Dane małego kalibru zapowiadają spokojna sesję

Finanse i gospodarka

Poniedziałkowa sesja nie zmieniła obrazu rynku. Podobnie zanosi się dzisiaj. Mimo, że jest sporo danych w kalendarzu jednak ich znaczenie pozostaje daleko za posiedzeniem ECB czy amerykańskim rynkiem pracy.

Poniedziałkowa sesja upłynęła bardzo spokojnie. Nieznacznie zyskało euro ale ruch z 1,2680 na 1,2705 trudno nawet nazwać korektą. Rynek czeka na czwartkowe posiedzenie ECB oraz piątkowe dane z USA. W kontekście tych ostatnich można przywołać wypowiedź członka FED Charlesa Evansa, który będzie miał prawo głosy w przyszłym roku. Jego zdaniem pierwszy ruch w podwyżkach stopy procentowej nie nastąpi wcześniej niż w połowie 2015 a być może później. Evans argumentuje to niezadowalającą sytuacją właśnie na rynku pracy. W trakcie sesji zyskał także złoty i także ruch był nieznaczny. Ewidentnie wyczekiwanie na ważniejsze publikacje w drugiej części tygodnia spowalnia rynek.

Wczoraj do Sejmu trafił projekt budżetu na przyszły rok. Założenia, przynajmniej co do wzrostu PKB, są raczej optymistyczne. Rząd widzi wzrost PKB o 3,4 proc., zakłada 46-cio miliardową dziurę budżetową oraz szacuje średnioroczną inflacje na poziomie 1,2 proc. Prace w Sejmie i Senacie nad nowym budżetem nie mogą przekroczyć 4 miesięcy w przeciwnym razie Prezydent będzie miał prawo skrócić kadencję Sejmu. Szczególnie zagrożony wydaje się wzrost PKB o zakładane 3,4 proc. tym bardziej, że Polska gospodarka bardzo dużo traci na nałożonych na Rosję sankcjach gospodarczych i oczywiście rosyjskich kontr-sankcjach. Sami Rosjanie zresztą zaczynają się już martwić o stabilność swojego systemu finansowego. Jak na razie rubel sporo stracił, przekroczył już 40 rubli za dolara oraz 50 rubli za euro. Eksperci podkreślają, że bez znacznych interwencji Banku Centralnego wartość rubla będzie dalej systematycznie spadać.

Sprawy związane z przyszłorocznym budżetem zapewne pojawia się także w jutrzejszym expose Premier Ewy Kopacz. Można też liczyć na poruszenie kwestii gospodarczych czy wprowadzenia w Polsce wspólnej waluty.

Dzisiejszy kalendarz makro zawiera cześć ciekawszych pozycji to jednak dopiero dane z USA mogą nieco zwiększyć zmienność choć jest raczej mało prawdopodobne by znacznie wpłynęły na obraz rynku. Poznaliśmy już sprzedaż detaliczną z Niemczech. Wynik 2,5 proc. m/m wobec -1,1 proc. (po korekcje z -1,4 proc.) w lipcu jest widoczna poprawą ale dane za sierpień nie wpłynęły na euro. Spodziewamy się kolejnej spokojnej sesji opartej na trendzie bocznym zarówno na eurusd jak i eurpln.

EURPLN: Kurs EUR/PLN na otwarciu jest w okolicy 4,1770 i wzorem dnia wczorajszego oczekujemy zmienność w granicach pół grosza. Zapewne nie uda się złotemu naruszyć 4,17-tu. Dane średniego znaczenia zapowiadają spokojną sesję.

EURUSD: Wypowiedź członka FED Charles Evansa dotycząca stóp procentowych pozwoliła na krótki powrót powyżej 1,27. Dzisiejszy kalendarz sugeruje podobne zachowanie także najbardziej prawdopodobny scenariusz to zakres wahań między 1,2660 a 1,2730.

Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: