Cyfrowe euro już za cztery lata?

Bezgotówkowo

Wstępna faza wprowadzenia cyfrowego euro może zająć Europejskiemu Bankowi Centralnemu trzy lata, pisze Szymon Stellmaszyk, Doradca Zarządu ZBP w Zespole ds. współpracy międzynarodowej.

EBC
Fot. stock.adobe.com / tonsnoei

Wstępna faza wprowadzenia cyfrowego euro może zająć Europejskiemu Bankowi Centralnemu trzy lata, pisze Szymon Stellmaszyk, Doradca Zarządu ZBP w Zespole ds. współpracy międzynarodowej.

Cyfrowe euro pozwoli pieniądzom publicznym na dalsze zakotwiczenie stabilności systemu płatniczego i przyczyni się do zwiększenia jego wydajności - twierdzi Fabio Panetta, członek zarządu Europejskiego Banku Centralnego. Zaraz jednak dodaje, że jego pomyślne zaprojektowanie i przyjęcie, musi być wspólnym przedsięwzięciem.

Dziewięć krajów wprowadziło już w pełni cyfrową walutę

Panetta słusznie kojarzony jest w EBC z obszarem płatności elektronicznych i cyfrowej waluty. Jego ostatnie wystąpienie w National College of Ireland śledzone było w szczególnych okolicznościach.

W Komisji Europejskiej za obszar usług finansowych oraz w Eurogrupie, czyli w gronie ministrów finansów strefy euro, stoją bowiem Irlandczycy. Wskazywanie na konieczność współpracy przedstawicieli różnych instytucji ma tym większy sens, że na świecie badania nad potencjalną emisją cyfrowej waluty banków centralnych stały się niemal powszechne.

Dziewięć krajów wprowadziło już nawet w pełni cyfrową walutę, a niektóre duże gospodarki, jak Chiny, są zaawansowane w ich eksploracji.

Cyfrowe euro dla każdego

Według EBC, emisja pieniądza cyfrowego w UE, dawałby każdemu możliwość wykorzystania publicznych pieniędzy do płatności cyfrowych.

Cyfrowe euro miałoby oczywiście na celu oferowanie środków płatniczych, które są bezpłatne, dostępne dla wszystkich płatności cyfrowych oraz wszystkich użytkowników. To byłoby według EBC także ogromnym wsparciem dla włączenia finansowego i to w czasie, gdy tak szybko zmniejsza się liczba oddziałów banków.

Panetta zapewnia, że cyfrowe euro może być zdrowym i niezawodnym środkiem płatniczym zaprojektowanym w interesie publicznym, ale na każdym kroku przypomina też, że EBC zachowa współistnienie pieniądza znanego w dotychczasowej formie, który dobrze służy.

Choć konsumenci coraz częściej zwracają się ku płatnościom bezgotówkowym gotówka pozostanie dostępna. Nawet jeśli obecny trend się utrzyma i gotówka straciłaby swoją centralną rolę, nie można pozwolić, aby publiczne pieniądze zostały zmarginalizowane.

Po pierwsze, ponieważ tylko kilku globalnych graczy zdominowało niektóre segmenty rynku płatności, takie jak płatności kartą i handel elektroniczny.

Po drugie, sprawne funkcjonowanie płatności cyfrowych będzie ostatecznie zależeć od roli pieniądza publicznego.

Jedno euro to jedno euro, bez względu na swoją postać

W zamierzeniu EBC cyfrowe euro byłoby więc głównie instrumentem towarzyszącym trwającej transformacji cyfrowej w płatnościach, co jest szczególnie widoczne w Irlandii, gdzie krajobraz finansowy przechodzi ogromną metamorfozę.

Twierdzi się, że właśnie w takim środowisku cyfrowe euro przyniosłoby ewidentne korzyści. Np. wyrówna się szanse pośredników, zwłaszcza tych małych, którzy są zwykle mniej zdolni do nadążania za innowacjami i oferowania bardziej zaawansowanych technologicznie produktów po konkurencyjnej cenie.

Cyfrowe euro umożliwiłoby szybkie skalowanie innowacyjnych rozwiązań płatniczych w całej strefie euro

Pewność, że "jedno euro to jedno euro", niezależnie od formy, jaką przyjmie, opiera się na zdolności do zamiany, na równi, prywatnych pieniędzy – takich jak fundusze przechowywane w depozytach bankowych lub portfelach cyfrowych – na pieniądze publiczne, które są najbezpieczniejszą dostępną formą pieniądza.

Banki centralne zapewniają zaufaną i stabilną bazę monetarną, na której pośrednicy budują nowe usługi płatnicze i finansowe. To współistnienie było potężnym motorem stabilności i innowacji.

Cyfrowe euro umożliwiłoby także szybkie skalowanie innowacyjnych rozwiązań płatniczych w całej strefie euro.

Według członka Zarządu EBC cyfrowe euro może zostać wyemitowane już w ciągu czterech lat. Harmonogram cyfrowej waluty banku centralnego został nieco przesunięty z powodu obaw związanych z wojną na Ukrainie i wzrostem liczby prywatnych stablecoinów.

Pod koniec 2023 r. EBC mógłby podjąć decyzję o rozpoczęciu fazy realizacji w celu opracowania oraz przetestowania odpowiednich rozwiązań technicznych i ustaleń biznesowych niezbędnych do zapewnienia cyfrowego euro. Ta faza mogłaby potrwać trzy lata.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: