Czy Polska jest skazana na niską inflację?

Gospodarka

Wykresy i kalkulator
Fot. stock.adobe.com/Minerva Studio

Inflacja w Polsce kształtuje się obecnie, na tle innych krajów regionu, na relatywnie niskim poziomie. Tempo wzrostu cen utrzymuje się poniżej poziomów odnotowywanych w Czechach, Rumunii i na Węgrzech już od przełomu lat 2017-2018.

#Inflacja w Polsce kształtuje się obecnie, na tle innych krajów regionu, na relatywnie niskim poziomie #ceny

W szczególności zastanawiająca jest wyraźna rozbieżność pomiędzy poziomem inflacji bazowej w Polsce i wspomnianych krajach. Poniżej przedstawiamy przyczyny takiego stanu rzeczy oraz przedstawiamy naszą prognozę inflacji w Polsce na najbliższe kwartały.

Przyczyny wzrostu cen w Polsce

Naszym zdaniem istnieje kilka przyczyn wolnego wzrostu cen w  Polsce. Pierwszą z nich jest niska  inflacja importowana.Przez  ostatnie lata obserwowaliśmy  niską presję inflacyjną w obszarze  wspólnej waluty. Inflacja bazowa w strefie euro kształtowała się zazwyczaj w przedziale 0,5-1,5%  r/r, a więc poniżej celu inflacyjnego EBC. Dodatkowo kurs EURPLN nie podlegał dużym wahaniom w ostatnich latach, co sprzyjało stabilizacji cen importowanych wyrażonych w złotych. Powyższe czynniki występowały również w pozostałych krajach regionu, a tym samym nie stanowią one elementu różnicującego poszczególne gospodarki.

Co wyróżnia Polskę?

Czynnikiem  odróżniającym Polskę na tle Czech, Rumunii i Węgier jest sytuacja na rynku pracy. Dynamika wynagrodzeń kształtuje  się  w  Polsce  na wyraźnie niższym poziomie. Za szybszy wzrost płac w regionie  odpowiadała częściowo polityka gospodarcza realizowana we wspomnianych krajach – znaczący wzrost płacy minimalnej, podwyżki wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej, obniżki składek płaconych przez pracodawców (w Rumunii i na Węgrzech – zwiększając pole do podwyżek w sektorze prywatnym). Drugim elementem ograniczającym wzrost płac w Polsce na tle pozostałych krajów regionu jest relatywnie wysoki napływ imigrantów zarobkowych w relacji do liczby osób zatrudnionych. Napływ Ukraińców do Polski, w warunkach nasilających się trudności przedsiębiorstw w znalezieniu wykwalifikowanych pracowników, oddziaływał w kierunku ograniczenia presji na wzrost wynagrodzeń.

Ponadto, polscy pracownicy charakteryzują się niską skłonnością do zmiany pracy – odsetek ogółu pracujących poszukujący innej pracy głównej lub dodatkowej utrzymywał się w ostatnich 10 latach w trendzie spadkowym i wynosi obecnie ok. 1%. Taka tendencja wynika przede wszystkim z długiego czasu potrzebnego na znalezienie nowej pracy. Badacze rynku pracy sygnalizują, że jest to związane z relatywnie słabo rozwiniętymi pośrednictwem pracy oraz usługami doradztwa zawodowego. Takie uwarunkowania również ograniczają presję płacową.

Postępująca globalizacja

Kolejnym elementem hamującym inflację (nie tylko w Polsce) jest postępująca globalizacja przyczyniająca się do długofalowego spadku marż przedsiębiorstw. Zgodnie z badaniami naukowymi taka tendencja związana jest z pozycją polskich firm w globalnych łańcuchach wartości (GVC) oraz coraz większym ukierunkowaniem ich produkcji na rynki zagraniczne. Postępująca globalizacja ma również coraz większe znaczenie w kształtowaniu się cen usług. W tradycyjnym ujęciu, usługi są reprezentantami tzw. dóbr niehandlowych. Głównym czynnikiem determinującym ich ceny są koszty pracy i w teorii, nie podlegają presji konkurencyjnej ze strony zagranicy. Niemniej jednak w związku z postępem technologicznym możliwy jest outsourcing coraz większej części usług za granicą. W rezultacie część usług przestaje być „czystym” dobrem niehandlowym i w tym segmencie przedsiębiorstw również obserwowana jest rosnąca presja konkurencyjna. Tendencje te sprawiają, że spadek stopy bezrobocia powoduje obecnie mniejszy wzrost cen niż dwie dekady temu. Następuje tzw. wypłaszczenie krzywej Phillipsa. Odwzorowaniem ograniczonych możliwości firm do przerzucenia wyższych kosztów na konsumenta są badania koniunktury NBP („Szybki Monitoring, styczeń 2019 r.”), zgodnie z którymi 59% firm obawia się odpływu klientów do konkurencji lub zmniejszenia popytu jeśli podniosłyby ceny swoich produktów.

Antyinflacyjny wpływ uwarunkowań na rynku pracy w Polsce

Uważamy, że antyinflacyjny wpływ uwarunkowań na rynku pracy w Polsce ulegnie zmniejszeniu w najbliższych kwartałach, co będzie oddziaływało w kierunku stopniowego wzrostu inflacji. Zgodnie z najnowszymi danymi, napływ Ukraińców do Polski spowolnił. Ponadto istnieje duże ryzyko odpływu imigrantów do Niemiec w 2020 r. w związku ze zmianami w niemieckim prawie migracyjnym. Takie tendencje, w warunkach trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników, będą oddziaływały w kierunku szybszego wzrostu wynagrodzeń w Polsce. Ponadto badania koniunktury NBP wskazują na znaczący wzrost presji płacowej w I kw. br. Powyższe czynniki będą oddziaływały w kierunku zwiększenia presji kosztowej w przedsiębiorstwach. Jednocześnie możliwość dalszego spadku marż przedsiębiorców jest ograniczona, co oznacza, że rosnące koszty pracy będą przerzucane na klientów poprzez podwyżki cen wyrobów gotowych. Do wzrostu cen konsumenckich w Polsce przyczynią się również wyższe ceny za wywóz śmieci oraz prognozowany przez nas wzrost inflacji bazowej w strefie euro w 2020 r.

Innym ważnym czynnikiem oddziałującym w kierunku wzrostu presji popytowej w Polsce, a tym samym inflacji, będzie zapowiedziane przez rząd rozluźnienie polityki fiskalnej. Ze względu na dużą niepewność dotyczącą dokładnych parametrów pakietu fiskalnego, ocena wpływu zmian w polityce fiskalnej na tempo wzrostu cen jest obecnie utrudniona. Zarysowane powyżej czynniki stanowią wsparcie dla naszej prognozy zakładającej wzrost inflacji do 2,0% w 2020 r. z 1,5% w 2019 r. Czynnikiem niepewności dla naszego scenariusza będzie sposób uwzględnienia podwyżek cen prądu w indeksie CPI przez GUS.

 

Źródło: Crédit Agricole
Udostępnij artykuł: