Czy bancassurance znów zainteresuje klientów?

Gospodarka / Wydarzenia

Małgorzata Sadurska, PZU SA na debacie podczas Kongresu Bancassurance 2018
Małgorzata Sadurska, PZU SA - Kongres Bancassurance 2018 (fot. Karol Zapała, aleBank.pl)

Przyszłość polskiego rynku bancassurance - nasza relacja z drugiego dnia obrad X Kongresu Bancassurance

#MałgorzataSadurska: Usługi #Affinity to coś na co czekają klienci #Bancassurance @GrupaPZU @PKOBP @grupaeuropa @PIU_org_pl

Innowacyjność na współczesnym rynku finansowym nierzadko bywa utożsamiana z mocą obliczeniową serwerów, którymi dysponuje dany podmiot lub poziomem zaawansowania technologicznego udostępnianych klientom aplikacji. Takie podejście jest z gruntu błędne. – Innowacja to podejście do procesów, nowe modele biznesowe, a nie tylko aspekty technologiczne – podkreślił Tomasz Misiak, członek zarządu Getin Noble Banku, podczas debaty poświęconej perspektywom współpracy pomiędzy bankami a ubezpieczycielami.

Drugi dzień obrad X Kongresu Bancassurance stanowił okazję do refleksji nad przyszłością branży w świecie, w którym transformacji podlegają nie tylko metody sprzedażowe czy kanały dystrybucji, ale również tradycyjne wartości, decydujące o przewadze rynkowej banków czy ubezpieczycieli nad fintechami.

Kłopot z pokoleniem Y i Z

Ryszard Grzelak, prezes Europ Assistance Polska, przypomniał, iż współczesny klient z pokolenia „Y” lub „Z” dokonuje wyboru dostawcy usług finansowych w oparciu o kryteria czysto praktyczne, a kwestie takie jak wieloletnie doświadczenie czy ugruntowana renoma mają znaczenie w najlepszym razie drugorzędne.

Bywa wręcz tak, że tradycja staje się balastem w starciu z innowacyjnymi gigantami, które funkcjonując w branżach pozafinansowych zyskały najwartościowszy kapitał. – Google czy Facebook nie mają doświadczenia ale mają olbrzymi portfel klientów – dodał Ryszard Grzelak. A to dopiero początek transformacji, w której zdolność szybkiej reakcji na potrzeby rynku będzie mieć większe znaczenie niż dumne dopiski „Istniejemy od 150 lat” w szyldzie spółki.

Przewaga technologiczna polskich banków szansą dla bancassurance

Jesteśmy na dzień przed rewolucją kwantową. Myślę, że nie potrafimy sobie wyobrazić tempa nadchodzących zmian – zauważył Jan Emeryk Rościszewski, wiceprezes PKO Banku Polskiego nadzorujący obszar rynku detalicznego. W takich uwarunkowaniach o sile sektora bancassurance decydować będzie wzmocnienie współpracy na linii bank-ubezpieczyciel i koncentracja na doświadczeniu klienta. Szczególna rola w tym procesie przypada sektorowi bankowemu. – Polska to kraj najbardziej zaawansowanych technologii bankowych. Korzystając z tych zasobów,  ubezpieczyciele otrzymują możliwość codziennego kontaktu z klientem finalnym – wskazał wiceprezes PKO Banku Polskiego.

Fintechy nie muszą być wrogiem banków i firm ubezpieczeniowych

Kooperacja pomiędzy tradycyjnymi partnerami rynku bancassurance bynajmniej nie musi przybierać formy sojuszu, wymierzonego przeciwko fintechom, bigtechom czy insurtechom. Małgorzata Sadurska, członek zarządu PZU SA, przywołała przykład cyfrowych ekosystemów funkcjonujących w krajach dalekowschodnich, gdzie relacje pomiędzy nowym i starym segmentem rynku nie muszą mieć charakteru antagonistycznego. – Nie powinniśmy postrzegać fintechów w kategorii: szansa bądź zagrożenie. Traktujmy tę nową rzeczywistość jako potencjalnych partnerów – zauważyła wiceszefowa największego polskiego ubezpieczyciela.

Również Ryszard Grzelak wyraził opinię, iż współczesna gospodarka sprzyja odkrywaniu nisz rynkowych, a nie nasilaniu się konkurencji w obszarach tradycyjnych. – Czy Uber odebrał klientów taksówkarzom? Nie. Doszło do radykalnego poszerzenia się rynku przewozów, zwiększenia zapotrzebowania na te usługi – powiedział prezes Europ Assistance Polska.

Ważne potrzeby konsumentów

Stokroć większym zagrożeniem aniżeli ekspansja fintechów może okazać się natomiast rozmijanie się oferty bancassurance z oczekiwaniami i potrzebami konsumenta. Marat Nevretdinov, wiceprezes TU Europa przypomniał, iż spadek sprzedaży ubezpieczeń związany jest z niską świadomością klientów odnośnie ryzyk występujących we współczesnym świecie i możliwości ich zabezpieczenia polisą. Dlatego największą sprzedaż odnotowują produkty o charakterze obowiązkowym, takie jak OC komunikacyjne czy ubezpieczenia określonych grup zawodowych. Jak zmienić ten paradygmat? – Potrzebny jest prosty, czytelny produkt uszyty na miarę – zaapelowała Małgorzata Sadurska. Uważa ona, iż czas rozbudowanych polis, obejmujących szeroki zakres ryzyk, dobiegł końca. – Usługi affinity to coś na co czekają klienci – stwierdziła przedstawicielka PZU.

Udostępnij artykuł: