Dalsze sygnały słabnięcia presji inflacyjnej

Finanse i gospodarka

Złoty ostatecznie wybija się z konsolidacji przełamując 4,1100 wobec euro. Trwałe przebicie tego poziomu będzie oznaczało, że droga do wzrostów w okolice 4,1500 zostanie otwarta. Dziś w centrum uwagi dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu. Oba raportu będą najpewniej bardzo słabe, co da kolejny, po wczorajszej inflacji bazowej, argument zwolennikom obniżek stóp procentowych w RPP.

Inflacja bazowa, z wyłączeniem wrażliwych na wahania cen żywności i energii, spadła we wrześniu do 1,9 proc. w porównaniu do września ubiegłego roku i wobec 2,1 proc. zanotowanych w sierpniu – wynika z danych Narodowego Banku Polskiego. Dane okazały się zgodne z naszymi oczekiwaniami, choć niższe od konsensusu, który zakładał utrzymanie wskaźnika na poziomie 2,1 proc. (r/r). Miesiąc do miesiąca ceny bez wrażliwych kategorii utrzymały się na niezmienionym poziomie.

Po wrześniowym spadku inflacja bazowa znalazła się na najniższym poziomie od półtora roku (od lutego 2011 r.). Na wynik w ubiegłym miesiącu w największym stopniu wpłynęły spadki cen odzieży i obuwia oraz zdrowia. Odczyt jest potwierdzeniem malejącej presji na wzrost cen w Polsce i daje zielone światło Radzie Polityki Pieniężnej do rozpoczęcia cyklu obniżek stóp procentowych. Spodziewamy się, że na najbliższym posiedzeniu 7 listopada RPP obetnie stopy co najmniej o 25 pkt. bazowych i będzie kontynuowała proces łagodzenia polityki pieniężnej do końca I kw. 2013 r. W marcu przyszłego roku stopy powinny znaleźć się na poziomie 3,50-3,75 proc.

Tymczasem nie wszyscy członkowie Rady Polityki Pieniężnej są przekonani do obniżek oprocentowania. Wypowiadający się jeszcze przed publikacją NBP A. Kaźmierczak stwierdził, że RPP nie powinna obniżać stóp procentowych, ponieważ łagodna polityka pieniężna prowadzona przez zachodnie banki centralne stwarza zagrożenie ponownego wzrostu inflacji. Wykluczył możliwość wejścia polskiej gospodarki w recesję. Spodziewa się przyspieszenia wzrostu PKB począwszy od II kw. 2013 r. Odnosząc się do zapowiedzi premiera i ministra finansów o tym, że NBP przedstawi wkrótce program stymulowania gospodarki zaprzeczył, by Bank przygotowywał jakąkolwiek tego typu strategię. Dodał, że NBP nie będzie również wykorzystywać rezerw walutowych by wspierać prowzrostową politykę rządu.

Dziś opublikowane zostaną kolejne ważne dane z polskiej gospodarki. Główny Urząd Statystyczny poda do publicznej wiadomości informację o sprzedaży detalicznej i bezrobociu we wrześniu. Spodziewamy się, że dane o konsumpcji będą stosunkowo dobre i wielkość sprzedaży będzie wyraźnie powyżej wyniku zanotowanego przed rokiem. Będzie to jednak w dużej mierze efekt wzrostu cen, a nie realnej siły konsumpcji. Sytuacja, jeśli chodzi o poziom wynagrodzeń (we wrześniu miał miejsce realny spadek średnich płac) oraz rynek pracy pozostaje niekorzystna, co w kolejnych miesiącach przełoży się na osłabienie sprzedaży detalicznej. Stopa bezrobocia we wrześniu najprawdopodobniej ponownie wzrosła. Spodziewamy się wyniku na poziomie 12,5 proc.

Dziś również przed deputowanymi do niemieckiego parlamentu przemawiał będzie prezydent EBC M. Draghi. Wystąpienie będzie poświęcone ewolucji kryzysu w strefie euro oraz szczegółom ogłoszonego we wrześniu planu skupu obligacji zadłużonych krajów UE17 (OMT). Być może pojawią się jakieś bliższe sugestie odnośnie planów wsparcia banków oraz wspólnego nadzoru.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: