Czy Biedronka otworzy się na płatności bezgotówkowe?

Polecamy

Wiele wskazuje na to, że już niebawem w sieci dyskontów Biedronka, gotówka przestanie być jedynym dopuszczalnym środkiem płatniczym. Jak wskazują eksperci porównywarki finansowej Comperia.pl, przyczyną zmian może być przegłosowana ostatnio przez Sejm ustawa o obniżeniu opłaty interchange.

– Biedronka to największa z liczących się na rynku sieci handlowych, która nie akceptuje transakcji kartami zarówno kredytowymi, jak i do kont osobistych – komentuje Mikołaj Fidziński, ekspert porównywarki finansowej Comperia.pl. – Jednym z głównych powodów przyjmowania takiej strategii była chęć uniknięcia opłaty interchange, czyli prowizji pobieranej przez bank od każdej transakcji.

W Polsce wynosi ona średnio 1,3 proc. Jednak przegłosowany ostatnio projekt ustawy obniża stawkę interchange do poziomu maksymalnie 0,5 proc. Reguły mają wejść w życie z początkiem 2014 r., ale organizacje kartowe, jak na przykład Visa czy MasterCard, wydawcy kart, czyli głownie banki jak i agenci rozliczeniowi będą mieli sześć miesięcy na dostosowanie się do zmian. Teraz pracami nad ustawą zajmą się: Senat oraz Prezydent RP.

Jak sklepy radziły sobie z wysokimi opłatami interchange?

Wysoka stawka interchange to spore obciążenie dla sklepów. Do tej pory istniały dwa sposoby radzenia sobie z tym obciążeniem. Po pierwsze, dochodziło do podwyższania cen sprzedawanych produktów. Po drugie, właściciel sklepu mógł nie przyzwalać na transakcje kartami. Biedronka przyjęła ten ostatni model. Jednocześnie przy zdecydowanej większości swoich dyskontów postawiła bankomaty, dzięki czemu klienci mogą przed zakupami wypłacić gotówkę, którą chwilę później wydadzą w kasie.

– Jednak strategia Biedronki wydaje się mało przystająca do rzeczywistości zmierzającej w kierunku płatności mobilnych – komentuje Mikołaj Fidziński. – Teraz pozostaje pytanie czy sieć zdecyduje się na wprowadzenie płatności kartami płatniczymi czy telefonami. To oczywiście zależy m.in. od przebiegu rozmów sieci z organizacjami płatniczymi. Jednak naszym zdaniem, szybciej dojdzie do otwarcia się Biedronki na płatności mobilne. Zwłaszcza, że od dłuższego czasu media informują o przeprowadzaniu przez Jeronimo Martins, czyli właściciela Biedronki, rozmaitych testów i prac wdrożeniowych, mających na celu umożliwienie klientom płatności telefonem.

Wśród potencjalnych partnerów wskazuje się kilka banków, m.in. Bank Zachodni WBK czy Pekao S.A. Jednak z pewnością Biedronce zależy na aplikacji mobilnej gwarantującej bezpośrednie połączenie klienta z bankiem. Niepożądanym rozwiązaniem dla sieci wydaje się „elektroniczna portmonetka”, działająca niczym telefon na kartę, czyli doładowywana przez klienta co jakiś czas pewną kwotą, którą może wykorzystać na płatności.

Źródło: COMPERIA.PL SA

Udostępnij artykuł: