Czas nowych regulacji w bankowości

Bankowość

Z Mieczysławem Groszkiem, wiceprezesem Związku Banków Polskich, rozmawia Andrzej Ratajczyk.

Jednym z ekonomicznych priorytetów rozpoczętej w lipcu polskiej prezydencji jest zwiększenie stabilności finansowej w Unii Europejskiej. Nie będzie to możliwe bez przyjęcia dyskutowanych obecnie na forum europejskim nowych regulacji dotyczących m. in. nadzoru rynków finansowych. W jakim stopniu te zmiany dotyczyć mają sektora bankowego?

– Bankowość jest obecnie w sferze intensywnej przebudowy. Dotyczy to zarówno ogólnych regulacji (określanych jako „makroostrożnościowe”), jak i wielu szczegółowych zaleceń i dyrektyw odnoszących się bezpośrednio do biznesu bankowego (tzw. mikroostrożnościowe). Zmiany regulacyjne mają miejsce również w otoczeniu banków, w obszarze fiskalnym lub szeroko rozumianej ochrony konsumenta, czyli w tym przypadku klienta bankowego. Już samo wyliczenie obszarów pokazuje, jak szeroka jest skala tego, co się w tej sferze dzieje. Wielość i złożoność tego procesu z jednej strony, a także konieczność przestrzegania trybu demokratycznych procedur z drugiej, powodują, że mamy tu do czynienia z jednym z najbardziej kompleksowych i trudnych do przeprowadzenia zadań w najnowszej historii Europy. Nie można przy tym zapomnieć, że jest to operacja na żywym organizmie. Przedmiot regulacji, czyli środowisko bankowe, aktywnie i wrażliwie reaguje na wszelkie koncepcje i pomysły dotyczące tego biznesu.

Pełny artykuł tutaj

Udostępnij artykuł:

Czas nowych regulacji w bankowości

Polecamy

Z Mieczysławem Groszkiem, wiceprezesem Związku Banków Polskich, rozmawia Andrzej Ratajczyk.

Jednym z ekonomicznych priorytetów rozpoczętej w lipcu polskiej prezydencji jest zwiększenie stabilności finansowej w Unii Europejskiej. Nie będzie to możliwe bez przyjęcia dyskutowanych obecnie na forum europejskim nowych regulacji dotyczących m. in. nadzoru rynków finansowych. W jakim stopniu te zmiany dotyczyć mają sektora bankowego?

– Bankowość jest obecnie w sferze intensywnej przebudowy. Dotyczy to zarówno ogólnych regulacji (określanych jako „makroostrożnościowe”), jak i wielu szczegółowych zaleceń i dyrektyw odnoszących się bezpośrednio do biznesu bankowego (tzw. mikroostrożnościowe). Zmiany regulacyjne mają miejsce również w otoczeniu banków, w obszarze fiskalnym lub szeroko rozumianej ochrony konsumenta, czyli w tym przypadku klienta bankowego. Już samo wyliczenie obszarów pokazuje, jak szeroka jest skala tego, co się w tej sferze dzieje. Wielość i złożoność tego procesu z jednej strony, a także konieczność przestrzegania trybu demokratycznych procedur z drugiej, powodują, że mamy tu do czynienia z jednym z najbardziej kompleksowych i trudnych do przeprowadzenia zadań w najnowszej historii Europy. Nie można przy tym zapomnieć, że jest to operacja na żywym organizmie. Przedmiot regulacji, czyli środowisko bankowe, aktywnie i wrażliwie reaguje na wszelkie koncepcje i pomysły dotyczące tego biznesu.

W jaki sposób odbywa się proces legislacyjny w Unii Europejskiej?

– Najważniejsze zmiany o charakterze regulacyjnym muszą przejść przez wielopiętrowy system legislacyjny. Najpierw inicjatywa polityczna z Parlamentu Europejskiego lub jakiegoś innego organu ponadnarodowego, później proces obróbki przez Komisję Europejską wraz z ekspertyzami i konsultacjami, następnie przyjęcie dyrektywy lub rekomendacji dla państw członkowskich, a w końcu przetworzenie tego europejskiego prawa na ustawy i inne akty prawne w ramach harmonizacji prawa we Wspólnocie.

Czy Polska w okresie przywództwa w Radzie Unii Europejskiej może wpływać na kształt regulacji i tempo ich wprowadzania?

– Niespecjalnie. Proces legislacyjny w sensie technicznym jest organizowany przez aparat Komisji Europejskiej. Pomiędzy tym aparatem a Parlamentem Europejskim wyznaczany jest na okres półroczny kraj członkowski, który przewodniczy Unii. Nie ma tu żadnej uprzywilejowanej pozycji w sensie wpływu na kształt regulacji lub dopisania własnych spraw do agendy ustawodawczej Wspólnoty. Główne oczekiwanie to sprawne pośredniczenie pomiędzy politycznymi poziomami Unii Europejskiej, czyli rządami krajów członkowskich, a Parlamentem Europejskim.

Na forum Unii Europejskiej trwają obecnie prace legislacyjne dotyczące różnego rodzaju zmian w regulacjach z obszaru rynków finansowych i banków. Przyjęcie jakich regulacji jest najbardziej oczekiwane?

– Nowa architektura nadzoru finansowego wymaga nowego oprzyrządowania. Do nich należy tzw. zarządzanie kryzysowe. Chodzi tu o wypracowanie instrumentarium prawnego dla sytuacji nadzwyczajnych. Na przykład, ile odpowiedzialności w sensie materialnych skutków sytuacji kryzysowej konkretnej instytucji (banku) powinni przejąć właściciele – akcjonariusze, ile zaś wierzyciele. Ważne jest też rozróżnienie stanu zakłócenia wypłacalności od ekonomicznego bankructwa wynikającego z jakości aktywów. W tym pierwszym przypadku może wystarczyć podtrzymanie płynności, w tym drugim trzeba przeprowadzić pełny proces upadłościowy. Z tym problemem związany jest szeroki obszar określenia systemowo ważnych instytucji finansowych, dla których może zostać wprowadzony dodatkowy tryb postępowania. Inną sprawą jest to, czy temat zarządzania kryzysowego będzie łączony z dyrektywą o systemach gwarantowania depozytów, jak będzie ustalana wielkość obciążeń banków z tego tytułu, czy nastąpi ujednolicenie instrumentów w skali Unii Europejskiej.

Przyjęcie jakich rozwiązań w tej materii spełniłoby oczekiwania polskich bankowców?

– Dla polskiego systemu bankowego, oprócz dążenia do minimalizacji obciążeń na fundusz stabilizacyjny i możliwości połączenia go z Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, ważna byłaby możliwość stosowania własnych instrumentów oraz podział zakresu uprawnień i odpowiedzialności krajowych podmiotów odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe. W tym zakresie Polska ma własne unikatowe doświadczenie z końca lat 90., gdy przeprowadzono upadłości, likwidacje i sanacje kilkudziesięciu banków, bez większych wstrząsów dla systemu bankowego i gospodarki.

Cały wywiad dostępny jest we wrześniowym numerze Miesięcznika Finansowego BANK i tutaj.

Udostępnij artykuł: