Czy crowdsourcing to sposób na znalezienie pracownika?

Firma / Rynek pracy

Pracowicy różnych branż
Fot. stock.adobe.com/Kurhan

Nie wszyscy są przekonani, że serwisy takie jak Talentuno – nowa platforma uruchomiona w minionym roku przez węgierski start-up i teraz wchodząca również na nasz rynek, wprowadzą nową jakość w poszukiwaniu pracowników

Bohdan Szafrański: Aktualnie Talentuno jest dosyć unikatowym rozwiązaniem, lecz z pewnością będą powstawały nowe programy o jeszcze szerszym katalogu usług headhunterskich

Pracodawcy mają coraz więcej problemów ze znalezieniem odpowiednich kandydatów do pracy i każda inicjatywa, w tym pomysł na crowdsourcing pracowników jest przyjmowana z zainteresowaniem.

Woluntariusze pomogą znaleźć pracownika

Talentuno zakłada w swoim pomyśle na biznes, że zaangażowanie w proces rekrutacji i poszukiwania zainteresowanych ofertami pracy warto włączyć duże rzesze woluntariuszy wspieranych przez platformę.

Firma reklamuje się mówiąc, że tysiące ludzi pomoże znaleźć utalentowanego pracownika i 60% taniej. Jak podano w sieci działa już ponad 1000 woluntariuszy nazywanych przez firmę MatchMaker-ami (po udanej rekrutacji otrzymują wynagrodzenie).

Talentuno ma inteligentny system testowy wbudowany w proces aplikacji z testami językowymi i testami zawodowymi.

Firmy płacą tylko za dobrych kandydatów ze swojej krótkiej listy lub za udane zatrudnienie w zależności od wybranego modelu płatności. Czy jest to wyzwanie dla tradycyjnych modeli rekrutacji?

Talentuno, czyli rekrutacyjny Uber, wkracza do Polski. Zmieni sposób, w jaki ludzie znajdują pracę?

Rekrutacja w ocenie pracodawców

Jak mówi Katarzyna Siemienkiewicz ekspertka Pracodawców RP, rewolucja w wykorzystaniu nowych technologii i strategii rekrutacji na rynku pracy już się dokonuje. Istotną zmianą jest fakt, że to pracodawcy coraz częściej wysyłają do pracownika swoje oferty pracy.

Znalezienie odpowiedniego pracownika wymaga dużego zaangażowania – często zadanie to jest delegowane firmie zewnętrznej. Firmy rekrutacyjne działające w procesie crowdsourcingu wykorzystują nowe technologie i narzędzia komunikacji. Jej zdaniem, systemy takie jak Talentuno będą się rozwijać wraz ze zmieniającym się światem pracy.

Aktualnie Talentuno jest dosyć unikatowym rozwiązaniem, lecz z pewnością będą powstawały nowe programy o jeszcze szerszym katalogu usług headhunterskich. W niedalekiej przyszłości prym na rynku pracy będzie wiodła automatyzacja i robotyzacja, powstaną nowe, dotąd nieznane miejsca pracy.

Proste prace zostaną zastąpione maszynami, pracodawcy będą potrzebowali zaś kreatywnych pracowników o wysokim poziomie kompetencji. Ich pracy nie zastąpi robot, choć np. algorytmy mogą ułatwić proces znalezienia takich pracowników.

Katarzyna Siemienkiewicz jest przekonana, że w dobie prostego i szerokiego dostępu do informacji bardzo ważne jest, aby pracodawca podejmował wszelkie działania w zakresie employer brandingu – zarówno w odniesieniu do zatrudnionych, jak i potencjalnych pracowników. Tworzenie przyjaznej atmosfery pracy, jasnych kryteriów oceny i premii sprzyja kształtowaniu wizerunku firmy jako przyjaznego pracodawcy.

Employer branding to długotrwała strategia, która obejmuje również tworzenie nietuzinkowych ofert pracy. Coraz więcej pracodawców zaczyna inwestować w swój wizerunek i przeznacza środki na te działania w budżecie firmy.

O sukcesie pracodawcy w budowaniu employer brandingu świadczy duże zainteresowanie kandydatów ofertami pracy i stosunkowo niewielka rotacja pracowników.

Monika Fedorczuk ekspertka Departamentu Pracy w Konfederacji Lewiatan i w latach 2012 – 18 pracownik Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zauważa, że Talentuno, łączy dostępne w innych systemach czy aplikacjach funkcjonalności z wprowadzeniem motywacji finansowej dla osób, które rekomendowały odpowiednią osobę na określone stanowisko.

Prywatne kontakty dla rekrutacji

Wykorzystanie prywatnych w rzeczywistości sieci kontaktów dużej liczby osób może przełożyć się na skrócenie okresu poszukiwania pracownika i zwiększenie możliwości nawiązania kontaktu z większą liczbą potencjalnych pracowników. System, jak wskazują jego założenia, nie eliminuje roli pracodawców w procesie ostatecznej weryfikacji kompetencji pracowników.

Ta część nadal będzie pozostawać w gestii działów HR. Jednak czy będzie to realna konkurencja dla obecnych systemów działających na naszym rynku? Jej zdaniem, tak naprawdę dużo zależy od tego, czy nowy system zyska odpowiednią liczbę użytkowników – jeśli będzie w stanie przekonać do swojej usługi odpowiednią liczbę pracodawców, ale również – co chyba jest podstawą tego rozwiązania – dużą liczbę osób, które są gotowe rekomendować swoich znajomych do pracy, nowe rozwiązanie może odnieść sukces na rynku polskim, choć – w jej przekonaniu – będzie to narzędzie rekrutacji raczej na stanowiska specjalistyczne.

 

Nowa rola „pośredniaka”?

Jak uważa Katarzyna Siemienkiewicz, przy rekordowo niskiej stopie bezrobocia urzędy pracy powinny zmienić swój profil. „Pośredniak” nie jest już miejscem, w którym można znaleźć interesującą ofertę pracy.

W dobie braku pracowników firmy same podejmują działania rekrutacyjne i coraz rzadziej zwracają się w tym celu do urzędów pracy. Działalność urzędów pracy powinna więc skupić się na aktywizacji zawodowej określonych grup społeczne, np. seniorów. Rynek pracy potrzebuje pracowników, a osoby długotrwale bezrobotne czy seniorzy mogą tę lukę wypełnić, uzupełnia Katarzyna Siemienkiewicz.

Zdaniem Moniki Fedorczuk, dyskusja o roli powiatowych urzędów pracy toczy się od paru lat i pojawiały się już pomysły ich likwidacji. Osobiście jest przeciwna temu rozwiązaniu, bo na polskim rynku pracy nadal są osoby o niskim poziomie kompetencji cyfrowych, słabo radzące sobie w świecie internetu, aplikacji itp. Dla nich portale rekrutacyjne nie są rozwiązaniem w sytuacji utraty zatrudnienia i tym osobom pracownicy powiatowych urzędów pracy powinni pomagać znaleźć pracę, ale też wspierać podnoszenie kwalifikacji czy nawet zmianę zawodu.

Urzędy pracy – teraz dla pracodawców?

Z uwagi na zmianę jaka zaszła na rynku pracy, konieczne jest ponowne określenie funkcji urzędów pracy. Powinny one w większym stopniu skierować swoją uwagę w stronę pracodawców – dobre pośrednictwo pracy, czyli takie, którego celem jest pomoc pracodawcom w znalezieniu pracownika, powinno być faktycznie realizowanym przez urzędy pracy zadaniem, podsumowuje Monika Fedorczuk.

Zapewne już w najbliższych miesiącach przekonamy się, czy propozycje niekonwencjonalnych sposobów rekrutacji sprawdzą się w praktyce. Talentuno podaje, że na rynku węgierskim oferta firmy spotkała się z dużym zainteresowaniem.

Obecna sytuacja na rynku pracy jest sprzyjająca dla pracowników – mamy rekordowo niskie bezrobocie i znaczący wzrost płac. W zeszłym roku przeciętne wynagrodzenie wzrosło o ok. 7%. Jednocześnie dla pracodawców oznacza to duże trudności w pozyskaniu i utrzymaniu w zatrudnieniu pracowników. Rosnąca liczba wakatów w Polsce to świadectwo niedoboru pracowników.

Jedną z cech charakterystycznych polskiego rynku pracy jest jego duże zróżnicowanie – obok powiatów z bardzo niskim bezrobociem, na poziomie ok 2%, mamy też takie, gdzie stopa bezrobocia wynosi ponad 15%. Oznacza to, że polskie zasoby pracy są rozłożone bardzo nierównomiernie. Dlatego na pytanie, co jest dziś ważne w poszukiwaniu odpowiednich kandydatów do pracy, można śmiało odpowiedzieć, że najważniejsze jest, aby ich znaleźć i przekonać do podjęcia pracy w danym przedsiębiorstwie. Szczególnie jeśli poszukujemy pracowników posiadających szczególne umiejętności.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: