Czy płaca minimalna powinna być wyższa?

Rynek pracy

Pracownik wspinający się po stosie pieniędzy
Fot. stock.adobe.com/beeboys

Elżbieta Rafalska, minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawiła propozycję podniesienia minimalnego wynagrodzenia od 1 stycznia 2020 r. i to w większym stopniu niż minimum ustawowe. Jak zawsze wysokość stawek budzi wiele emocji. Ekonomiści są w zasadzie zgodni, że płaca minimalna powinna rosnąć, różnią się jednak w kwestii jej poziomu.

#Katarzyna Siemienkiewicz: Wzrost #PłacaMinimalna powinien być naturalnym skutkiem podnoszenia wydajności pracy i rynkowej wartości produkowanych przez przedsiębiorstwa dóbr #PracodawcyRP #BCC

Zgodnie z propozycją Ministerstwa płaca minimalna w przyszłym roku ma wynieść 2450 zł i będzie wyższa niż minimum ustawowe (2345,60 zł). Jest to więcej o 200 zł (o 8,9%) w stosunku do stawki obowiązującej w tym roku. Stawka godzinowa w przyszłym roku wyniesie 16 zł. Jak podano, w relacji do prognozowanego w 2020 roku przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, minimalne wynagrodzenie za pracę kształtowałoby się na poziomie 46,9%.

Zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu za pracę Rada Ministrów jest zobowiązana przedstawić Radzie Dialogu Społecznego do dnia 15 czerwca każdego roku propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w roku następnym oraz propozycję minimalnej stawki godzinowej w roku następnym. Propozycja wysokości minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. przedłożona przez stronę związkową to odpowiednio 2520 zł (wzrost o 270 zł) i 16,50 zł za godzinę pracy. Natomiast jak podaje Ministerstwo wspólna propozycja organizacji pracodawców to wzrost minimalnego wynagrodzenia o 137,25 zł do poziomu 2387,25 zł i stawka godzinowa w wysokości 15,60 zł.

Jak bardzo powinna rosnąć?

Kto dziś otrzymuje ustawowe minimalne wynagrodzenie? To często osoby o niskich kwalifikacjach, które nawet na rynku, na którym brakuje rak do pracy, mają problemy z jej znalezieniem. Ich jedynym atutem są niskie oczekiwania finansowe.

Często są one zatrudniane przez małych pracodawców o ograniczonych funduszach na płace. Osoby, które podbierają najniższe dopuszczone prawem wynagrodzenie, stanowią około jednej dziesiątej zatrudnionych w naszej gospodarce. W wyniku wprowadzonej podwyżki część z nich może stracić pracę lub przejść do szarej strefy.

Patrząc z szerszej perspektywy, trzeba brać pod uwagę, że podniesienie płacy minimalna będzie elementem nacisku na pracodawców do podnoszenia zmuszało pracodawców do lepszego wynagradzania również innych pracowników. To ważne, bo w UE podnoszą się głosy o konieczności dyskusji o wysokości płacy minimalnej dla całego Eurolandu. To może mieć bardzo duży wpływ na naszą gospodarkę w przyszłości.

 

Pracodawcy za mniejszą

Strona pracodawców Rady Dialogu Społecznego postuluje, by wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej w 2020 r. został określony na poziomie nie wyższym niż 6,1% i na tym samym poziomie wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2020 r. został ukształtowany na poziomie nie wyższym niż 6,1%.

Jak stwierdził Emil Muciński z-ca dyrektora, rzecznik Instytucie Interwencji Gospodarczych w BCC argumentacja dotycząca szkodliwości płacy minimalnej od ubiegłego roku się nie zmieniła. Wymienia np., że nadmierne podwyższenie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej dla określonych umów cywilnoprawnych może również mieć negatywny wpływ na rynek zamówień publicznych, w szczególności na koszty realizacji umów, które przewidują wynagrodzenie dla wykonawców na poziomie minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej. Komplikuje to i pogarsza pozycję wielu wykonawców.

Należy też pamiętać, że wraz ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę rosną także inne świadczenia, takie jak: odprawa przy zwolnieniu grupowym, wynosząca maksymalnie piętnastokrotność płacy minimalnej, dodatek za pracę w porze nocnej, wynagrodzenie za czas przestoju czy podstawa wymiaru zasiłku chorobowego i macierzyńskiego.

Jak mówi, Witold Michałek, ekspert BCC ds. gospodarki, legislacji i lobbingu, minister ds. procesu stanowienia prawa Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC, coroczne podnoszenie wysokości minimalnego wynagrodzenia w tempie wyższym niż wzrost produktywności przedsiębiorstw lub w tempie wyższym niż wzrost przeciętnego wynagrodzenia nie jest znaczącym problemem jedynie dla przedsiębiorstw wysokowydajnych, zwykle dużych. Jednak negatywnie wpływa na poziom konkurencyjności wielu mniejszych przedsiębiorstw, szczególnie tych działających w regionach gospodarczo słabiej rozwiniętych.

Takie tempo wzrostu minimalnego wynagrodzenia ma negatywny wpływ na konkurencyjność olbrzymiej liczby małych i średnich przedsiębiorstw. Podmioty, na które oddziałuje projekt to przede wszystkim przedsiębiorcy, w tym podmioty zatrudniające pracowników oraz zleceniobiorców, ok. 2,3 mln podmiotów gospodarczych, w tym ok. 2 mln mikropodmiotów.

Jak dodaje, za równie prawdziwą należy uznać ocenę, iż odnośnie do funkcjonowania przedsiębiorstw i ich konkurencyjności, podwyższenie minimalnego wynagrodzenia za pracę może mieć negatywny wpływ na konkurencyjność tych podmiotów, które zatrudniają stosunkowo dużo osób pobierających minimalne wynagrodzenia za pracę, w szczególności, jeśli wynagrodzenia tych osób stanowią istotną część kosztów danego przedsiębiorstwa.

Marże uzyskiwane przez to przedsiębiorstwo są niskie, a struktura kosztów nie pozwala na oszczędności w innym obszarze niż koszty pracy. A te nie są w Polsce niskie. Zatrudnienie pracownika w pełnym wymiarze czasu pracy w 2020 roku, z minimalną stawką wynagrodzenia, jakiej domagają się związki zawodowe, czyli w kwocie 2520 zł brutto, to miesięczny koszt 3036 zł, przy uwzględnieniu składek ubezpieczeniowych (rentowej, emerytalnej i wypadkowej) oraz składki na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W stosunku do 2019 r. jest on wyższy aż o 326 zł miesięcznie (poprzednie wzrosty to odpowiednio 121 zł w 2018 r. i 180 zł w 2019 r.), choć pracownik „do kieszeni” otrzyma jedynie ok. 1823 zł.

Płaca minimalna w 2020 roku: ważą się losy wysokości wynagrodzenia

 

Zgadza się z tym ekspertka Pracodawców RP, Katarzyna Siemienkiewicz, w ocenie jej organizacji płaca minimalna w 2020 roku powinna być wyższa.

Jednak zaproponowana przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej płaca minimalna zdecydowanie wykracza poza szacowane prognozy gospodarcze.

Ministerialna propozycja może negatywnie wpłynąć w szczególności na konkurencyjność mniejszych firm, zwłaszcza tych z regionów słabiej rozwiniętych. Ustawowa wysokość wynagrodzenia ma wpływ na całą gospodarkę, a nie tylko na relację pracownik-pracodawca. Przykładowo płaca minimalna wpływa na wysokość opłaty za egzamin na aplikacje prawnicze.

Ponadto wysoki poziom płacy minimalnej przyczyni się do zwiększenia już dużej presji płacowej, która jest wyzwaniem dla pracodawców. Jak dodaje, wzrost płacy minimalnej powinien być naturalnym skutkiem podnoszenia wydajności pracy i rynkowej wartości produkowanych przez przedsiębiorstwa dóbr. Prognozowany wskaźnik produktywności w przyszłym roku ma wzrosnąć o 3,7%, a inflacja wyniesie 2,4%. Zatem wzrost płacy minimalnej nie powinien przekroczyć 6,1%, co oznacza, że powinna ona wynieść 2387 zł.

Organizacje pracodawców postulują przyjęcie takiej właśnie kwoty, bo jest ona optymalną opcją dla polskiej gospodarki. W ocenie Pracodawców RP tempo podwyższania płacy minimalnej powinno być bardziej dostosowane do tempa wzrostu produktywności przedsiębiorstw.

Czy podnosić płacę minimalną, jeśli na rynku i tak brakuje rąk do pracy?

Zdaniem Katarzyny Siemienkiewicz, odgórna regulacja płacy minimalnej ma sens, bez względu na stan gospodarki, bo wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę wynika m.in. z funkcji ochronnej prawa pracy, która gwarantuje pracownikowi minimum socjalne. To państwo odpowiada za bezpieczeństwo swoich obywateli, w tym bezpieczeństwo socjalne, minimum egzystencji i respektowanie zasad sprawiedliwości społecznej. Płaca minimalna jest odzwierciedleniem wyżej wymienionych obowiązków państwa.

Jednak rząd ustalając wysokość płacy minimalnej, tak naprawdę dysponuje pieniędzmi przedsiębiorców. Oni muszą na tę płacę minimalną więcej zarobić. Co prawda wyższa płaca minimalna to wyższe koszty uzyskania przychodów i w konsekwencji – niższy podatek dochodowy. Przykładowo na wyższą o 200 zł płacę minimalną przedsiębiorca w skali roku musi zarobić 2400 zł.

Wzrost płacy minimalnej o 200 zł oznacza, że przedsiębiorca zaoszczędzi na podatku ok. 540 zł rocznie więcej niż w poprzednim roku. Natomiast nie należy zapominać, że poniesie wtedy jeszcze wyższe koszty pracy.

Z drugiej strony wyższa płaca minimalna to wyższe dochody budżetu państwa. Wzrost płacy minimalnej oznacza m.in. wzrost wysokości kar za przestępstwa karnoskarbowe, których wysokość jest uzależniona od minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: