydarzeń w kontekście przebiegu epidemii COVID-19 w Polsce. Wówczas uważaliśmy, że jej przebieg będzie ostry, ale jej wpływ na warunki gospodarcze w Polsce będzie krótkotrwały. Dodatkowo, zakładaliśmy, że reakcja ze strony polityki gospodarczej będzie relatywnie szybka, co będzie ograniczało negatywny wpływ epidemii na aktywność gospodarczą. Takie założenia znalazły odzwierciedlenie w naszych prognozach, które przewidywały tylko spowolnienie wzrostu PKB w br. (do 1,2% r/r średniorocznie w br.), a nie recesję.

#CreditAgricole: epidemia koronawirusa będzie miała wyraźnie trwały negatywny wpływ na aktywność gospodarczą w Polsce, wykraczający poza II kw. #PKB #koronawirus #COVID19 #koronawiruspolska

Dynamicznie rozwijająca się sytuacja w ostatnich dwóch tygodniach niekorzystnie zweryfikowała nasze założenia – były one zbyt optymistyczne. W naszej prognozie nie uwzględniliśmy wpływu zamknięcia granic w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej, które oddziałuje w kierunku znaczącego ograniczenia przepływu towarów. Ponadto we Włoszech wstrzymana została wszelka działalność produkcyjna, która nie jest niezbędna, a w wielu krajach UE epidemia rozprzestrzenia się szybciej od oczekiwań. Marcowe wyniki badań koniunktury sygnalizują wystąpienie recesji u najważniejszych partnerów handlowych Polski (patrz powyżej). Dodatkowo, uważamy, że szkoły w Polsce pozostaną zamknięte przez dłuższy okres niż pierwotnie zakładaliśmy (jeden miesiąc) – najprawdopodobniej zajęcia prowadzone w tradycyjny sposób zostaną wznowione na początku maja. Dodatkowe zalecenia rządu w zakresie ograniczenia przemieszczania się ludności oraz zapewnienia bezpiecznych warunków w miejscu pracy (np. odstępy pomiędzy pracownikami) są kolejnymi elementami ograniczającymi aktywność gospodarczą w Polsce. Zarysowane powyżej czynniki będą oddziaływać w kierunku wyraźnego spadku konsumpcji, inwestycji i eksportu w br. Tym samym zrewidowaliśmy w dół naszą prognozę wzrostu gospodarczego. Oczekujemy, że wyniesie ono -2,1% r/r w br. i +2,3% w 2021 r.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o pandemii koronawirusa >>>

Tempo wzrostu PKB utrzyma się powyżej zera w I kwartale

Uważamy, że tempo wzrostu PKB utrzyma się powyżej zera w I kw., choć i tak ukształtuje się ono poniżej prognozowanej przez nas dwa tygodnie temu wartości. Wyraźny spadek PKB i jego głównych składowych ujęciu r/r odnotujemy dopiero w II kw. Konsumpcja będzie ograniczana nie tylko przez restrykcje w poruszaniu się ludności, ale również spadek dochodów oraz zatrudnienia. Skala wzrostu stopy bezrobocia rejestrowanego będzie większa niż wynikałoby to ze spadku zatrudnienia – kontynuowana będzie tendencja do masowego rejestrowania się Polaków (m.in. osób biernych zawodowo, pracujących w szarej strefie, czy też wykonujących pracę w ramach umowy o dzieło) w urzędach pracy jako osoby bezrobotne w celu uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego. Drugim źródłem wzrostu bezrobocia będzie powrót Polaków zza granicy. Będą to czynniki wyraźnie podbijające ścieżkę stopy bezrobocia w średnim okresie. Utracone dochody gospodarstw domowych (w wyniku kwarantanny, przejścia na zasiłek, utraty pracy), zwiększona skłonność do oszczędzania oraz niższe wydatki na niektóre usługi w obawie o swoje zdrowie (np. kino, restauracje, turystykę) będą ograniczały skalę ożywienia konsumpcji w II poł. br. Uważamy, że dynamika konsumpcji ukształtuje się poniżej zera do końca roku.

Bądź na bieżąco z tematem koronawirusa – zapisz się na nasz newsletter >>>

Epidemia koronawirusa będzie miała wyraźnie trwały negatywny wpływ na aktywność gospodarczą w Polsce

Uważamy, że epidemia koronawirusa będzie miała wyraźnie trwały negatywny wpływ na aktywność gospodarczą w Polsce, wykraczający poza II kw. Trudności finansowe wielu firm, jak również podwyższona niepewność będą oddziaływały w kierunku pogorszenia klimatu inwestycyjnego dla przedsiębiorstw. Publiczne nakłady na środki trwałe będą wspierane przez uruchomienie dodatkowych środków w ramach „tarczy antykryzysowej”, jednak w warunkach zaburzeń związanych z rozprzestrzenianiem się epidemii COVID-19 (m.in. przerwane łańcuchy dostaw, kwarantanny) realizacja inwestycji publicznych będzie utrudniona i zaczną one wyraźnie rosnąć dopiero w III kw. br. W rezultacie dynamika inwestycji ogółem będzie utrzymywać się poniżej zera do końca br. Dodatkowo, głęboka recesja u głównych partnerów handlowych Polski będzie oddziaływała w kierunku spadku polskiego eksportu. Czynnikiem łagodzącym wpływ niższego eksportu na wzrost PKB będzie jednoczesny spadek importu wynikający z osłabienia popytu krajowego i zakłóceń w łańcuchach dostaw. W naszej prognozie uwzględniliśmy działania rządu w ramach „tarczy antykryzysowej” ukierunkowanie na pobudzenie popytu krajowego, jednak będą one niewystarczające do uchronienia Polski przed recesją. Podsumowując, dynamika PKB wyraźnie zwiększy się w III kw. w porównaniu do II kw., jednak nadal będzie kształtowała się poniżej zera do końca br. Oczekujemy, że tempo wzrostu gospodarczego powróci do poziomu ok. 3% dopiero w II kw. 2021 r.

Silniejszy od naszych wcześniejszych oczekiwań spadek dynamiki PKB będzie oddziaływał w kierunku obniżenia inflacji bazowej w porównaniu do poprzedniej prognozy. Nieznacznie zrewidowaliśmy w dół naszą ścieżkę cen żywności. Uważamy, że w najbliższych miesiącach w Polsce może wystąpić przejściowa nadpodaż żywności, ze względu na niedrożne kanały jej dystrybucji (utrudnienia logistyczne w eksporcie, załamanie popytu ze strony restauracji i hoteli). Zwiększona podaż żywności na krajowym rynku nie zostanie w naszej ocenie w pełni zagospodarowana przez podwyższony popyt ze strony gospodarstw domowych akumulujących zapasy. W konsekwencji uważamy, że w najbliższych miesiącach spadek dynamiki cen żywności może być szybszy niż zakładaliśmy dwa tygodnie temu. W rezultacie zrewidowaliśmy naszą prognozę inflacji w 2020 r. w dół do 2,9% r/r.

Uważamy, ze stopy procentowe NBP nie zmienią się co najmniej do końca 2021 r. Polityka pieniężna będzie prowadzona z użyciem niekonwencjonalnych narzędzi. Oczekujemy, że w kolejnych miesiącach, w warunkach rosnących potrzeb pożyczkowych rządu, NBP zwiększy skalę skupu obligacji na rynku wtórnym w celu przeciwdziałania znaczącemu wzrostowi rentowności polskich obligacji. Z uwagi na obecną sytuację rynkową, jak również uwzględniając silniejszy spadek PKB, podnieśliśmy oczekiwaną przez nas ścieżkę kursu EURPLN. Uważamy, że na koniec II kw. kurs EURPLN obniży się do 4,44, ze względu na spadek globalnej awersji do ryzyka oraz wyceniane przez inwestorów w coraz większym stopniu ożywienie gospodarcze w Polsce i na świecie wspierane przez luźną politykę fiskalną i pieniężną.

Udostępnij artykuł: