Czy uda się zatrzymać spadki WIG 20?

Komentarze ekspertów

Indeks WIG 20 zniżkuje systematycznie, miesiąc w miesiąc, od maja 2015 roku. Wtedy też znajdował się na maksymalnym poziomie 2519 pkt., aby dziewięć miesięcy później zanurkować do wyznaczonego w ubiegłym miesiącu najniższego poziomu od kwietnia 2009 roku, czyli 1657 pkt. Oznacza to, że indeks WIG 20 przez wspomniane dziewięć miesięcy stracił 35 proc.

Jednym z motorów napędowych dla podaży był sektor bankowy, który od piątego miesiąca ubiegłego roku do minimum w tym roku zniżkował o 38 proc. Jeszcze więcej stracił indeks WIG Energia, gdyż 40%. Tak zdecydowane przeceny miały dwa podłoża. Pierwszym była sytuacja polityczna w naszym kraju, a drugim ogólna sytuacja na rynkach wschodzących. I tutaj można by zacząć się zastanawiać, czy przypadkiem indeks WIG 20 nie nurkowałby podobnie, gdyby tematów politycznym w naszym kraju i ich wpływu na rynek nie było. Okazuje się bowiem, że indeks MSCI Emerging Markets od wiosny 2015 roku do minimum ustanowionego w styczniu został przeceniony o 35 proc. To tylko pokazuje, że nasza giełda jest uzależniona od sytuacji geopolitycznej w bardziej znacznym stopniu, niż od sytuacji wewnętrznej (choć ten czynnik może trochę pomóc lub trochę zaszkodzić notowaniom).

Aktualnie sytuacja wokół rynków wschodzących nie jest korzystna, ale może się to zmienić za sprawą kilku czynników. Przede wszystkim obserwujemy pierwsze sygnały wycofywania się Rezerwy Federalnej z czterech podwyżek stóp w tym roku. To powinno wstrzymywać odpływ kapitału w stronę bezpiecznych amerykańskich obligacji, która miały być wyżej oprocentowane, ale obecne rynkowe oczekiwania wskazują (na podstawie FED Funds Futures), że nie będą. Spodziewana jest 1 do 2 podwyżek w tym roku. Dodatkowo pojawia się temat możliwego cięcia wydobycia ropy naftowej, co może podnieść jej ceny przez zmniejszenie nadpodaży surowca na rynku. Ropa od początku roku stała się istnym barometrem podejścia do ryzyka. Spadek cen oznacza tryb “risk off” (w tym wyprzedaż aktywów rynków wschodzących), a wzrost oznacza “rick on” (nabywanie bardziej ryzykownych aktywów, do których zaliczane są aktywa gospodarek wschodzących). Korelacja mierzona od początku roku pomiędzy notowaniami ropy WTI a WIG20 sięga 83 proc.

Daniel Kostecki
Analityk rynków finansowych
HFT Brokers

Udostępnij artykuł: