Czy realne oprocentowanie lokat spadnie do zera?

Finanse i gospodarka

Oprocentowanie lokat bankowych jest obecnie na bardzo niskim poziomie. Sytuacja wygląda jeszcze gorzej, gdy odniesie się przyszłe zyski do prognozowanej inflacji. Wtedy okazuje się, że oferowane teraz najlepsze depozyty roczne, wypracują tylko 1-1,5 proc. realnego zysku.

Oprocentowanie lokat bankowych jest obecnie na bardzo niskim poziomie. Sytuacja wygląda jeszcze gorzej, gdy odniesie się przyszłe zyski do prognozowanej inflacji. Wtedy okazuje się, że oferowane teraz najlepsze depozyty roczne, wypracują tylko 1-1,5 proc. realnego zysku.

Jak wskazują eksperci porównywarki finansowej Comperia.pl, oznacza to, że realne oprocentowanie dla większości ofert na rynku oscylować będzie wokół 0 proc.

- Na realny zysk z lokaty bankowej, tak jak zresztą każdej innej inwestycji, wpływają dwa czynniki - mówi Mikołaj Fidziński, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl. - Po pierwsze, jest to nominalny zysk z depozytu, po drugie zaś inflacja. Dopiero po uwzględnieniu tych parametrów okazuje się, ile faktycznie na danym depozycie można zarobić.

Jak zwraca uwagę ekspert, sytuacja, w której oprocentowanie lokat sięga dna, a inflacja będzie rosła, jest jedną z najbardziej niekorzystnych dla osób trzymających fundusze na depozytach. Prognozy rządowe dotyczące średniorocznej inflacji w 2014 r. wskazują, że będzie ona na poziomie 2,4 proc. Jednak wielu ekspertów z dystansem podchodzi do tych predykcji, przyjmując za bardziej realny poziom ok. 2 proc. Dla porównania - średnie oprocentowanie lokat rocznych na 5 tys. zł to obecnie 2,40 proc. brutto, a więc ok. 1,94 proc. po uwzględnieniu podatku od zysków kapitałowych.

Jaki płynie z tego wniosek? Obecne lokaty w bankach to właściwie jedynie sejf do utrzymania wartości pieniędzy oszczędzających, natomiast o realnych zyskach w wielu przypadkach nie ma co mówić, a jeśli już, to będą one naprawdę znikome.

Przyjmując, że za rok inflacja wyniesie 2 proc. r/r, to realny zysk z najlepszej obecnie rocznej lokaty, którą jest FM Lokata PRO w FM Banku PBP oferująca oprocentowanie 3,70 proc. w skali roku, wyniesie zaledwie 0,98 proc. Natomiast na najgorszych aktualnie depozytach, realna strata sięgnie ok. 1,50 proc. Biorąc pod uwagę, że średnia dla całego rynku wynosi -0,06 proc., można powiedzieć, że pieniądze ulokowane dziś na lokacie przynoszącej średnie zyski, będą za rok, mimo powiększenia o odsetki, realnie warte mniej niż teraz.

Dlaczego tak jest? Jeżeli inflacja roczna jest na poziomie 2 proc., oznacza to, że za określony koszyk dóbr, który dziś wart jest 5 000 zł, za rok trzeba będzie zapłacić 5 100 zł. Konfrontując tę wiedzę z zyskami z lokat okazuje się, że realny zysk z najlepszej dziś rocznej lokaty na rynku wyniesie tylko niecałe 50 zł. Przeciętny depozyt o oprocentowaniu brutto 2,40 proc. przyniesie jedynie 97 zł zysku, czyli mniej, niż w tym samym czasie oszczędzającemu weźmie inflacja.

- Co prawda dokładne oszacowanie inflacji nie jest możliwe - mówi Mikołaj Fidziński. - Jednak nawet gdyby przyjąć, że będzie wynosiła nie 2, a 1,5 proc., to i tak realne zyski wzrosłyby jedynie o ok. 0,5 p. proc., a więc o ok. 25 zł. Warto również zwrócić uwagę, że sytuacja osób, które założyły lokaty w tym roku jest zupełnie inna od stacji osób, które zakładały depozyty w zeszłym roku. Średnie oprocentowanie lokat rocznych wynosiło wówczas 4,72 proc., a na ponad dwudziestu depozytach można było zarobić przynajmniej 6 proc. w skali roku. Zestawiając te liczby z 1 proc. inflacją, okazuje się, że najlepsze lokaty oferowały realny zysk na poziomie 4,38 proc., zaś średni realny zarobek wyniósł 2,80 proc. Co istotne, na rynku nie było żadnej lokaty, która w realnym ujęciu przyniosła klientowi stratę.

131024.lokaty.01.550x

Źródło: Comperia.pl

Udostępnij artykuł: