Czy farmy wiatrowe powstaną na podstawie planów miejscowych?

Polecamy

Projekt nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przewiduje konieczność uwzględniania w miejscowych planach elektrowni wiatrowych o mocy ponad 40 kW.

Projekt nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który we wrześniu tego roku trafił do Sejmu, wprowadza kilka istotnych zmian w kwestii budowy farm wiatrowych.

Zgodnie z projektem, aby wybudować elektrownie wiatrowe o mocy ponad 40 kW nie wystarczy samo uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Aby taka inwestycja była możliwa do przeprowadzenia na danym terenie będzie musiała zostać ona uprzednio ujęta w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oraz w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. W dokumentach tych konieczne będzie wyznaczenie odpowiednich obszarów dla usytuowania tego typu przedsięwzięć, wśród których wyznaczone zostaną strefy oddziaływania związane z przewidywanymi ograniczeniami w zabudowie, zagospodarowaniu oraz w użytkowaniu danego terenu.

Zmiana ta może okazać się niezwykle korzystna zarówno z perspektywy inwestorów zainteresowanych budową farm wiatrowych, jak i mieszkańców danej gminy. Przedsiębiorcy, po uzyskaniu wypisów i wyrysów z planu miejscowego oraz po sprawdzeniu studium otrzymają wiele przydatnych informacji dotyczących lokalizacji ich inwestycji, które rozwieją wiele wątpliwości i pozwolą uniknąć niespodzianek na dalszych etapach realizacji przedsięwzięcia.

– Obowiązek uwzględniania elektrowni wiatrowych w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego przyczyni się również do zapewnienia większego udziału mieszkańców gminy w dyskusji dotyczącej lokalizacji tego typu inwestycji. Zgodnie z prawem wójt, burmistrz albo prezydent miasta po podjęciu przez radę gminy uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego ma w obowiązku ogłoszenie (w prasie, przez obwieszczenie lub ogólnie mówiąc w sposób zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości) o podjęciu uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu. Musi przy tym, co do zasady, określić formę, miejsce i termin składania wniosków do planu, nie krótszy niż 21 dni od dnia ogłoszenia. To dogodny moment na interwencję ze strony mieszkańców, którym z jakichś względów pomysł elektrowni wiatrowych wyda się nieodpowiednią inwestycją w ich sąsiedztwie. Organ ma także w obowiązku ogłoszenie o planowanym wyłożeniu planu do publicznego wglądu na co najmniej 7 dni przed dniem jego okazania. Projekt ten wykładany jest do publicznego wglądu na okres co najmniej 21 dni. W tym czasie zorganizowana  zostać powinna także dyskusja publiczna nad przyjętymi w projekcie planu rozwiązaniami. To także odpowiedni czas, by mieszkańcy zgłosili swoje uwagi i roszczenia. Należy przy tym pamiętać, że uwagi do projektu planu miejscowego może wnieść każdy, kto z jakiś względów kwestionuje ustalenia ustanowione w projekcie planu. Dyskusja ta ma jednak charakter tylko opiniodawczy, co oznacza, że jej wynik nie może być uważany za obligatoryjny i wiążący dla organów gminy. Jeśli jednak dyskusja nie będzie w ogóle przeprowadzona, lub też dojdzie do zaniechań w obowiązku odpowiednich obwieszczeń, takie procedery w sposób bezpośredni naruszają prawa uczestników procesu planistycznego do prawidłowego przebiegu procedury planistycznej – zwłaszcza prawa skarżących – gwarantowanych im przez wspomnianą już ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (art. 28 ust. 1 ustawy). Jeśli nie odbędzie się prawidłowo przeprowadzona dyskusja publiczna nad projektem planu zagospodarowania przestrzennego należy liczyć się z możliwością jego unieważnienia przez sąd z powodu jawnego naruszenia trybu sporządzania takiego dokumentu – wyjaśnia Bartosz Antos z portalu www.grunttozysk.pl.

Projekt nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz kilku innych ustaw dąży również do zmiany w zakresie przyznawania i wypłaty tzw. odszkodowań planistycznych. Odszkodowanie za ograniczenia na sąsiednich nieruchomościach (powstałe oczywiście na skutek budowy elektrowni wiatrowej) będą wypłacane z kieszeni inwestora, a nie z budżetu gminy, jeśli uchwalenie bądź zmiana planu miejscowego nastąpi dopiero po uwzględnieniu wniosku przedsiębiorcy, w którym zasygnalizuje chęć budowy elektrowni wiatrowej. Co za tym idzie, jeśli w konsekwencji zmiany planu ograniczone lub zupełnie uniemożliwione zostanie korzystanie z nieruchomości w dotychczasowy sposób właściciel takiego gruntu może wnosić o jego wykupienie przez inwestora.

Saveinvest

Udostępnij artykuł: