Czyste Powietrze, jak usprawnić program?

Czysty zysk

Piotr Siergiej, Polski alarm Smogowy.
Piotr Siergiej, Polski Alarm Smogowy. Źródło: ngo.pl

Jak maksymalnie zwiększyć zasięg programu Czyste Powietrze, i co zrobić aby przyśpieszyć jego realizację, mówi Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego.

#PiotrSiergiej: Bez włączenia banków do programu, bez przyśpieszenia jego realizacji nie da się osiągnąć celów #CzystePowietrze #ZBP @NFOSiGW @alarm_smogowy

Robert Lidke: Program Czyste Powietrze obejmuje lata 2019-2029. Na jego realizację zaplanowano 103 mld zł. Zakłada się, że termomodernizacji i wymianie pieców zostanie poddanych ponad 4 mln domów jednorodzinnych. Prawdopodobnie właścicielami znaczącej liczby domów może być kilkaset tysięcy są osoby, które nie mają zdolności kredytowej. Czy to może być bariera w realizacji programu?

Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego: Nie jest tak, że piece węglowe w Polsce mają tylko osoby ubogie. Z badań Instytutu Ekonomii Środowiska wynika, że w Polsce około 3,8 mln domów jednorodzinnych ogrzewanych jest węglem. Duża część właścicieli tych domów to osoby zamożne, lub średniozamożne.

Jednak osób na tyle ubogich, że nie stać ich na wymianę pieca, dla których termomodernizacja nie jest pierwszą życiową potrzebą załóżmy, może być 10 procent. To jest 400 tysięcy domów.

To jest jeden z potencjalnych problemów Programu, o których wcześniej mówiliśmy. Jest duża grupa właścicieli domów, którzy mają zdolność kredytową i zasoby gotówki. To oni jako pierwsi skorzystają z tego programu, wezmą dotację, wykorzystają ulgę podatkową.

Za kilka lat kiedy już ten program będzie się w miarę dobrze się toczył pozostaną te osoby, które nie mają zdolności kredytowej, ani gotówki, żeby w ogóle rozpocząć inwestycję. To będzie prawdziwe wyzwanie dla rządu.

Zapowiedziano stworzenie systemu finansowania dla ludzi niezamożnych. Na razie od 15 maja mamy program, który jest korzystny dla średniozamożnych obywateli, jednak tych najbiedniejszych nie jest w stanie aktywizować. Problemem jest znalezienie takich rozwiązań prawnych, które pozwolą gminom ustalić kto zalicza się do grupy niezamożnych mieszkańców i kto może się w rezultacie ubiegać o dodatkowe finansowanie.

Jeśli nawet będzie wiadomo, kto zalicza się do grupy najuboższych posiadaczy domów, to rodzi się pytanie jak ma wyglądać wsparcie finansowe dla tych ludzi, czy to mają być np. stuprocentowe gwarancje BGK dla kredytów udzielanych tym osobom, a może dofinansowanie powinno być tak wysokie aby te osoby w ogóle nie ponosiły żadnych kosztów termomodernizacji i wymiany kotła?

Ważnym postulatem Polskiego Alarmu Smogowego jest to, aby banki włączyły się do dystrybucji środków Programu Czyste Powietrze. Chodzi o to aby banki, które są obecne w każdej gminie pomagały obywatelom pobierając od nich wnioski o dotacje, pomagając w ich wypełnianiu oraz przekazując tym obywatelom finansowanie.

Banki są bardzo sprawne w tego typu działaniach, szczególnie w sytuacji kiedy wiele czynności w czasie pandemii wykonuje się zdalnie. Na razie NFOŚiGW nie radzi sobie dobrze z przekazywaniem środków w ramach programu. Banki zrobiłyby to znacznie szybciej i sprawniej.

To jest bardzo ważna techniczna strona programu. Ale wracając do kredytowania najuboższych. Bank udzielając kredytu spodziewa się, że ten kredyt będzie zwrócony. Osoby bez zdolności kredytowej takiej gwarancji nie dają.

Wydaje mi się, że stuprocentowe dofinansowanie ze strony państwa nie jest najlepszym rozwiązaniem. Takich podarowanych pieniędzy się nie szanuje. Jeśli jest jakiś wkład własny to traktujemy inwestycją jako naszą. Dbamy o nią. Choć zapewne w nielicznych, ekstremalnych przypadkach stuprocentowe dofinansowanie będzie konieczne.

Wyobrażam sobie, że inwestycję w Czystym Powietrzu można w jakimś zakresie wykonać bezgotówkowo, tak jak naprawę samochodu w ramach ubezpieczenia. Ktoś wykonuje inwestycję, a pieniądze są przelewane pomiędzy wykonawcą a bankiem, plus jakiś wkład własny.

Kolejny problem, to fakt, że np. ogrzewanie gazem jest droższe niż ogrzewanie węglem. Tak więc osoba uboga wymieni źródło ciepła na bardziej ekologiczne, ale potem co miesiąc będzie ponosiła wyższe wydatki z tytułu ogrzewania.

Z tym co Pan mówi mogę się zgodzić w przypadku kiedy jest wymieniony piec, ale dom nie jest docieplony. W takiej sytuacji rachunki za ogrzewanie będą wyższe. Ale w przypadku docieplenia i wymiany pieca, ta różnica w kosztach nie jest duża, a nawet może się okazać, że rachunki za ogrzewanie spadną.

Jeśli nawet ogrzewanie gazem jest droższe o 10-20 procent, to warto się zastanowić o ile będzie droższe w skali roku, może o 400 złotych?

Podzielmy to przez 12 miesięcy i zestawmy z wygodą. Dokładanie węgla, usuwanie popiołu, kurz w domu. Korzyści zdrowotne są oczywiste, takie kotły zadymiają również pomieszczenia. Badałem jakość powietrza w podwarszawskich mieszkaniach ogrzewanych „kopciuchami”, okazało się, że powietrze w nich było ponad czterokrotnie gorsze niż dopuszczalna norma.

Kiedy mamy ogrzewanie gazowe nie musimy sobie zawracać głowy obsługą pieca, mamy więcej czasu dla siebie. Poza tym temperatura w domu nie ulega takim wahaniom. To jest zmiana cywilizacyjna. W badaniach, które przeprowadziliśmy okazało się, że na pytanie co najbardziej zachęciłoby ludzi do wymiany pieca na pierwszym miejscu wskazywano wygodę i komfort, dopiero później oszczędności.

Reasumując, nie wszystkie domy da się ocieplić i zmienić w nich piece, ale im więcej takich modernizacji przeprowadzimy tym lepsza będzie jakość powietrza w Polsce. Chodzi tu o umasowienie całego projektu.

Teraz patrząc na tempo realizacji Programu Czyste Powietrze warto powiedzieć, że powinniśmy mieć już podanych termomodernizacji do września 600 tysięcy domów. Program trwa już dwa lata. Założeniem było 300 tysięcy realizacji rocznie. W tej chwili, wg danych z kwietnia mamy 130 tysięcy w wniosków o termomodernizację.

Zostało jeszcze 8 lat. Co oznacza, że zaległości trzeba będzie w kolejnych latach nadrabiać. Czyli rocznie termomodernizować nie 300 tysięcy domów, ale może 400 tysięcy.

NFOŚiGW zmodyfikował zasady programu, aplikowanie i składanie wniosku zostało bardzo uproszczone. To dobry krok, ale bez włączenia banków do programu, bez przyśpieszenia jego realizacji nie da się osiągnąć celów Czystego Powietrza.

Rada Ministrów w ubiegłym tygodniu przyjęła projekt zmiany, ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów domów. Między innymi zmiany dotyczą programu „Stop Smog” gdzie środki finansowe są przekazywane gminom, a następnie trafiają do osób ubogich energetycznie, zamieszkujących domy jednorodzinne, które wymagają termomodernizacji. Jak Pan ocenia te zmiany?

Rząd zmodernizował program „Stop Smog”, który jest skierowany do najuboższych obywateli ponieważ jego dotychczasowe działanie nie było efektywne. Budżet 1,2 mld zł na 6 lat trwania programu oznacza, że skorzysta z niego 25-30 tysięcy domów. Nie jest to zbyt duża liczba. Zobaczymy jak gminy zareagują na nowe zasady przyznawania środków.

Robert Lidke
Robert Lidke, redaktor naczelny portalu aleBank.pl, współtwórca pierwszego magazynu biznesowego w polskich mediach elektronicznych – Radio Biznes, nadawanego w radiowej Jedynce od jesieni 1989 r. Inicjator utworzenia i szef portalu ekonomicznego Polskiego Radia gospodarka.polskieradio.pl, były redaktor naczelny Naczelnej Redakcji Gospodarczej Polskiego Radia, ostatni redaktor naczelny Gazety Prawnej przed jej połączeniem z Dziennikiem.
Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: