Czekamy na spadek bezrobocia

Finanse i gospodarka

Początek trzeciej dekady lipca przyniesie niewiele istotnych danych makroekonomicznych. Rynki prawdopodobnie będą jeszcze pod wpływem finalizacji porozumienia w sprawie pomocy dla Grecji, ale już bez wielkich emocji. Dla nas najbardziej intersujące powinny być wtorkowe dane dotyczące stopy bezrobocia. Oczekuje się, że w czerwcu obniżyła się ona z 10,8 do 10,4 proc.

Początek trzeciej dekady lipca przyniesie niewiele istotnych danych makroekonomicznych. Rynki prawdopodobnie będą jeszcze pod wpływem finalizacji porozumienia w sprawie pomocy dla Grecji, ale już bez wielkich emocji. Dla nas najbardziej intersujące powinny być wtorkowe dane dotyczące stopy bezrobocia. Oczekuje się, że w czerwcu obniżyła się ona z 10,8 do 10,4 proc.

Korzystne tendencje na rynku pracy powinny utrzymać się do końca roku. W środę poznamy wskaźniki koniunktury w głównych sektorach polskiej gospodarki w lipcu. W poprzednim miesiącu sygnalizowały one niewielkie pogorszenie się w przemyśle i handlu. Za to w budownictwie widoczna była lekka poprawa. Dzień później GUS opublikuje wskaźniki ufności konsumentów. Tu także można liczyć na nieco więcej optymizmu, ale wysoka dynamika wzrostu gospodarczego wciąż nie jest zbyt wyraźnie odczuwalna w naszych budżetach domowych, a na przyszłość nadal patrzymy z ostrożnością.

Pierwsze dni tygodnia przyniosą jedynie mniej ważne informacje o cenach producentów w Niemczech, japońskiej polityce pieniężnej oraz zamiarach Banku Anglii, który zaczyna powoli zastanawiać się nad podwyżką stóp procentowych. Dopiero w czwartek czeka nas publikacja wskaźników PMI dla przemysłu i usług w głównych gospodarkach świata. Nie należy raczej spodziewać się negatywnych sygnałów. Największe obawy dotyczą Chin

Ze Stanów Zjednoczonych dotrą głównie dane dotyczące sytuacji na rynku nieruchomości, czyli indeks cen domów oraz sprzedaż nieruchomości.

Mijający tydzień przyniósł zdecydowane umocnienie dolara wobec wspólnej waluty. Kurs euro spadł z ponad 1,11 dolara w poprzedni piątek 10 lipca, do niespełna 1,09 dolara w czwartek. Wpływ na tę tendencję miało przede wszystkim podtrzymanie deklaracji dokonania podwyżki stóp procentowych przez Fed jeszcze w tym roku, prawdopodobnie we wrześniu.

Podpisanie porozumienia między Grecją i jej wierzycielami, miało korzystny wpływ na naszą walutę. Euro w czwartek wyceniano na rynku międzybankowym na nieco ponad 4,11 zł, najniżej od pierwszych dni czerwca. Kurs franka szwajcarskiego w czwartek wynosił niecałe 3,95 zł. Podrożał nieznacznie jedynie dolar, za którego w czwartek trzeba było płacić 3,78 zł.

Mimo sporej nerwowości, poprawiła się nieco sytuacja na warszawskiej giełdzie. Początek tygodnia stał pod znakiem spadków, na których najmocniej ucierpiał indeks największych spółek. Jednak dzięki czwartkowej zwyżce o 1,8 proc. zdołał odrobić straty i w skali czterech sesji zyskał 1,2 proc. Wskaźnik szerokiego rynku wzrósł o prawie 2 proc., a mWIG40 i sWIG80 poszły w górę po 2,6-2,8 proc.

Ceny spadają coraz słabiej

W czerwcu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych był niższy niż przed rokiem o 0,8 proc. To oznacza, że deflacja powoli dobiega końca. Jeszcze w lutym spadek cen sięgał 1,6 proc. Część analityków spodziewa się, że pod koniec roku inflacja może zbliżyć się do 1 proc.

Mieszkania dla Młodych idą powoli

Bank Gospodarstwa Krajowego poinformował, że w ramach rządowego programu dopłat Mieszkanie dla Młodych kupiono do tej pory nieco ponad 23 mieszkań i domów. Program kończy się w 2018 r. Z przeznaczonych na bieżący rok 715 mln zł do końca czerwca wykorzystano jedynie 296 mln zł. Niedawno wprowadzone zmiany zwiększają dopłaty dla rodzin z dziećmi oraz dopuszczają dofinansowanie zakupu nieruchomości na rynku wtórnym.

Źródło: GERDA BROKER

 

Udostępnij artykuł: