Czyżby kolejne cięcia stóp procentowych?

Komentarze ekspertów

W ubiegły poniedziałek rynki amerykański i kanadyjski były zamknięte z powodu święta pracy. Brak płynności sprawił, że kursy walutowe oscylowały w dość wąskich zakresach. Niska zmienność była też wynikiem oczekiwania inwestorów na posiedzenia kilku banków centralnych, a także z uwagi na niepewność geopolityczną, związaną z kryzysem na Ukrainie.

W ubiegły poniedziałek rynki amerykański i kanadyjski były zamknięte z powodu święta pracy. Brak płynności sprawił, że kursy walutowe oscylowały w dość wąskich zakresach. Niska zmienność była też wynikiem oczekiwania inwestorów na posiedzenia kilku banków centralnych, a także z uwagi na niepewność geopolityczną, związaną z kryzysem na Ukrainie.

W minionym tygodniu miały miejsce posiedzenia banków centralnych Szwecji, Kanady, Australii, Anglii, EBC, Japonii i Polski. Analitycy oczekiwali, że wszystkie z nich nie zmienią obecnie obowiązujących stóp procentowych. Ich prognoza była dość celna - tylko EBC wyłamał się i obniżył cenę pieniądza. Większość banków centralnych wydała komunikaty, w których dość pozytywnie oceniła stan lokalnych gospodarek. Inwestorzy skupili się jednak na konferencji prasowej po posiedzeniu EBC oraz na sondażach przed szkockim referendum niepodległościowym, zaplanowanym na 18-tego września. Indeks mierzący wartość dolara względem koszyka walut zanotował 11-miesięczne maksimum.

Złoty zdołał odrobić niewielką część strat wobec euro, jednak w stosunku do dolara wciąż pozostaje w pobliżu rocznych minimów. Duża aktywność inwestorów przypadła na moment po ogłoszeniu rozejmu na Ukrainie, a następnie gdy agencje prasowe poddały go w wątpliwość. Spotkanie członków NATO tymczasowo uspokoiło sytuację. Premier Donald Tusk przyjął nominację na szefa Rady Europy, co spowodowało zamieszanie w lokalnej polityce. Raport o koniunkturze w przemyśle wskazał na wciąż niepewny wzrost tego sektora. Inwestorzy czekali już jednak na decyzję RPP o stopach procentowych. Rada pozostawiła stopy na obecnym poziomie, lecz dała do zrozumienia, że szanse na cięcie ceny pieniądza wzrosły - w formie serii obniżek stóp procentowych. Nie trudno się domyślić, że po takim komunikacie złoty oddał wcześniej osiągnięte zyski. 

W tym tygodniu brak istotnych danych gospodarczych sprawi, że uwaga inwestorów skieruje się znów w stronę sytuacji na Ukrainie. Obecny stan rzeczy nie rokuje dobrze i potencjał złotego do wzrostów będzie ograniczony, tym bardziej iż NBP rzeczywiście może pójść drogą EBC i obniżyć cenę pieniądza w najbliższych miesiącach.

Agnieszka Durlej
Client Group Manager
Western Union Business Solutions Polska

Udostępnij artykuł: