Czynniki globalne ważniejsze niż decyzja RPP. Złoty mocniejszy

Finanse i gospodarka

RPP tnie stopy o 50 pb. czym na krótko osłabia złotego. Poprawa nastrojów na rynkach po publikacji sprawozdania z posiedzenie Fed we wrześniu ponownie go umacnia. Fed wyraża obawy o mocnego dolara, debatuje nad zmianą komunikatu oraz podtrzymuje tezę o utrzymywaniu się słabości rynku pracy.

Wczorajszą decyzję Rady Polityki Pieniężnej (RPP) o obniżeniu stóp procentowych w skali większej niż oczekiwała przeważająca część ekonomistów uznajemy za słuszną. We wczorajszym komentarzu wskazywaliśmy, że argumentów za takim rozwiązaniem było wiele. Rada dostrzegła konieczność szybkiej reakcji na dynamicznie zmienione na niekorzyść uwarunkowania makroekonomiczne wywołane kryzysem na Ukrainie. Nie uległa pokusie sztywnego trzymania się polityki “małych kroków”, w sytuacji, gdy nie jest to wskazane, co należy ocenić jednoznacznie pozytywnie. Z uznaniem odnosimy się również do rozróżnienia w skali cięć pomiędzy poszczególnymi stopami. Brak obniżki stawki depozytowej nie wywoła negatywnego wpływu na wyniki sektora bankowego. Głębsze cięcie stopy lombardowej zredukuje koszty pożyczek banków zaciąganych w NBP oraz obciążenia wynikające z krótkoterminowych kredytów zaciąganych po najmniej atrakcyjnych warunkach.

Rada nie wyklucza kolejnych cięć, ale M. Belka unikał odpowiedzi, jak bardzo prawdopodobne są dalsze redukcje. Wydaje się jednak, że jeśli do nich dojdzie, będą one już dokonywane w ruchach po 25 pb. Zdaniem prezesa NBP stopa depozytowa na poziomie 0,5 proc. ociera się o niekonwencjonalną politykę pieniężną. Zanim dojdzie do wprowadzenia jej na takie tory w Polsce, nastąpić będzie musiało dalsze, drastyczne pogorszenie perspektyw gospodarki oraz zagrożenie dla powrotu inflacji do celu w średnim terminie (2-3 lata). Na obecną chwilę oczekujemy stabilnych stóp procentowych w listopadzie. Być może nie zmienią się one do końca br.

Złoty początkowo w naturalny sposób zareagował na decyzję RPP. Polska waluta straciła na wartości, choć z skala negatywnych zmian nie była duża. Kurs EUR/PLN zbliżył się do psychologicznej bariery 4,20 dając, zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami, dogodną okazję do bieżącej sprzedaży nadwyżek we wspólnej walucie. CHF/PLN wzrósł do poziomu 3,46, USD/PLN pozostał powyżej progu 3,30. W dalszej części sesji decydujące znaczenie miały czynniki globalne i przewagę zdobyli kupujący polską walutę. Presja na osłabienie złotego ze strony polityki pieniężnej może się utrzymywać. Rynek w coraz większym stopniu bierze pod uwagę możliwość wydłużenia cyklu łagodzenia. Po wczorajszej decyzji stawki FRA wskazują na kolejne dwie redukcje stóp po 25 pb. w horyzoncie najbliższych 3 miesięcy.

Polityka pieniężna NBP nie będzie jednak kluczowym elementem kształtującym wartość złotego w średnim horyzoncie (2-6 miesięcy). Będą to globalne czynniki związane z ogólną kondycją światowej oraz europejskiej gospodarki, dalszy rozwój wydarzeń w zakresie geopolitycznych napięć czy zmiany w zakresie stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. W tym kontekście ważne jest wczorajsze sprawozdanie z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku we wrześniu (tzw. minutes).

Na wrześniowym posiedzeniu część członków Fed sugerowała usunięcie z komunikatu zwrotu “przez dłuższy czas” (considerable time) odnoszącego się do okresu obowiązywania niskich stóp po wygaśnięciu programu łagodzenia ilościowego. Ostatecznie jednak ze zmiany zrezygnowano w obawie, że rynki odbiorę to jako istotną zmianę w polityce monetarnej, a co za tym idzie niepożądany wzrost oprocentowania na rynkach finansowych. Na spotkaniu wskazywano również, iż nadmierne umocnienie dolara może negatywnie wpłynąć na amerykański eksport oraz utrudnić powrót inflacji do celu. Rynki optymistycznie zareagowały na publikację “minutes”.

EURPLN: Spadek wartości złotego wywołany decyzją o głębszym niż spodziewała się większość cięciu stóp procentowych okazała się krótkotrwała. W drugiej połowie sesji decydujące okazały się czynniki spoza lokalnego podwórka. Po osiągnięciu poziomu 4,1950 (okazja do sprzedaży) kurs powrócił w rejon 200-sesyjnej średniej. Notowania wznowią dziś jednak wzrostową tendencję.

EURUSD: Zgodnie z przypuszczeniami kurs kontynuował łagodną tendencję wzrostową. Aprecjacja euro przyspieszyła po publikacji sprawozdania z posiedzenia FOMC. W nocy notowania dotarły do poziomu 1,2750. Celem na najbliższe kilkadziesiąt godzin handlu jest niezmiennie cena 1,28.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: