Czy po RODO dane osobowe są chronione słabiej?

Prawo i regulacje

RODO
Fot. stock.adobe.com/shake_pl

Rok po wprowadzeniu w UE ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO) nadal zauważalne są rozbieżne opinie na temat jego skuteczności.

Rok po #RODO: czy #dane są chronione słabiej niż przed wprowadzeniem rozporządzenia?

Wakacje w kraju i za granicą: jak dobrać odpowiednie ubezpieczenie turystyczne. Tylko 39% respondentów, którzy wzięli udział w badaniu przeprowadzonym wśród 3 tys. specjalistów z różnych dziedzin ze Stanów Zjednoczonych, Europy i regionu Azji oraz Pacyfiku uważa, że ich dane osobowe chronione są lepiej od czasu wejścia w życie RODO. Nieco ponad jedna trzecia stwierdziła, że poziom ochrony danych raczej nie uległ zmianie, a jedna piąta przyznała, że brak jej pewności w ocenie zmiany.

Warto zauważyć, że niewielka, ale jednak znacząca liczba respondentów (6%) uważa, iż ich dane chronione są słabiej niż przed wejściem rozporządzenia. W raporcie sporządzonym przez Snow Software powodu tych obaw nie podano. Niektórzy eksperci stawiają hipotezę, że po wprowadzeniu RODO sieć stała się tak zaśmiecona wyskakującymi okienkami, w których należy wyrazić zgodę na udostępnienie danych, iż konsumenci ignorują ostrzeżenia, nawet ich nie czytając.

– Nie od dziś wiadomo, że użytkownicy irytują się, musząc wykonywać na stronie dodatkowe czynności. Jedną z nich jest właśnie zamykanie okien powiadamiających o udostępnianiu przez stronę danych. W celu jak najszybszego dotarcia do poszukiwanej na stronie informacji akceptują warunki bez wcześniejszego zapoznania się z nimi. Nie dziwi zatem sześcioprocentowy odsetek, uważający, że dane są obecnie chronione gorzej. Warto jednak zastanowić się, czy wina leży po stronie serwisów, czy też nieuważnych użytkowników – komentuje sytuację Mariusz Politowicz z Bitdefenfer, dostawcy oprogramowania antywirusowego.

Raport opracowany przez Snow zdaje się potwierdzać tę hipotezę. 74% respondentów zauważyło wzrost liczby wyskakujących okienek lub komunikatów z prośbą o zgodę na wykorzystanie danych osobowych. Przy tym 19% z ankietowanych twierdzi, że obniża to ich produktywność, a 32% – że jest powodem rosnącej irytacji. Nie od dziś wiadomo, że ludzie często przedkładają wygodę nad bezpieczeństwo, co uzasadnia obawy wspomnianych 6% osób.

Według innych ustaleń:
● 57% pracowników – z całego badanego obszaru – zauważyło, że w wyniku wprowadzenia RODO nastąpiło zaostrzenie zasad dotyczących korzystania z technologii informacyjnych lub wykorzystywania danych klientów.
● W Europie 70% respondentów zgłosiło stosowanie surowszej polityki ochrony danych, co wskazuje, że RODO wprowadziło znacznie większe zmiany w UE.
● W przedsiębiorstwach średniej wielkości, zatrudniających od 100 do 1000 osób, 65% pracowników zauważyło zmiany w polityce ochrony danych.
● 49% stwierdziło, że zaobserwowało wzrost lub brak zmiany ilości otrzymywanego spamu.
● 74% uważa, że branża technologiczna wciąż potrzebuje dalszych regulacji prawnych.

Na podstawie wyników badań można wnioskować, że niejednoznaczna ocena efektów wprowadzenia RODO prawdopodobnie odzwierciedla trudności, z jakimi nadal borykają się organizacje, starające się spełnić wymogi prawa. Unaocznia także złożoność starań, mających na celu edukowanie społeczeństwa w zakresie przepisów dotyczących danych.

Źródło: Bitdefenfer
Udostępnij artykuł: