Czy warto oszczędzać w walucie?

Finanse i gospodarka

Obecne niskie stopy procentowe w Polsce nie sprzyjają oszczędzaniu na lokatach w złotówkach. Podobnie rzecz ma się do lokat walutowych. Tutaj maksymalne oprocentowanie lokaty na pół roku wynosi ok 1,2%. Co więc zrobić, gdy posiadamy sporą sumę w euro, dolarach, czy bardziej egzotycznej walucie? Trzymać pod poduszką, wpłacić na lokatę, czy szybko sprzedać w kantorze internetowym?

Jeśli dysponujemy większą ilością gotówki w walucie, w pierwszej chwili chcemy ją szybko zmienić na złotówki i zacząć z niej korzystać. Warto jednak chwilę się zastanowić czy rzeczywiście to jest dla nas najkorzystniejsze.

Konto walutowe na start

Trzymanie gotówki w przysłowiowej skarpecie przez dłuższy czas na pewno nie będzie dla nas korzystne. Nie tylko ryzykujemy kursem walutowym, możliwością kradzieży, ale i tracimy na inflacji. W pierwszej kolejności warto więc założyć w banku konto walutowe. W niektórych bankach można to zrobić bezpośrednio przez internet, nie trzeba się nawet udawać do placówki. Konto walutowe jest często bezpłatne lub pobierane są za nie niewielkie opłaty.  Niektóre są też oprocentowane, ale na dłuższą metę nie zyskujemy żadnych oszczędności.

Lokata mało opłacalna

Kolejnym rozwiązaniem jest założenie lokaty walutowej. Polskie banki oferują je w najpopularniejszych walutach, czyli euro, dolarach, frankach szwajcarskich i funtach brytyjskich. Oprocentowanie lokat walutowych jest powiązane z oprocentowaniem obligacji, a zatem z ryzykiem z jakim wiąże się inwestowanie w danym kraju. W efekcie waluty „bezpiecznych krajów” mają z reguły bardzo niskie oprocentowanie. Jest to spowodowane ostatnimi obniżkami stóp procentowych i idącymi wraz z nimi spadkami oprocentowania depozytów w Polsce. 6-miesięczna lokata w euro w polskich bankach oscyluje w granicach 0,2% (BZ WBK, Nordea, Deutsche Bank), można znaleźć jednak lepszą ofertę do 1,2%. Warto tutaj zwrócić uwagę na dodatkowe koszty jak: opłaty za przelewy, wypłaty, wcześniejszą likwidację, minimalną wpłatę itp.

Forex dla odważnych

W temacie inwestycji walutowych często pojawia się temat rynku forex. Dla wielu przeciętnych zjadaczy chleba jest to czarna magia. – Inwestowanie na forexie wymaga nie tylko posiadania odpowiedniej wiedzy i umiejętności, ale co najważniejsze wiąże się z dużym ryzykiem, na co wiele osób nie jest gotowych. Do myślenia dają liczby. W zeszłym roku wedle danych Komisji Nadzoru Finansowego spośród wszystkich rachunków 93 proc. nie przyniosło zysku, wśród aktywnych graczy proporcje są korzystniejsze i stratę notuje „zaledwie” 81 proc. osób. W związku z tym radziłbym przemyśleć decyzję o inwestowaniu pieniędzy w ten sposób – mówi Maciej Przygórzewski, dealer walutowy InternetowyKantor.pl.

Sprzedaż po najlepszym kursie

Najprostsze wydaje się po prostu sprzedanie waluty po najlepszym kursie. W celu wykonywania takiej operacji bardzo ważne są koszty zakupu i sprzedaży waluty, a zatem śmiało można zrezygnować ze sprzedaży  wedle standardowych taryf bankowych, gdyż to najmniej korzystna dla nas opcja. Spread bankowy, czyli różnica między ceną kupna a sprzedaży waluty, to nawet kilkadziesiąt groszy. Kantory stacjonarne, zwłaszcza te umieszczone w newralgicznych miejscach, są niewiele korzystniejsze. Najlepszym rozwiązaniem jest więc wymiana w kantorze internetowym, który spread ma najniższy, a ceny skupu walut najwyższe.

Kantory internetowe i internetowe platformy wymiany walut umożliwiają najkorzystniejszą wymianę, zarówno sprzedaż, jak i kupno waluty. Skąd jednak mamy wiedzieć, że ten kurs jest akurat najlepszy? – Jednoznacznej odpowiedzi nie uzyskamy nigdy. Przewidywanie kursu jest trudne nawet dla wyspecjalizowanych dealerów walutowych. By zminimalizować ryzyko warto sprawdzić kursy w dłuższym okresie czasu oraz przeczytać bieżące komentarze walutowe. To pozwoli nam ocenić czy jest dobry czas dla naszej wymiany – mówi Paweł Kyć, dyrektor marketingu InternetowyKantor.pl i Walutomat.pl.

Różnica w samym kursie euro przy 1000 euro wyniosła w ciągu ostatniego roku 300 zł. Jeśli dodamy do tego różnicę między zakupem tej kwoty w kantorze internetowym, a nie w banku mogliśmy zyskać dodatkowo nawet 150 zł. Suma oszczędności wydaje się więc znacząca. Rozwiązań jest kilka, ważne byśmy zdecydowali się na najwygodniejsze i najkorzystniejsze dla nas.

Źródło: InternetowyKantor.pl SA

Udostępnij artykuł: