Dane GUS w centrum uwagi

Finanse i gospodarka

Złoty pozostaje mocny dzięki utrzymującym się wzrostom na eurodolarze. W centrum uwagi dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu z Polski (o 10.00). Nie spodziewam się żadnej pozytywnej niespodziany, co może sprowokować korekcyjne odbicie par złotowych w górę.

Złoty pozostaje mocny dzięki utrzymującym się wzrostom na eurodolarze. W centrum uwagi dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu z Polski (o 10.00). Nie spodziewam się żadnej pozytywnej niespodziany, co może sprowokować korekcyjne odbicie par złotowych w górę.

Wczorajsza sesja przyniosła dalsze wzmocnienia polskiej waluty. Zmiany były w dużej mierze odzwierciedleniem wahań z rynku międzynarodowego. Już w pierwszych godzinach handlu kursy przebiły ubiegłotygodniowe minima (4,2350 na EUR/PLN i 3,2200 na USD/PLN) i kontynuowały spadki aż do zakończenia sesji. Na rynek nie napłynęły żadne istotne informacje, które mogłyby zmienić postrzeganie sytuacji przez inwestorów.

Główny Urząd Statystyczny opublikował wyniki ankiet ocen koniunktury w poszczególnych sektorach gospodarki. Okazały się one w większości nieznacznie lepsze niż przed miesiącem, ale utrzymały na poziomach niższych niż przed rokiem. Po dwóch miesiącach pogorszenia w II kw., stabilizację zanotowano w kluczowej branży, czyli przemyśle. Dalszą poprawę zanotowano w budownictwie oraz handlu detalicznym. Sytuacja w handlu hurtowych od dłuższego czasu utrzymuje się na podobnym poziomie. W większości branż ocena bieżącej koniunktury (diagnoza) pozostaje bardziej pesymistyczne niż oczekiwania na nadchodzące kilka miesięcy (prognoza). Jest to sytuacja typowa dla fazy przejściowej koniunktury. Przedsiębiorcy zakładają odbicie aktywności w dalszej części roku.

Dziś potencjalnie ważne dla złotego dane z polskiej gospodarki. W Biuletynie Statystycznym GUS opublikuje informację o sprzedaży detalicznej i bezrobociu w czerwcu. Mediana prognoz ekonomistów wskazuje na lekkie przyspieszenie obrotów handlowych do poziomu 1,1 proc. r/r, czyli poziomu najwyższego o stycznia br. Pomimo sygnałów ożywienia aktywności w naszym kraju, nie spodziewamy się by dane szczególnie pozytywnie zaskoczyły. Ze względu na trudną sytuację na rynku pracy oraz niską dynamikę płac, jeszcze przez kolejne kilka miesięcy konsumpcja w Polsce będzie wykazywać relatywną słabość w porównaniu do innych sektorów gospodarki. Ożywienie sprzedaży detalicznej będzie sygnałem utrwalania się procesu odbudowy aktywności po spowolnieniu. Jeśli chodzi o bezrobocie, spodziewamy jest dalszy, sezonowy spadek odsetka osób bez zatrudnienia w stopniu porównywalnym do lat ubiegłych. Prawdziwym testem dla kondycji rynku pracy będą miesiące jesienne. Skala wzrostu liczby Polaków bez zatrudnienia między wrześniem a grudniem będzie wyznacznikiem zachowania stopy bezrobocia w pierwszej połowie 2014 r.

Publikacja GUS nie powinna znacząco przełożyć się na notowania złotego. Odczyt poniżej mediany oczekiwań może stać się przyczynkiem do łagodnej wyprzedaży polskiej waluty. Dane nie zmienią jednak postrzegania sytuacji w zakresie stóp procentowych oraz wizji łagodnego ożywienia gospodarczego w dalszej części roku. Taki scenariusz od kilkunastu sesji dyskontuje już rynek. Wynik znacząco lepszy niż prognozowane 1,1 proc. r/r powinien spowodować powrót kursów w rejony wczorajszych minimów.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: