Dalsze sygnały poprawy koniunktury w USA

Finanse i gospodarka

W dwa miesiące stopa bezrobocia w Stanach Zjednoczonych spadła o 0,5 pkt. proc. do najniższego poziomu od ponad 3 lat. Jest to w dużej mierze efekt wykluczenia ze statystyk osób zbyt długo poszukujących zatrudnienia. Liczba tworzonych miejsc pracy nie jest póki co imponująca, ale sygnały poprawy sytuacji na rynku pracy są ewidentne.

Stopa bezrobocia w Stanach Zjednoczonych spadła we wrześniu do najniższego poziomu od stycznia 2009 r. i wyniosła 7,8 proc – podał Departament Handlu. Dane pozytywnie zaskoczyły, ponieważ mediana prognoz analityków oczekiwała wzrostu stopy bezrobocia do 8,2 proc. z 8,1 proc. zanotowanych miesiąc wcześniej. Zaskoczeniem nie była natomiast liczba nowych miejsc pracy stworzonych poza rolnictwem w USA (114 tys.). Pozytywny wydźwięk piątkowego raportu zwiększają korzystne rewizje danych za dwa poprzednie miesiące. W sierpniu liczba etatów wzrosła o 142 tys., a nie o 96 tys. jak podawano pierwotnie, zaś w lipcu wzrosła o 181 tys., a nie 141 tys. z poprzedniej publikacji. W bacznie obserwowanym sektorze prywatnym liczba miejsc pracy wzrosła o 104 tys., czyli mniej od prognozowanych 130 tys. Miesiąc wcześniej w sektorze prywatnym stworzono 97 tys. etatów (korekta ze 103 tys.). Kolejny miesiąc z rzędu spadło natomiast zatrudnienie w przemyśle. We wrześniu w sektorze ubyło 16 tys. etatów wobec oczekiwań utrzymania zatrudnienia na niezmienionym poziomie i spadku o 22 tys. w sierpniu. Również mniej śledzone, pozostałe składowe raportu, dające dobry obraz rynku pracy na nadchodzące miesiące, okazały się lepsze od prognoz. Średnia liczba godzin przepracowanych w tygodniu wzrosła do 34,5 z 34,4, a przeciętna płaca zwiększyła się o 0,3 proc. (m/m) do 23,58 dol./godz.

Raport z amerykańskiego rynku pracy to kolejna pozytywna niespodzianka, jeśli chodzi o największą gospodarkę świata. Już od kilku tygodniu dane pokazujące bieżący stan aktywności lub wskaźniki wyprzedzające koniunktury, okazują się lepsze od oczekiwań. Nie inaczej było w przypadku kluczowych informacji o liczbie nowych etatów czy odsetka osób bez zatrudnienia. Co prawda wrześniowy wynik jest trochę na wyrost, ponieważ mocny spadek bezrobocia to w dużej mierze efekt wypadnięcia ze statystyk osób zbyt długo poszukujących pracy niemniej, widać wyraźnie pojawiające się sygnały ożywienia. Kolejne miesiące powinny być pod tym względem również korzystne. Szybkie obniżanie się stopy bezrobocia może poddać w wątpliwość sens ogłaszania QE3 albo dyskusje czy przypadkiem Fed nie zdecyduje się na wcześniejsze, niż się tego obecnie oczekuje, zakończenie programu skupu obligacji. Na razie na rozważanie takiej ewentualności jest, w naszej ocenie, zdecydowanie za wcześnie. Stopa bezrobocia nie będzie w przyszłości spadać tak szybko jak obecnie (spadek o 0,5 pkt. proc. w dwa miesiące). Kiedy firmy zaczną chętniej zatrudniać nowych pracowników, coraz więcej osób, które obecnie nie figuruje w statystykach, będzie powracało na rynek pracy. Spowoduje to sytuację odwrotną do tej, która ma miejsce obecnie. Duża liczba tworzonych etatów będzie powodowała niewielki spadek bezrobocia lub wręcz utrzymywanie się jej na dotychczasowym poziomie. Dlatego powrót odsetka osób bez zatrudnienia w okolice 6,5 proc., które – jak można mniemać – Fed uzna za satysfakcjonujące, co jest warunkiem zakończenia QE3, zajmie jeszcze dobre kilkanaście miesięcy.

Piątkowe dane zwiększają prawdopodobieństwo, że odzyskująca wigor gospodarka USA pociągnie za sobą pozostałe regiony, w szczególności pogrążoną w recesji Europę. Ostatnie decyzje europejskich przywódców pozwalają oczekiwać pozytywnych rozstrzygnięć, jeśli chodzi o zmagania z kryzysem zadłużenia. Jeśli tylko nic niepokojącego nie stanie się w najbliższym czasie w trzecim, kluczowym regionie świata – Chinach – globalna gospodarka zacznie w przyszłym roku wykazywać oznaki trwałego ożywienia.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: